3.02.2026 8:00

Apple szuka alternatywnych dostawców chipów i patrzy na Intel

Tajwański TSMC przez dekadę był głównym dostawcą chipów dla Apple. W najbliższych latach to może się jednak zmienić, a tym, który zyska na tym najwięcej może być Intel.

Apple M5 hero

Apple ma swoim koncie długą i raczej owocną współpracę z amerykańskim producentem procesorów, którego rozpoznawalności nie da się kwestionować. Intel przez lata nie tylko produkował procesory montowane w Makach, ale brał także udział i ich projektowaniu. W 2020 roku, gdy Apple wydało pierwszy komputer z układem M1 giganci rozstali się, a we wrześniu ubiegłego roku sprzęt z logo Intel Inside stracił wsparcie. Obecnie mamy do czynienia z piątą generacją autorskich chipów M i gdy wszyscy wypatrują już informacji o układach M6 pojawiają się przecieki dotyczące możliwego powrotu do kooperacji Apple i Intela. Ta miałaby jednak wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze sześć lat temu.

Intel i Apple znów razem? Być może, ale na innych zasadach

Według dziennikarzy Wall Street Journal, Apple szuka alternatywnego dla TSMC dostawcy procesorów do swoich urządzeń. Źródła, na które powołują się reporterzy mówią, że producent iPhone’ów rozgląda się na rynku widząc, że Tajwańczycy w coraz większym stopniu skupiają się na zaspokojeniu potrzeb Nvidii i innych firm związanych z AI. Być może w Cupertino jest to postrzegane jako zagrożenie i zarząd obawia się zepchnięcia potrzeb Apple na dalszy plan w obliczu zwieszającej się liczby klientów zainteresowanych w zasadzie tylko i wyłącznie sztuczną inteligencją. Choć w tekście WSJ nie padają nazwy konkretnych firm, z którymi Apple miałoby nawiązać współpracę, to w branży od jakiegoś czasu mówi się, że już w 2027 lub 2028 roku to Intel miałby znów produkować dla Apple.


Apple ma plany na drugiego składanego iPhone’a. Tym razem w formie klapki

Apple ma plany na drugiego składanego iPhone’a. Tym razem w formie klapki

Według najnowszych wiadomości Apple może chcieć wprowadzić do oferty kolejny model ze składanym wyświetlaczem po wersji, którą zobaczymy już we wrześniu. Informacje o tym pojawiały się już wcześniej, teraz docieramy…

Analityk finansowy Jeff Pu kilka miesięcy temu mówił, że w przeciągu dwóch lat Intel mógłby przejąć produkcję chipów dla iPhone’ów. Gdyby te informacje miały się potwierdzić, to amerykański producent miały wytwarzać układy A21 lub A22. Co ważne, udzielający się w tych nieoficjalnych dyskusjach są póki co zgodni co do tego, że Intel byłby odpowiedzialny za chipy dla tańszych modeli smartfonów czy też komputerów, a więc wersji nie-Pro. W ubiegłym roku uznany w branży leaker Ming-Chi Kuo wypowiadał się w tej kwestii mówiąc, że ponowna współpraca dwóch gigantów miałaby dotyczyć podstawowych modeli układów M dla Maków i iPadów, a sama produkcja mogłaby ruszyć już w połowie 2027.

Wafel Intel
Wafel z procesorami Intel przed pocięciem

Gdyby plotki miały się zmaterializować, mielibyśmy do czynienia z powrotem do współpracy dwóch firm, które jeszcze kilka lat temu, wydawało się, rozdzieliły się na zawsze. Decyzja Apple o pójściu swoją drogą w przypadku procesów z serii M dla wielu była znakiem, że Intel nie jest już liderem swojej branży. Teraz, po latach, Intel ma być jedynie podwykonawcą i nie brać udziału w projektowaniu nowych chipów, i co więcej mógłby liczyć na produkowanie tylko mniej zaawansowanych układów. Z biznesowego punktu widzenia, Apple zapewne potrzebuje dywersyfikacji dostawców, ale podział na intelowskie układy nie-Pro i teoretycznie dużo lepsze chipy  produkowane przez TSMC przypomina mi rozróżnienie na modele Samsung Galaxy S dla USA ze Snapdragonami i Exynosy dla Europejczyków.


Apple kupiło izraelski startupu Q.ai. Siri dzięki temu może poprawić się słuch

Apple kupiło izraelski startupu Q.ai. Siri dzięki temu może poprawić się słuch

Jak donosi agencja Reuters, Apple potwierdziło przejęcie izraelskiego startupu Q.ai, który zajmował się opracowaniem technologią, dzięki której systemy komputerowe mogły lepiej rozumieć ludzką mowę w trudnych warunkach. Niewątpliwie, przejęcie startupu…

Nie jestem pewien, czy wizerunkowo to dobre zagranie. Z drugiej jednak strony, Tim Cook wciąż udowadnia, że o przychód i marże umie zadbać jak mało kto. W zeszłym tygodniu, podczas konferencji wynikowej powiedział, że rosnące ceny RAMu miały minimalny wpływ na marżę brutto Apple w ostatnim kwartale, ale spodziewa się nieco większego wpływu w najbliższej przyszłości. Niemniej jednak Apple odnotowało w ostatnim kwartale rekordowe przychody w wysokości 143,8 mld dolarów, oraz marżę brutto na poziomie 48% do 49% w bieżącym kwartale.