Steam Machine z oficjalną ceną i datą premiery – wyczekiwany sprzęt od Valve tuż za rogiem
Steam Machine w końcu doczekało się konkretnej daty premiery – sprzedaż kompaktowego peceta od Valve rozpocznie się już w czwartek, 25 czerwca 2026. Oprócz tego ogłoszono również cenę, która niestety do niskich nie należy…
Linia sprzętowa Steam Hardware trafiła na najgorszy moment na premierę – od czasu jej zapowiedzi ceny komponentów, a w szczególności pamięci RAM i Flash, wzniosły się na niespotykane poziomy, co wprowadziło spory zamęt na rynku. Mimo to, Valve się nie poddało i zrobiło co mogło, a owocem ich starań jest nadchodząca w tym tygodniu premiera Steam Machine.
Do cudu nie doszło
Od czasu swojej zapowiedzi w listopadzie 2025 roku, Steam Machine oraz jej cena była przedmiotem gorących dyskusji w sieci. Valve postawiło sprawę jasno – ich nowy sprzęt miał konkurować cenowo z innymi pecetami, a nie z konsolami, co z pewnością jest widoczne w ostatecznym cenniku:
| 512 GB | bez kontrolera | 4389 zł |
| z kontrolerem | 4698 zł | |
| 2 TB | bez kontrolera | 5739 zł |
| z kontrolerem | 6048 zł |
Jak możecie zapewne zauważyć, „GabeCube’owi” sporo brakuje do pułapu cenowego sprzętów takich jak PS5 czy Nintendo Switch 2, kosztujących odpowiednio ok. 2500 zł i ok. 2000 zł w chwili pisania tego tekstu.

Sprzęt od Valve jest natomiast cenowo mocno zbliżony do peceta z procesorem AMD Ryzen 5 7600, kartą graficzną AMD Radeon RX 7600, 16 GB RAM DDR5 i dyskiem 512 GB – ponownie, porównanie opieram na cenach z dnia pisania tekstu. Te ostatnie podobieństwo nie jest zresztą aż tak zaskakujące, jeśli przyjrzymy się specyfikacji najnowszej propozycji od Valve.
Czy Steam Machine jest warte swojej ceny?
Dla przypomnienia, Steam Machine zostało oparte na „semi-customowym” procesorze AMD złożonym z 6 rdzeni Zen 4, układzie graficznym AMD RDNA3 z 28 jednostkami obliczeniowymi, 16 GB pamięci RAM w standardzie DDR5 połączonymi z 8 GB VRAM, a temu wszystkiemu towarzyszy dysk NVMe o pojemności albo 512 GB, albo 2 TB. Zarówno pamięć RAM (tą DDR5), jak i dysk można samodzielnie rozbudować, a jeśli czujemy się pewnie ze śrubokrętem w ręku, pamięć możemy rozszerzyć również za pomocą karty microSD.
Dlaczego więc porównanie z opisanym wcześniej pecetem nie powinno być zaskoczeniem? Ponieważ mówimy tutaj o niezwykle zbliżonych komponentach – Ryzen 5 7600 ma 6 rdzeni Zen 4, a Radeon RX 7600 posiada 32 jednostki obliczeniowe RDNA3 i 8 GB RAM.
Zatem, jeśli mamy do dyspozycji około 4,4 tysiąca i chcemy je przeznaczyć na komputer do gier, nasze opcje prezentują się następująco:
- Steam Machine, które w zamian za dość ograniczone ścieżki upgrade’u oferuje kompaktowe wymiary i niezwykle dopracowane doświadczenie użytkownika, porównywalne z tym, co znajdziemy na konsolach.
- Klasyczny pecet, który nie jest aż tak dopieszczony pod względem łatwości obsługi jak jego konkurent, ale zapewnia wiele możliwości dalszej rozbudowy o mocniejsze komponenty.
To, która opcja okazałby się lepsza, zależy tak na dobrą sprawę tylko i wyłącznie od naszych preferencji oraz tego, czego oczekujemy od naszego sprzętu do grania. Biorąc pod uwagę obecną cenę sprzętu, Steam Machine traci część swojego uroku, bo przestaje być wyjątkowe – jest po prostu kolejnym pecetem, który przy okazji oferuje kilka ciekawych bajerów.
Zabójcza cena – dosłownie czy w przenośni?
Ciężko mi jest patrzeć na te 4389 zł, widniejące na stronie najnowszej propozycji od Valve, bo po cichu liczyłem, że dojdzie tutaj do małego cudu. Wiele osób liczyło na to, że wbrew temu, co mówiono przy okazji zapowiedzi, Valve wyceni swój sprzęt dość agresywnie, co uczyniłoby Steam Machine niezwykle mocną propozycją.

Tyle że cena jest jaka jest, przez co najnowsza premiera z linii Steam Hardware tkwi w trudnym położeniu – jest to sprzęt zbyt drogi, żeby konkurować z konsolami, a jednocześnie zbyt zbliżony osiągami i ceną do pecetów, żeby się wyróżnić z tłumu. Cała nadzieja tkwi w SteamOS i doświadczeniach, jakie ten system zapewnia.
O tym, jak Steam Machine poradzi sobie w realiach rynkowych dowiemy się już niedługo, gdyż przedsprzedaż urządzenia startuje już 25 czerwca. Więcej szczegółów o samym procesie znajdziecie na stronie producenta.
