Z każdym kolejnym testem sprzętów marki Eve, mam coraz większą przyjemność. To funkcjonalny, piękny i przede wszystkim niezawodny sprzęt dla każdego fana smart home’owych rozwiązań opartych na ekosystemie od Apple. Dzisiaj w roli głównej przede wszystkim czujnik jakości powietrza, ale temperatury i wilgotności zarazem: Eve Room.

Po Eve Weather to kolejny sprzęt tej marki, który przyszło mi testować, a zdradzę Wam w tajemnicy, że to dopiero początek, bo jeszcze więcej czeka w kolejce. Marka Eve to niemiecki producent akcesoriów dla smart home, który robi to w doskonały dla siebie sposób. Ich produkty wykonane są z bardzo dobrej jakości komponentów, a do tego mają bardzo spójną linię tego, jak wyglądają. To ogromna zaleta, bo są one po prostu cieszące oko i doskonale uzupełniające domowe wnętrza. Jest jednak jeszcze jeden aspekt, który powoduje, że Eve wyróżnia się na tle konkurencji: ogromna dbałość o prywatność.

Eve Room

Jak głosi informacja na pudełku:

  • No Eve Cloud (brak chmury)
  • No Profiling (brak profilowania użytkowników)
  • No Registration (brak rejestracji)

Eve na straży prywatności

Eve Room

To w zasadzie dość smutne, że niewiele mamy w świecie techowych brandów, które dbają o prywatność swoich klientów jak Eve. W dobie waluty, jaką są informacje o kliencie. Ponurym standardem jest maksymalne wyciąganie informacji poprzez rejestracje w przeróżnych dodatkowych aplikacjach.

Eve tego zaskakująco nie robi. Ich sprzęt wypakowujesz z pudełka, dodajesz do swojego aplikacyjnego domu i całość jest gotowa do użytku. Bez rejestracji, bez zostawiania żadnych danych. Wielki szacunek za to, tym bardziej że raz po raz głośno jest o wyciekach danych lub przypadkowym do nich dostępie na serwerach producenta. Niestety sporo ostatnio takich rewelacji.

Eve Room

Eve Room – co w pudełku?

W pudełku znajdziemy oczywiście urządzenie Eve Room, a do tego przewód ładujący micro USB i paczka instrukcji. Jestem na tym punkcie nieco uprzedzony i zawsze wytykam producentom sprzętu, zastosowanie microUSB, zamiast USB-C. O ile rozumiem zastosowanie tego rozwiązania w urządzeniach budżetowych, które mają być ultratanie, by były konkurencyjne, o tyle w przypadku Eve działa ona w górnej części segmentu, stąd dziwi mnie brak USB-C.

  • Domowy czujnik jakości powietrza Eve Room
  • Przewód do ładowania ze złączem USB
  • Skrócona instrukcja obsługi

Pierwsze koty za płoty, to drobne nieporozumienie wynagradza piękna aluminiowa ramka, którą znamy już z Eve Weather, to zdaje się  dokładnie ta sama. W odróżnieniu jednak, mamy tutaj możliwość sterowania wyświetlaczem e-inkowym, za pomocą zgrabnie schowanych, dotykowych przycisków z prawej i lewej stronie ekranu. Za ich pomocą możecie zmienić sposób prezentowania danych, trzy opcje do wyboru:

Mnie najbardziej przypadła do gustu opcja z gwiazdkami i wyróżnieniem temperatury, jako że spędzam pierwszą zimę w nowym domu i monitorowanie temperatury w różnych miejscach domu, stało się moją obsesją.

Eve Room

Specyfikacja Eve Room

  • Thread, Bluetooth, USB, Komunikacja bezprzewodowa
  • Zgodność z interfejsem Bluetooth: Bluetooth 4.0
  • Wysokość: 5,4 cm
  • Długość: 1,5 cm
  • Szerokość: 5,4 cm
  • Masa: 44 g

Z tyłu urządzenia znajdziemy wspomniany port do ładowania (micro-USB agrh!), a także możliwość zresetowania urządzenia, jak i powieszenia go na ścianie. Ja do tej pory nie mogę się zdecydować na jedną opcję, póki komfortowo zmienia miejsce położenia, stojąc na wybranych powierzchniach.

Eve Room

Eve Room – konfiguracja i aplikacja mobilna

Po uruchomieniu urządzenia i dodania go do Domu w iOS całość jest właściwie gotowa do użytku (nie trzeba niczego, nigdzie rejestrować). Jeśli chodzi o ustawienia, to w aplikacji Eve możecie ustawić o jednostce temperatury, przełączając ją między stopniami Celsjusza lub Fahrenheita, możecie zrobić również migracje danych między tymi jednostkami i oczywiście sprawdzić stan baterii.

Eve Room

Ten ostatni aspekt jest interesujący, patrząc na czas pracy mojego urządzenia i faktu, że często go przenoszę między pokojami, wzbudzając oczywiście czujniki, których praca ma wpływ na baterię, to powiem, że jest bardzo przyzwoicie. Producent mówi o 6 tygodniach działania na baterii, a mój Eve Room pracuje od połowy listopada do teraz (4.12) i stracił raptem 1/4 baterii. To w praktyce oznacza, że spokojnie bateria powinna wytrzymać ok. 2 miesięcy pracy, a może i więcej, jeśli urządzenie będzie pracowało statycznie w jednym pokoju.

Eve Room

Aplikacja mobilna jest oczywiście ujednolicona dla wszystkich akcesoriów Eve, a więc i wykresy dla Eve Room będą analogiczne jak dla Eve Weather, wzbogacone dodatkowo oczywiście o wykres pomiaru jakości powietrza. W jego wypadku sprawdzana jest zawartość VOC w powietrzu, czyli tzw. lotnych związków organicznych:

Pozwala wykrywać szkodliwy poziom lotnych związków organicznych (VOC) emitowanych przez rzeczy używane na co dzień, na przykład meble, urządzenia elektroniczne czy różne gadżety.
Obserwuj, jak różne aktywności, takie jak gotowanie czy sprzątanie, powodują obniżenie jakości powietrza w domu. Żeby wiedzieć, kiedy najlepiej go przewietrzyć.

I działa to bardzo dobrze. Po nocy w sypialni jakość powietrza wyraźnie spada, co ilustrują gwiazdki na ekranie Eve Room, po krótkim wietrzeniu widać diametralną zmianę, a detale pomiarów możecie sprawdzić bezpośrednio w aplikacji.

Eve Room to oczywiście tylko prolog lub wyzwalacz do większych akcji, chociaż również funkcjonalne urządzenie pomiarowe na potrzeby domu. Pełna moc jego wykorzystania pojawi się oczywiście w momencie stworzenia konkretnych automatyzacji. Informowanie o niskiej jakości powietrza, uruchomienie wentylatora/rekuperatora/oczyszczacza. Pewnie kilka z tych scenariuszy będę mógł Wam niebawem zaprezentować. Niemniej Eve Room to świetny sprzęt dla osób, które chcą mieć pewność, że jakość powietrza w ich pomieszczeniach jest na najwyższym poziomie, za pomocą małego, zgrabnego i pięknie wyglądającego urządzenia.