Według analityków Apple nie będzie w stanie zaproponować nam iPhone’a w zeszłorocznych cenach
Według analityków firmy Morgan Stanley, Apple nie będzie w stanie utrzymać ceny nadchodzących iPhone’ów. Może to oznaczać pierwsze od dawna, znaczne podwyżki. Oczywiście powodem jest RAMmageddon.
Te wiadomości stoją w kontrze do tego, o czym informowaliśmy wcześniej. Według informacji, które wcześniej przekazywał Mark Gurman z Boomberga, Apple miało być przygotowane i zabezpieczone przed braki na rynku pamięci, a podwyżka miała dotknąć dopiero 19 lub 20 serii iPhone’a, co miało zwiastować też nową erę technologiczną i jubileuszowy model. Okazuje się, że może nie być tak kolorowo jak wydawało nam się wcześniej.
Ceny będą rosnąć

To już fakt! RAMmageddon, czyli kryzys na rynku pamięci i podzespołów odciska piętno nie tylko na cenach sprzętów, ale również ich dostępności czy dalszych planach firm. Można mówić o wielu powodach kryzysu, ale oczywiście tym największym pozostaje monstrualna potrzeby rynku związanego z AI. Mniejsi producenci już poczuli problemy, Ci więksi bronili się przed nimi w różny sposób — chociażby przez dywersyfikację zamówień. Analitycy przekonują jednak, że nawet Ci najwięksi zaraz będą mieli problemy.
Dobrym kontekstem dla sprawy jest tu Microsoft. Ostatnio donosiliśmy, że firma mocno podniosła cenę komputerów z linii Surface. Apple postanowiło zamrozić cenę komputerów MacBook, prawdopodobnie pokrywając różnicę z własnej marży. Rykoszetem dostał jednak Mac mini z procesorem M4 i 256 GB pamięci, który chwilowo wyleciał z oferty.
Komentatorzy twierdzą jednak, że w przypadku nadchodzącego iPhone’a 18 Pro i Pro Max nie będzie tak dobrze. Analityk Morgan Stanley, Erik Woodring przekonuje, że Apple będzie zmuszone podnieść cenę iPhone’a nawet o 100 dolarów. Mowa tu o modelach z porównywalną konfiguracją jak te z zeszłego roku.
Oczywiście nadal istnieje cień szansy, że Apple nie zdecyduje się na ten krok. Różnica w cenie może być w całości lub pewnym stopniu zrekompensowana przez marże firmy. Taka sytuacja stałaby w kontrze do producentów smartfonów z Chin, co mogłoby stać się impulsem do zakupu produktów Apple przez nowych klientów.
