Overwatch – hero-shooter od Blizzarda zmienia swój tytuł i osiąga nowe szczyty popularności
Powiedzieć, że Overwatch 2 był zawodem dla wielu graczy, to jak nic nie powiedzieć. Po premierze w 2022 roku, gra miała wielki problem ze stworzeniem własnej tożsamości, która odróżniałaby ją od pierwowzoru z 2016 roku. Blizzard stopniowo cofał zmiany wprowadzone w sequelu, a kilka dni temu podjął najbardziej zaskakujący krok…
Overwatch powrócił na szczyty rankingów popularności po długich miesiącach trzymania się na drugim planie. Po tym, jak Blizzard próbował odświeżyć swój tytuł cztery lata temu za sprawą przetransformowania go w Overwatch 2, deweloper stopniowo wycofał się z pewnych kontrowersyjnych zmian, wprowadził wiele ciekawych nowości i uczynił swój produkt jeszcze lepszym. Jedną z rzeczy która powróciła, był stary tytuł, a wraz z nim wróciło zainteresowanie graczy.
Overwatch na przestrzeni lat
Oryginalny Overwatch zadebiutował 10 lat temu jako płatny tytuł. Kolorowy hero-shooter szybko zebrał dość szerokie grono fanów, co zawdzięczał niezwykle solidnemu gameplayowi oraz dopracowanym postaciom, w jakie przyszło się wcielać graczom. Blizzard będąc świadomym skali swojego sukcesu, trzy lata później, w 2019 roku, zapowiedział pracę nad pełnoprawną kontynuacją, która miała wprowadzić misje fabularne nastawione na kooperację.

Overwatch 2, przybierający tym razem formę gry free-to-play, zadebiutował we wczesnym dostępie w październiku 2022 roku, a jego oficjalna premiera miała miejsce w sierpniu 2023 roku. Niedługo potem ogłoszono, że gra porzuci obiecane misje fabularne na rzecz dopracowania elementów PvP. Mimo to ta gra również znalazła swoje grono odbiorców, którzy pomimo niezadowolenia z niedotrzymanych obietnic, pozostali wierni tytułowi. Przez ostatnie trzy lata gra doczekała się 20 sezonów zawartości oraz wprowadziła wiele zmian. Biorąc pod uwagę dzisiejszy kształt gry, ciężko jest stwierdzić, czy zasługuje ona na bycie określaną jako sequel. Tak czy inaczej, Blizzard stwierdził, że przyszedł czas na zmiany.

W ubiegłym tygodniu ogłoszono, że Overwatch 2 przejdzie rebrand i stanie się Overwatchem. Tej zmianie towarzyszyć ma nowy format sezonów i rozdziałów fabularnych, za czym idzie swoisty reset numeracji sezonów. Wątek noszący tytuł Rządy Szponu rozpocznie się już 10 lutego i będzie składał się z 6 sezonów. W raz z jego debiutem, do gry trafi 5 nowych bohaterów, a wraz z biegiem czasu dorzuconych zostanie kolejne 5 postaci. Jedną z nich jest widoczny wyżej kot z plecakiem odrzutowym – odnoszę wrażenie, że stanie się dość popularnym wyborem. Przy okazji, zapowiedziano również, że wraz z debiutem Sezonu 2, pojawi się wersja gry przygotowana z myślą o Nintendo Switch 2.
Powrót do gry
Na reakcję graczy nie trzeba było czekać długo – pomimo tego, że Sezon 1 dopiero się rozpocznie, ludzie wrócili całymi tłumami do gry, co poskutkowało ilością aktywnych graczy porównywalną z premierą gry w sierpniu 2023. O jakich liczba tu mowa? Według danych ze SteamDB, w ciągu ostatnich 24 godzin, w szczytowym momencie w grze znajdowało się 69 tysięcy osób. Rzeczywisty wynik jest o wiele wyższy, gdyż w przypadku Overwatcha, wiele graczy korzysta z platformy Battle.net, na której gra oryginalnie debiutowała albo gra na konsolach.


Według doniesień portalu Notebookcheck, w kwestii codziennej aktywności graczy, Overwatch dogonił Battlefielda 6 i Call of Duty: Black Ops 7, osiągając bardzo zbliżone do nich wyniki. Wszystko wskazuje również na to, że ten trend się utrzyma i gra nie straci prędko na popularności, ale o tym przekonamy się prawdopodobnie dopiero po debiucie Sezonu 1, który, dla przypomnienia, rozpoczyna się już jutro.
Jeśli chcecie samodzielnie sprawdzić, jak Overwatch wypada po latach zmian, możecie zrobić to za darmo na komputerach z systemem, konsolach Playstation 4 i 5, Xbox One, Xbox Series S/X oraz konsolach z rodziny Nintendo Switch.
