Do pewnego czasu Elon Musk był idolem ludzi pasjonujących się trendami przyszłości i technologią. Odkąd zdecydował, że dla własnej zabawy wykupi Twittera, jego idealny wizerunek legł w gruzach, a zamiast uwielbienia zaczął wzbudzać śmiech.

Po ostatnich ekscesach związanych z m.in. zmianą logo Twittera na memowego psa, chyba nikt już nie ma wątpliwości, że ta platforma społecznościowa przestała być miejscem poważnych rozmów. A przynajmniej dla samego Elona Muska.

Elon Musk

Elon Musk tworzy firmę o poważnej nazwie X

Nie od dziś wiadomo, że we współczesnym świecie najważniejsze informacje handlowe, ekonomiczne i polityczne przekazuje się za pomocą tweeta na Twitterze. Wiedzą o tym czołowi influencerzy tacy jak Donald Trump czy Kim Kardashian. Elon Musk wydał właśnie oświadczenie z wyczerpującą komunikacją, dotyczącą de facto, rozwiązania spółki-matki Twittera. Całość komunikatu poniżej.

O co konkretnie chodzi? Wraz z początkiem kwietnia spółka Twitter Inc. przestała istnieć. Na jej miejsce powołano firmę o nazwie X, która ma być firmą nadrzędną względem wszystkich projektów Elona Muska. Z jednej strony szokujące, z drugiej absolutnie nie wiadomo co to oznacza i jakie będzie miało konsekwencje. Przypomnijmy, że Google i Facebook działają na podobnej zasadzie. Każda z tych korporacji ma nadrzędną firmę (odpowiednio: Alphabet i Meta), które biorą na siebie ciężar zarządzający i kreują kolejne marki do zarządzania. A przy tym tworzą zdrową sytuację i skutecznie odsuwają podejrzenia monopolu rynkowego.

Dodam także, że Elon Musk kupując Twittera za 44 miliardy dolarów dokonał wyjątkowego czynu obniżenia wartości firmy o prawie 50%. Zmysł inwestycyjny zawiódł w tym wypadku, ale trochę obecny prezes Twittera sam się prosił o katastrofę. Ćwierkająca platforma przeszła głębokie kryzysy pod jego wodzą, a w tym m.in.: masowe odchodzenie z platformy na rzecz Mastodonu, odejście głównych reklamodawców, ban reklamowy ze strony Apple, gwałtowne wymuszenie przejścia na Twitter Blue czy zastąpienie logo aplikacji psem z memów. Niezły wynik, jak na rok rządów.

Co pan robisz, panie Musk?

Pojawiają się pierwsze ptaszki (skoro o Twitterze mowa), mówiące o tym, że Musk podąża ścieżką chińskiej platformy WeChat. Aplikacja ta ma docelowo zawierać w sobie więcej funkcji, niż tylko popularne elementy mediów społecznościowych. Nie wykluczone, że Musk szykuje się do przejęcia innej firmy i szykuje sobie miękkie lądowanie. Z drugiej strony, powołanie nadrzędnej firmy względem Twittera da większy spokój ducha dla potencjalnych inwestorów i pozwoli uchronić inne marki, w przypadku drastycznych spadków cen akcji. A te jak wiadomo, pod rządami Muska zdarzają się dosyć cyklicznie. 

Pracownik Twittera spytał Muska, czy jest zwolniony