Amazon Haul wchodzi do Europy. Ma konkurować z Temu i Shein
Amazon chce podjąć walkę o młodych klientów chińskich platform takich jak Temu i Shein. Do Europy wszedł właśnie serwis Amazon Haul, który ma dać Europejczykom lepszy wybór.
Aliexpress, Alibaba, Shopee (pee, pee, pee), Temu, Shein. Chińczycy mają ogromne doświadczenie w masowej sprzedaży bardzo tanich produktów, których jakość najczęściej odpowiada ich cenie. Amerykańscy i Europejscy giganci e-commerce mogli się do tej pory jedynie przyglądać, jak agresywnie reklamowane sklepy odbierają im klientów i ograniczają zyski. Amazon postanowił spróbować swoich sił na tym rynku i uruchomił właśnie w Niemczech platformę o nazwie Amazon Haul.
Amazon Haul ma być lepszym Temu
Projekt Amerykanów najpierw zadebiutował za oceanem, a następnie w Wielkiej Brytanii. Wygląda na to, że na tych dwóch rynkach osiągnięto zadowalające wyniki, bo platforma weszła właśnie do Unii Europejskiej i to nie eksperymentalnie w jakimś małym kraju. Zdecydowano się na mocne wejście, bo mowa o Niemczech, w gdzie rynek e-commerce wycenia się na ponad 91 miliardów euro. To czyni go jednym z największych na Starym Kontynencie. Dla porównania wartość polskiego rynku handlu internetowego wynosi ponad 92 miliardy złotych, czyli nieco ponad 21,5 miliarda euro.
Chińskie platformy specjalizują się w sprzedaży tanich, drobnych produktów codziennego użytku, których jednostkowa cena w wielu przypadkach nie przekracza 50 złotych, a w zdecydowanej większości oscyluje wokół kilkunastu. Z taką konkurencją trudno jest walczyć, zwłaszcza że klient końcowy często nie ponosi kosztów wysyłki. Stany Zjednoczone z zalewem produktów z chińskich platform próbowały radzić sobie poprzez cła, które w chwili obecnej są zawieszone, natomiast w UE wciąż trwają dywagacje na ten temat. Amazon nie czeka jednak rozwiązania prawne, ale zamierza odebrać nieco klientów serwisom takim jak Temu i Shein.
W aplikacji, której design opracowano z myślą o najmłodszym pokoleniu, znajdują się tysiące produktów za co najwyżej 20 euro. W dużej mierze będzie znacznie mniej, jak przekonuje Amazon w komunikacje prasowym, większość rzeczy można kupić w cenie poniżej 10 euro, a niektóre nawet za zaledwie 1 euro. Przesłanie jest jasne – możesz kupić mnóstwo przedmiotów za niewielkie pieniądze, a potem pokazać je wszystkim w haul’u (nazwa serwisu nawiązuje do haulu zakupowego, czyli relacji wideo, w której prezentujesz swoje ostatnie zakupy). Rocco Bräuniger, Country Manager Amazon Germany powiedział:
Cieszymy się, że dzięki Amazon Haul oferujemy teraz naszym klientom jeszcze więcej sposobów na oszczędzanie pieniędzy za pośrednictwem aplikacji zakupowej, podczas gdy mogą oni polegać na renomowanym doświadczeniu zakupowym Amazon i naszej doskonałej obsłudze klienta
Amazon zdaje sobie sprawę, że z chińskimi platformami nie jest w stanie, jak równy z równym konkurować ceną produktów, dlatego do relatywnie tanich zakupów chce dodać swoją gwarancję jakości obsługi i pewność, że sprzedawane przedmioty są bezpieczne. Nie jest tajemnicą, że niektóre produkty sprzedawane choćby na platformie Temu budzą wątpliwości co do zgodności z europejskimi normami oraz odpowiedniego oznakowania. Towary sprzedawane przez Amazon mają być w pełni zgodne ze wszystkimi regulacjami. Zamówienia będą wysyłane prosto z Chin, co ma służyć obniżeniu kosztów. Amazon Haul oferuje bezpłatną dostawę dla zamówień o wartości powyżej 25 euro, a w przypadku mniejszych zakupów trzeba się liczyć z opłatą 3,5 euro za dostawę.
Sklep startuje z ograniczonymi kategoriami produktów, na razie są to: lifestyle, moda i wyposażenie wnętrz, a przedmioty mają docierać do odbiorców w ciągu dwóch tygodni. Jestem ciekaw, czy Europejczycy skorzystają z oferty amerykańskiego giganta. Amazonowi z pewnością pomogłoby wprowadzenie dodatkowych regulacji wymierzonych w chińskie platformy, ale ich wprowadzenie nie jest pewne. Po debiucie za Odrą Amazon zapewne uruchomi platformę także i w innych krajach, w tym w Polsce.
