Game Pass od Sony tuż za rogiem
Już za moment Sony ma pokazać swoją odpowiedź na konkurencyjne usługi streamingu gier. Project Spartacus jest naprawdę blisko.
Jakiś czas temu pojawiły się pierwsze konkretne plotki o nadchodzącej usłudze streamingowej od Sony. Dziennikarz Jason Schreier opublikował informacje o planach japońskiej firmy, z których wynikało, że gigant zamierza rzucić rękawicę Game Passowi.
Według Schreiera Sony ma szykować różne warianty abonamentu różniące się zawartością. Dziennikarz już kilka miesięcy temu zapowiedział, że usługa o nazwie kodowej Project Spartacus zadebiutuje na wiosnę. Teraz Jason Schreier i Takashi Mochizuki w artykule w serwisie Bloomberg twierdzą, że odpowiednik Game Passa od Sony zostanie zapowiedziany już w tym tygodniu.
Game Pass od Sony
Nowa subskrypcja ma połączyć 2 dotychczas znane usługi – PlayStation Now i PlayStation Plus. Już niedługo Sony ma oferować wszystko w ramach jednego abonamentu. Z jednej strony będzie to pewne ułatwienie, z drugiej prawdopodobnie oznacza to zwiększenie kosztów dla osób zainteresowanych tylko częścią usług.
Według Schreiera, abonament zaoferuje na start zestaw hitowych gier z ostatnich lat. Nie zabraknie też starszych kultowych produkcji znanych z poprzednich konsol PlayStation. O projekcie wypowiadał się także inny dziennikarz Jeff Grub, który stwierdził, że Project Spartacus pojawi się w 3 wersjach.
Rozszerzony, droższy PS Plus?
Najtańsza opcja ma zawierać to, co obecnie usługa PlayStation Plus, czyli możliwość gry w trybach online i gry z PlayStation Plus Collection. Do kolejnej dorzucona zostanie biblioteka gier na żądanie przypominająca ofertę konkurencji. Najdroższy wariant ma zostać wzbogacony o możliwość przetestowania nowych gier przez określony czas czy granie w chmurze.
Nie ma pewności, że właśnie tak będzie prezentowała się nowość od Sony, ale jeśli zapowiedziane zostaną takie opcje, jak powyżej, to może to wyglądać raczej blado, szczególnie w przypadku niezbyt atrakcyjnych cen.
Konkurencja ze strony Game Passa jest przecież bardzo mocna (usługa Microsoftu przekroczyła niedawno barierę 25 milionów użytkowników) i z pewnością gorsza oferta z mniej korzystną ceną nie zachęci nikogo do przejścia na niebieską stronę. Z tego powodu liczę, że to, co niebawem ma zaprezentować Sony faktycznie będzie warte uwagi.