MacBook Pro z M5 jeszcze w tym tygodniu. Apple drażni się z nami w zapowiedzi
Spodziewaliśmy się nowych urządzeń z procesorami Apple M5 jeszcze w tym roku. Teraz dostajemy oficjalną zapowiedz, a plotki sugerują, że MabBooka Pro z M5 zobaczymy jeszcze w tym tygodniu.
Nie tak dawno Jakub w gościnnym wpisie przekazywał, że premierę sprzętu opartego o procesory M5 popsuł rosyjski bloger i twórca kanału Wylsacom. Walentyn Petuchow już kilkukrotnie miał dostęp do sprzętu, który rozpakowywał i testował na długo przed oficjalną premierą. Po jego filmie myśleliśmy, że pierwszy z M5 będzie iPad Pro. Okazuje się, że Apple robi wszystkim psikusa i zapowiada MacBooka Pro! Teaser może zdradzać pewną ciekawostkę odnośnie sprzętu.
MacBook Pro z M5 już niedługo!

Taj jest, spodziewaliśmy się iPada Pro, ale dostaniemy MacBooka Pro. Plotki mówią, że premiera odbędzie się bez specjalnej pompy jeszcze w tym tygodniu. Podsyca je sam Grek „Joz” Joswiak — szef globalnego marketingu Apple.
Mmmmm… something powerful is coming. pic.twitter.com/hHDYwuisJC
— Greg Joswiak (@gregjoz) October 14, 2025
Na swoim koncie na platformie X opublikował teaser, który bez wątpienia zapowiada nowego MacBooka Pro. W krótkim filmie znajdziemy ukryty przekaz. Po pierwsze sam Greg dodaje do materiału komentarz „Mmmmm”. To pięć liter „M” co odnosi się do procesora Apple M5, który zadebiutuje w tym sprzęcie. Laptop przybiera kształt litery „V”, co jest odniesieniem do rzymskiej piątki. Jest jeszcze coś. Sprzęt promieniuje na błękitny kolor, co podkreślają również napisy w tym kolorze. To najprawdopodobniej oznacza nowy kolor sprzętu.
Plotki przekonują, że tym razem MacBook Pro nie zawiera spektakularnych ulepszeń. Główną nowością będzie tu właśnie premierowy procesor Apple M5. Co więcej, na start MacBook Pro oferowany będzie w bazowej wersji z najsłabszym modelem procesora M5. Wersje Pro i Max procesora pojawią się dopiero na początku przyszłego roku. Trzeba tu jednak pamiętać, że nawet bazowa jednostka jest turbo dopakowana i turbo wydajna — wzrost względem poprzednika to według nieoficjalnych testów 11% dla pojedynczego rdzenia i 16% wzrostu w pracy wielordzeniowej. Co więcej, samo GPU jest nawet do 33% wydajniejsze od poprzednika. Jest więc na co czekać!
