Chińskie smartfony kosztujące mniej niż 700 złotych będą zakazane? Xiaomi i realme w tarapatach

IFA 2022 RELACJA! Byliśmy na IFA 2022! Zobacz najciekawsze gadżety!

Według informacji Bloomberga smartfony z Chin kosztujące mniej niż 150 dolarów mogą zostać niebawem zakazane na rynku indyjskim. Ta kontrowersja ma jednak całkiem dobre uzasadnienie.

Indie są specyficznym rynkiem, na którym najlepiej radzą sobie naprawdę tanie smartfony. Według danych Couterpoint Research, urządzenia kosztujące do 700 złotych odpowiadają tam za jedną trzecią sprzedaży. Lwia część segmentu jest „zajęta” przez chińskie marki. To kłopot dla lokalnych firm, takich jak Lava czy Micromax, które nie są w stanie rywalizować na własnym podwórku z realme czy Xiaomi. Jeśli wierzyć doniesieniom, rząd planuję rozwiązać tę kwestię wyjątkowo drastycznie.

Zakaz sprzedaży może objąć tanie smartfony z Chin

Na ten moment rząd indyjski nie potwierdził doniesień, ale też nie zaprzeczył informacjom opublikowanym przez Bloomberga, natomiast bazując na wcześniejszych decyzjach tamtejszych włodarzy, czuję, że to całkiem realny scenariusz. Swojego czasu na wspomnianym rynku zablokowano ogrom gier z Chin, do których zaliczał się także kultowy PUBG.

R E K L A M A

Smartfony

Walka z realme czy Xiaomi to dla lokalnych producentów starcie bez szans. Oczywiście pod warunkiem, że nikt nie poda im pomocnej dłoni. Takowa zostanie wyciągnięcia prawdopodobnie przez rządzących, którzy wdrożą stosowne regulacje ograniczające lub całkowicie blokujące sprzedaż smartfonów z Chin, których cena nie przekracza 150 dolarów. W bezpośrednim przeliczeniu daje nam to około 700 złotych. Indie już wcześniej przyglądały się przedsiębiorstwom: OPPO, vivo i Xiaomi z uwagi na potencjalne uchylanie się od płacenia podatków. Choć nikt nie powiedział tego wprost – mogło to mieć dodatkowe znaczenie.

Czy ewentualna realizacja „planu” przez rząd faktycznie da przewagę lub choćby wyrówna szanse lokalnych przedsiębiorstw? Z pewnością, ale obawiam się, że Chiny mogą próbować odegrać się za takowe działania. Jako że mamy do czynienia z potęgą gospodarczą, można spodziewać się dotkliwego odwetu w postaci między innymi sankcji.

Amazon przejmuje iRobot. Co z danymi użytkowników autonomicznych odkurzaczy?


Posłuchaj nas!

Zobacz także

11 lat temu odszedł Steve Jobs, twórca potęgi Apple Rząd chce kontrolować Twoją skrzynkę e-mail. Kontrowersyjny pomysł MON