Call of Duty: Black Ops 7 z nadzieją na lepszy los? Activision ogłasza zmiany w grze oraz strategii wydawania kontynuacji
Biorąc pod uwagę wszystkie opinie, zarówno recenzentów, jak i graczy, oraz wyniki sprzedażowe najnowszego Call of Duty, można jednoznacznie stwierdzić, że coś nie wyszło. Widząc to wszystko, Activision stwierdziło, że nie może dłużej ignorować problemu.
Call of Duty: Black Ops 7 przez wiele osób jest określane jako jedna z najgorszych odsłon serii. Od słabej jakości kampanii, przez kwestie wykorzystania generatywnej AI, po kwestie specyficznego klimatu, który nie przypasuje każdemu (o czym nawet ostatnio wspominał Sebastian) – wydawać się, może, że każdy znajdzie sobie coś do czego, może się przyczepić. Deweloperzy są świadomi problemów i 9 grudnia opublikowali plan, który ich zdaniem przywróci serii jej magię.
Na ratunek Black Ops’om
Opublikowane przez deweloperów ogłoszenie sprowadza się tak na dobrą sprawę do trzech punktów, a dwa z nich dotyczą najnowszej osłony serii. Pierwszą z pozycji na liście jest informacja o darmowym okresie próbnym dla trybów Multiplayer i Zombies, który odbędzie się w przyszłym tygodniu, wraz z którym do gry na weekend zawita podwojenie zdobywanych punktów doświadczenia, czyli klasyczny Double XP Weekend.

Do tego Activision zapowiedziało, że przywiąże szczególną wagę do wsparcia popremierowegog gry oznajmiając, że „nie spoczną dopóki Black Ops 7 nie zasłuży na miejsce wśród najlepszych Black Ops’ów jakie kiedykolwiek zrobili”. Jak obie te decyzje wpłyną na odbiór i, co najważniejsze dla wydawcy, wyniki finansowe nowego Call of Duty? Ciężko powiedzieć, bo z pewnością nie wpłynie to w żaden sposób na jakość takich elementów jak kampania fabularna, które mimo wszystko też mocno wpływają na opinię społeczności. Jednakże, w tej kwestii ratunek dla serii może przynieść następny punkt planu…
Co za dużo, to nie zdrowo
Wraz z planem na ugaszenie pożaru w postaci Black Ops 7, Activision oznajmiło, że odchodzi od wydawania gier z podserii Modern Warfare i Black Ops w formacie tzw. back-to-back. Oznacza to koniec sytuacji, w której rokrocznie wydawane są kolejne odsłony tej samej serii, między którymi różnice są minimalne. Firma chce tym samym osiągnąć „znaczący, a nie inkrementalny, poziom innowacji” oraz „zapewnić unikatowe doświadczenia każdego roku”, do czego cegiełkę dołoży zróżnicowany kalendarz wydawniczy.

Pytanie brzmi: czy to wystarczy? Call of Duty: Black Ops 7 na swój sposób jest faktem dokonanym i o ile sama chęć polepszenia sytuacji gry jest zjawiskiem pozytywnym, tak wielu graczy wciąż zignoruje ten tytuł z uwagi na problemy, które są zakorzenione głębiej niż to, co poprawi dodatkowa zawartość do multiplayera. Obawiam się, że Activision nie czuje w pełni dlaczego najnowsze Call of Duty mierzy się z takim odbiorem i odnoszę wrażenie, że bez jakichś radykalnych zmian, może się to źle skończyć…