12.06.2026 8:00

iFixit rozłożyło na cześci Trump T1 Phone. To HTC U24 Pro w złotej obudowie

Ekipa iFixit dokładnie prześwietliła T1 Phone i jednoznacznie potwierdziła to, o czym mówiło się od jakiegoś czasu. Ten smartfon to klon HTC U24 Pro.

T1 Phone (z lewej) i HTC U24 (z prawej) - zdjęcie iFixit

Niecały miesiąc temu pierwsze egzemplarze modelu T1 zaczęły trafiać do klientów. Premiera urządzenia zaliczyła poślizg i do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy złoty smartfon promujący sieć Trump Mobile w ogóle ujrzy światło dzienne. Na przestrzeni miesięcy, względem pierwszych prezentacji smartfon zmienił swój wygląd, a także sposób w jaki jest reklamowany. Zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sieci komórkowej urządzenie nie jest wyprodukowane, ale złożone (assembled) w USA, a na liście produktów w internetowym sklepie podpisano je jako model z dumą amerykański. Od momentu, gdy w lutym dziennikarz The Verge miał okazję porozmawiać na wideo z twórcami projektu podejrzewano, że T1 Phone to HTC U24 Pro w przebraniu. Teraz mamy już pewność, że tak jest.

Trump T1 Phone to były flagowiec HTC w złotej obudowie

Shahram Mokhtari z iFixit podjął się rozłożenia złotego smartfona na czynniki pierwsze. Jeszcze zanim w ruch poszedł śrubokręt i kostki pomagające odseparować od siebie części obudowy oraz złącza, smartfon został prześwietlony. Obraz tomografii komputerowej nie dawał żadnych złudzeń. Rentgen okazał się dla konstrukcji T1 Phone bezlitosny, ale na tym oczywiście nie poprzestano. Z zewnątrz mimo wszystko telefony nieco się różnią, poza oczywiście kolorem obudowy, nieco inaczej wygląda wyspa aparatów. Po rozbiórce i szczegółowej analizie wnętrzności smartfona Trumpa okazało się, że są dwie delikatne różnice pomiędzy T1 Phone a HTC U24 Pro.

Pam Beesly The Office

Po rozebraniu urządzenia, okazało się, że w T1 Phone przedłużony jest nieco przewód diody LED, dzięki czemu udało się ją minimalnie przesunąć wewnątrz obudowy wykorzystując wszystkie oryginalne elementy modelu HTC. Płyta główna, złączki, ekran, wszystko jest identyczne. Pozostałe podzespoły mają te same kształty, miejsca na śruby są w tych samych miejscach, nawet naklejki zabezpieczające są ułożone tak samo. Najprawdopodobniej całe wnętrze powstało w tej samej fabryce, o czym świadczy wspomniana już płyta główna, którą udało się wręcz z sukcesem przeszczepić do modelu HTC. W oko Shahrama wpadł mały jednak drobny szczegół. To inaczej wycięte dziurki w grillu chroniącym głośnik. Innymi słowy, otwory wyfrezowano w nieco innym układzie. Okazało się, że oba urządzenia różni jeszcze bateria.

Choć akumulator fizycznie ma te same wymiary, to w przypadku T1 Phone mamy do czynienia zauważalnie większą pojemnością (19,35 Wh wobec 17,23 Wh), jednak baterię złotego telefonu ładuje się dłużej i z mniejszą mocą. HTC U24 Pro obsługiwał ładowanie 60 W, natomiast złoty, dumny amerykański smartfon jest dostarczany w ładowarkę 30 W i z taką maksymalnie mocą można go ładować. Dzięki rozłożeniu na T1 na części wiemy też dokładnie, że zastosowany chip to Qualcomm SM7550 (Snapdragon 7 Gen 3). Komplet pamięci, a więc 12 GB operacyjnej LPDDR5 i 512 GB na dane w przypadku T1 pochodzi od Microna, natomiast HTC zaopatrywało się w SK Hynix. To jednak szczegóły, które nie mają większego wpływu na fakt, że T1 i U24 Pro te te same urządzenia.

T1 Phone i HTC U24 Pro

R E K L A M A

Shahram Mokhtari zwrócił uwagę na jeszcze jedną rzecz. Baterię dla T1 wyprodukowano na Filipinach, a nie w Chinach, jak wszystkie pozostałe komponenty tego urządzenia. Jak wiadomo, znakomita większość, o ile nie prawie całość elektroniki użytkowej powstaje dziś w Państwie Środka. Ma to swoje powody, bo to właśnie Chiny mają dostęp do surowców i najtańszych środków produkcji. Wytwarzanie baterii na Filipinach świadczy o tym, że nie jest produkcja na masową skalę, co miałoby miejsce w przypadku sprzedaży milionów sztuk tego smartfona. To stwierdzenie pokrywałoby się z danymi z rzekomego wycieku danych z serwerów Trump Mobile, który ujawniono 3 tygodnie temu. Okazało się wówczas, że prawdziwych zamówień na T1 Phone było około 30 tysięcy, a nie 600 tysięcy jak twierdzili niektórzy.

Przy okazji ciekawe jest to, że liczba 600 tysięcy preorderów pojawiła się pewno dnia w sieci niepodparta żadnym wiarygodnym źródłem. Niedługo później informację podchwyciły kolejne konta w social mediach i plotka zaczęła żyć własnym życiem. Nawet niektóre redakcje portali technologicznych podawały dalej tę wiadomość, a im więcej przedruków pojawiało się na kolejnych stronach, tym wiarygodność tej liczby rosła. W końcu doszło do tego, że nawet GrokAI zapytany o popularność T1 Phone podawał tę wartość. Wracając jednak do podobieństwa pomiędzy złotym smartfonem Trumpa a HTC U24 Pro, mamy jasny przykład tego, że stworzenie produkowanego w dużej części na Zachodzie smartfona z solidną specyfikacją i własnym brandingiem w cenie akceptowanej dla masowego odbiorcy jest dziś praktycznie niemożliwe.