Apple planuje coś niesamowitego. To przepotężny MacBook Ultra
Apple MacBook Neo to nie koniec eksperymentów z formą najpopularniejszego komputera Apple. Wedle najnowszych plotek, firma z Cupertino zamierza wprowadzić również topowego MacBooka Ultra.
To w sumie ma sens. MacBook Pro biorąc pod uwagę swoje możliwości, zostawia ceną miejsce dla modelu, który mógłby nad nim górować. Aby usprawiedliwić wyższą cenę, firma ma zamiar wprowadzić do niego kilka zmian i nowości, które mogą trochę zdziwić najstarszych fanów i klientów firmy.
Apple MacBook Ultra z dotykowym ekranem

Z wczorajszego biuletynu Power On, Marka Bloomberga płyną zaskakujące wieści. Zacznijmy jednak od początku. Przez wiele lat Steve Jobs bronił decyzji, że MacBook nie powinien posiadać dotykowego ekranu. Zdaniem Jobsa (w pełni je podzielam) pionowy ekran dotykowy jest zupełnie nieergonomiczny. Korzystanie z dotyku w laptopie z pionowym ekranem to duża uciążliwość, a po czasie nawet ból rąk. Rozwiązaniem nie są też konstrukcje typu „360”, które pozwalają korzystać ze sprzętu w pozycji namiotowej czy jak z tabletu. Tracimy w nich najważniejszą zaletę laptopa — dostęp do wygodnej klawiatury. Podobno przez lata Apple przetestowało wiele różnych konstrukcji i żadna nie chciał działać. Pomysł dotykowego laptopa schowano do szuflady na wiele lat.
Teraz wychodzi on znów na światło dzienne. We spomnianym biuletynie Mark Gurman zdradził nowe plany Apple. Co prawda wiedzieliśmy, że pod koniec tego roku Apple zaprezentuje nowe laptopy zasilane nadchodzącym procesorem Appe M6 oraz wyposażone po raz pierwszy w ekrany OLED. W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się też, że premierze technologii OLED w MacBooku może też towarzyszyć obsługa dotykiem. To wszystko jednak jeszcze nic!
Zdaniem Gurmana MacBook z procesorem M6 i dotykowym ekranem OLED nie będzie reprezentował serii Pro, ale całkowicie nową serię Ultra. Urządzenie ma być widocznie lepsze od aktualnych modeli Pro z procesorem M5 Pro i M5 Max. Prawdopodobnie Apple wprowadzi sprzęt na całkiem nową, wyższą półkę cenowo-jakościową. Dla wielu może to być zastanawiający krok, ale to podobny zabieg jak wprowadzenie na rynek znacznie droższego i lepszego iPhone’a X.
