Nie będąc na bieżąco z nowinkami, łatwo i szybko można pogubić się w nazewnictwie kolejnych standardów USB. USB 3 to także, USB 3.1 itd. Podobnie zaczyna być w przypadku HDMI, a tutaj może wypaść to jeszcze gorzej, bo na początku stycznia ma być zaprezentowany HDMI 2.1a.

Jeśli nie widzicie tu nic nowego, to pomogę: na końcu dodana została literka „a”. I to właśnie ona wprowadzi ponownie chaos. Nowy standard ma zostać zaprezentowany podczas zbliżających się targów CES 2022, które odbędą się między 5 a 8 stycznia 2022 w Las Vegas, w Stanach Zjednoczonych.

R E K L A M A

HDMI 2.1a to zupełnie nowy standard

Wersja HDMI 2.1 pojawiła się w 2017 roku, łącząc dwie inne wersje: 2.0a i 2.0b (już od tego można dostać zawrotu głowy). Kabel taki zapewniał rozdzielczość 7680×4320. 4K przy 120Hz miało śmigać bez zarzutu, chociaż różnie z tym bywało. Od tamtej pory niewiele się zmieniło, a warto zaznaczyć, że w tym czasie pojawiły się nowe generacje konsol: Xbox Series S/X i PlayStation 5. Sprzęty te, żeby oferować pełnię swoich możliwości wymagały naprawdę porządnych odbiornikó i kabli.

Z tymi drugimi użytkownicy napotykali spore problemy, bo teroretycznie standard 2.1 zapewnia wspomniane 4K/120 Hz, jednak nie zawsze był on kompatybilny z telewizorem. Sam miałem z tym zabawę, kupując kabel za 150 zł, który nie działał (na opakowaniu jak byk: 2.1), natomiast kabel za 60 zł śmigał bez zarzutu.

Prince of Persia w JavaScript, to najlepsze co może was spotkać w końcówce roku

I właśnie z tymi problemami porządek ma zrobić standard HDMI 2.1a, jednak jaki będzie efekt? Tego na razie nie wiemy. Według doniesień 2.1a ma wprowadzić zupełną nowość, a mianowicie SBTM (Source-Based Tone Mapping). Najprościej rzecz ujmując jest to przerzucenie części odpowiedzialności za mapowanie tonów HDR na źródło dostarczanego materiału, czyli najczęściej komputer czy konsola. Wcześniej w 100% „odpowiedzialnym” za mapowanie był telewizor.

Wprowadzenie kolejnego standardu przysporzy… kolejne problemy, sczególnie producentom TV. Już od paru lat, zgodnie z raportem TFTCentral, producenci dali sobie spokój z dokładnym oznaczaniem portów. Łatwiej było im nazwać port jako HDMI 2.0, żeby uniknąć odpowiedzialności za 2.1, kiedy z tym standardem pojawiały się ciągłe problemy.

Targi CES 2022 już za tydzień, a co za tym idzie – chaos związany z HDMI jest za rogiem. Przypuszczalnie namiesza to sporo, również przy produkcji telewizorów.