Łazik Perseverance eksploruje czerwoną planetę już od kilku miesięcy, ale to właśnie teraz może się okazać, że dojdzie do przełomu. Przełomu, dla którego łazik poleciał na Marsa i cały projekt został uruchomiony. Okazuje się, że na podstawie dostarczonych danych przez robota, naukowcy ustalili, że krater Jezero był zgodnie z przypuszczeniami jeziorem.

Oznacza to, że skoro mieliśmy do czynienia z jeziorem, to niemalże na pewno musiało istnieć tam życie. Jeśli tak – stoimy właśnie u progu przełomu, który może zmienić postrzeganie wszechświata. Bo fakt, że poza Ziemią istnieje życie jest raczej oczywisty, ale do tej pory ciężko było o jakiekolwiek dowody potwierdzające ten fakt. Na przypuszczeniach zbudowana jest wiara, ale w przypadku nauki – potrzebne jest to czarno na białym.

Krater na Marsie był jeziorem. Czy istniało tam życie?

Co ciekawe, badacze z projektu NASA, którzy odpowiadają za misję łazika na Marsie, są zdania, że wspomniane jezioro miliony, czy nawet miliardy lat temu mogły wywoływać olbrzymie powodze na czerwonej planecie. Jak wiemy obecność wody, musi praktycznie w 100% oznaczać obecność życia.

Łazik Perseverance dostarczył zdjęcia, które ujawniają, że zachodnia część krateru Jezero posiada ślady przypominające deltę rzek, znane z naszej planety. Na przesłanych materiałach widać warstwy osadowe, które według naukowców potwierdzają obecność jeziora na Marsie.

Benjamin Weiss, profesor nauk planetarnych na Wydziale Nauk o Ziemi, Atmosfery na MIT twierdzi, że aktualnie Mars przypomina wyschniętą pustynię, gdzie próżno szukać nawet kropli wody:

Jeśli patrzysz na te obrazy, w zasadzie patrzysz na ten epicki pustynny krajobraz. To najbardziej opuszczone miejsce, jakie można kiedykolwiek odwiedzić. Nigdzie nie ma ani kropli wody, a jednak mamy dowody na zupełnie inną przeszłość. W historii planety wydarzyło się coś bardzo przełomowego.

Według opublikowanego raportu na temat przeprowadzonych analiz, na Marsie dochodziło do gigantycznych powodzi, które nawet na Ziemi są niespotykane. Świadczyć o tym ma obecność ogromnych głazów, które znajdują się w najświeższych warstwach krateru. Musiały być one przeniesione z terenów oddalonych nawet 70 kilometrów od jeziora. Właśnie tam znajduje się podłoże skalne, skąd odrywane były głazy. Dokonać mogły tego tylko spore siły fali powodziowej.

Łazik wylądował na Marsie w drugiej połowie lutego 2021 roku. Od początku cały świat nauki baczne przygląda się poczynaniom robota, a każdy przesłany materiał jest dogłębnie analizowany. Łazikowi towarzyszy dron Ingenuity, który jako pierwszy w historii odbył lot nad powierzchnią czerwonej planety.