XBOX kontynuuje swój reset – 268 zwolnień, kolejne zmiany organizacyjne i dalsza niepewność wśród pracowników
XBOX ogłosił we wtorek kolejne zmiany w organizacji firmy. Zwolniono 268 osób, z których większość pracowała w Halo Studios, a pozostałe studia pod skrzydłami firmy doczekały się znacznej reorganizacji.
Reset XBOX’a trwa w najlepsze, a 22 września doczekaliśmy się drugiej części ogłoszeń związanych z szerszą restrukturyzacją w firmie. Poza 268 zwolnieniami, wiele studiów doczekało się reorganizacji w postaci zmiany zwierzchników czy też łączenia dwóch zespołów w jeden. Co dokładnie się zmieniło?
XBOX zwija Halo Studios?
Pierwszym punktem poruszonym w oświadczeniu Matta Booty’ego, dyrektora ds. treści, opublikowanego na stronie firmy, jest redukcja etatów. Zwolnione zostanie 268 osób pracujących w Halo Studios i innych studiach first-party, jak i również tych z warstwy managementu w XBOX Game Studios. W połączeniu z odłączeniem się pięciu studiów takich jak Compulsion i Double Fine, firma osiągnęła próg ok. 75% wszystkich zwolnień ogłoszonych w lipcu. Deweloperzy Zielonych nie mogą jeszcze spać spokojnie.

Wspomniane zwolnienia najbardziej dotknęły Halo Studios, które zostanie oddelegowane do wspierania społeczności i wydanych dotychczas gier, takich jak Halo: Campaign Evolved, Halo Infinite, czy Halo: The Master Chief Collection. Co zatem z przyszłością flagowej serii strzelanek zielonych, która towarzyszyła im od samego początku? Powiedzmy, że pewne plotki doczekały się potwierdzenia…
Mniej jednostek, większe rozmiary
Drugą zapowiedzianą zmianą w organizacji XBOX’a jest nowa struktura organizacyjna. Activision od teraz będzie sprawować pieczę nad serią Halo, na potrzeby której powołano już specjalny zespół. Oprócz tego, do obowiązków tego ramienia wydawniczego firmy dołączy również zarządzanie studiami World’s Edge (odpowiedzialne za serię Age of Empires) oraz Rare (twórcy takich gier jak Donkey Kong 64, Perfect Dark czy, bardziej współcześnie, Sea of Thieves).

Do przetasowań doszło również w innych częściach firmy – Bethesda, z uwagi na trwającą obecnie współpracę nad nowym Fallout’em, będzie odpowiedzialna za Obsidian Entertainment, a King będzie zarządzął Microsoft Casual Games. Oprócz tego, planowana jest fuzja brytyjskiego Playground Games i amerykańskiego Turn 10 Studios, odpowiedzialnych odpowiednio za Forza Horizon i Forza Motorsport. Nowy byt ma być odpowiedzialny za całą markę gier wyścigowych Microsoftu oraz za Fable, które doczeka się nowej odsłony w lutym 2027.
Koniec Ninja Theory
Na sam koniec pozostaje kwestia pięciu studiów, które miały zostać wyprowadzone poza XBOX’a. Double Fine Productions (Psychonauts, Keeper, Kiln) i Compulsion Games (South of Midnight, We Happy Few) pomyślnie wróciły do operowania jako studia niezależne, a Undead Labs, oprócz podobnych zmian, dało również radę znaleźć wydawcę dla przygotowywanego przez nich State of Decay 3. Mimo przejścia tytułu w ręce innego wydawcy, gra wciąż ma pojawić się w dniu swojej premiery w Game Passie.
Jednakże, nie każde studio dało radę uniknąć problemów. Po dwóch nieudanych próbach osiągnięcia porozumienia, Ninja Theory, odpowiedzialne za serię Hellblade (która miała się zresztą doczekać kolejnej gry w 2027 roku), ma zostać zamknięte. Studio mają teraz czekać konsultacje z pracownikami dotyczące warunków zamknięcia. Los Arkane (Dishonored, Deathloop) wciąż nie jest znany, gdyż konsultacje ze studiem mają trwać przynajmniej do końca tego roku.
Bez sentymentów
Wszystkie te decyzje potwierdzają kierunek, w jakim chce zmierzać XBOX w rękach Ashy Sharmy – największe marki przede wszystkim. Stąd wynikają zapowiedzi kolejnych odsłon Fallout’a, Diablo, Starcrafta. Stąd wynika przekazanie Halo dla Activision, które zasłynęło z serii Call of Duty. Stąd wynikają wszelkie przetasowania, mające na celu sprawić, że prace nad tymi największymi grami będą szły tak płynnie jak to możliwe. Nawet decyzja o finansowaniu i wydaniu PHYSINT od Hideo Kojimy jest zgodna z tą filozofią. Liczą się największe serie i nazwiska.
Efektem ubocznym jest natomiast wycięcie wszystkiego, co tym największym markom nie służy. Halo Studios nie radzi sobie z produkcją gier? Tracą markę i przechodzą do roli studia wspierającego. Double Fine i inni nie przyspieszą prac nad nowymi The Elder Scrolls? Drzwi są tam. Co z tego, że deweloperzy odpowiedzialni za wiele kultowych tytułów albo są zwalniani, albo przenoszeni do zespołów tworzących coś niezwiązanego z tym, z czym sobie radzą najlepiej. Albo pomagają przy kasowych projektach, albo dostają awans na klientów.
Czy takie podejście względem pracowników kreatywnych jest słuszne? W żadnym wypadku. Czy XBOX, stawiając wszystko na jedną kartę znaną jako wielkie marki, nie popełnia błędu, który wpędzi go do grobu? Kto wie? Takie decyzje może nie przedstawiają się najlepiej w kontekście wizerunkowym, ale są na swój pokrętny sposób złem koniecznym. Albo znikają pojedyncze studia i zmieniają się priorytety, albo znika cały XBOX, a biorąc pod uwagę ostatnie wyczyny PlayStation, nie wiem czy monopol na rynku konsol stacjonarnych byłby czymś pożądanym przez graczy.
Mimo to, nie powinno się bronić XBOX’a bezwarunkowo. Postawili wcześniej wszystko na Game Passa, wykupili każde większe studio, które nie było przyspawane do ziemi, a teraz muszą liczyć się z konsekwencjami swoich decyzji. Szkoda tylko, że najbardziej na tym ucierpią deweloperzy i artyści, którzy po prostu chcieli robić gry.
