Praca zdalna? Telekonferencje? Może warto rozważyć coś więcej, niż tylko dobrą kamerkę?

Nie da się ukryć, że wiele firmy zmieniło swój sposób działania. Nie wszyscy wrócili do biur, są tacy, którzy dalej pracują z domów. A to rodzi różnego rodzaju problemy, nie tylko takie związane z modyfikacją procesów zarządzania. Kluczowa jest komunikacja! Czasem Slack to za mało, nie każde spotkanie może być emailem! Zdarza się, że trzeba się zdzwonić, porozmawiać, po prostu dołączyć do telekonferencji. Potocznej zwanej „callem”. I zaczynają się schody, bo wszyscy dysponują sprzętem gwarantujących dobrą jakość video oraz audio.

Już kilka razy zdarzyło mi się pisać na łamach DailyWeb o różnego rodzaju kamerkach. Nie ukrywam, że na co dzień korzystam z Logitech Streamcam, która polecam każdemu. Używam jej też w trakcie streamowania odcinków naszego redakcyjnego podcastu. A mikrofon?

Trust GTX 258 Fyru

Tutaj jest już różnie. Do pracy używam Blue Snowball, ponieważ często organizuję spotkania osób z biura z tymi, które są zdalnie. Natomiast do nagrywania korzystam z mikrofonu AKG Lyra. Trochę już mam tego sprzętu i zacząłem zastanawiać się, czy może dałoby się znaleźć coś, co pogodziłoby te dwa zastosowania. Po prostu każdy z tych przypadków wymaga trochę innego wykorzystania urządzenia. W pierwszym kluczowe jest to, aby mikrofon był sobie w stanie poradzić ze zbieraniem dźwięku z różnych źródeł. Nawet kosztem jakości, oczywiście w granicach rozsądku. Natomiast w drugim przypadku nie mogę już sobie na to pozwolić. Łukasz, który zajmuje się montażem odcinków, by mnie chyba rozszarpał.

IMG 20211111 185620

Myślę, że udało mi się znaleźć urządzenie, które doskonale spełnia swoją rolę w obu przypadkach. Trust GTX 258 Fyru służył mi dzielnie przez ostatnie dwa tygodnie. Z jego pomocą urządziłem dwie telekonferencje oraz nagrałem jeden odcinek podcastu. I muszę przyznać, że sprawdza się doskonale! Dla mnie jego jedynym minusem jest to, że został podpisany jako „gamingowy”. Co oznacza obecność kolorowych LED-ów, które, co prawda nie mrugają, ale, na szczęście, można je łatwo wyłączyć. Nie jestem ich miłośnikiem. Dobra! Czas trochę opisać, to co do mnie przyszło. Co znalazłem w pudełku?

Mikrofon (wiem, zaskoczenie), metalowy trójnóg z antypoślizgowymi gumkami oraz kabel USB pozwalający na połączenie z komputerem. Skręcenie i ustawienie sprzętu zajmuje dosłownie chwilę, ale chciałbym zauważyć, że jest to solidna konstrukcja. Lubię, gdy mikrofon dobrze trzyma się powierzchni, na której jest postawiony, a po złożeniu na nie ma żadnych luzów. Trust GTX 258 Fyru to porządnie wykonane urządzenie! Na próżno w nim szukać kiepskiej jakości plastiku, czy odstających, gumowych przycisków. Obudowa jest metalowa, przez co mikrofon trochę waży, ale nie bałem się go transportować do firmy. Dlatego jeśli zdarza się Wam przemieszczać, to w przypadku Trust GTX 258 Fyru nie musicie się obawiać o to, że dojdzie do uszkodzenia obudowy lub wewnętrznej struktury mikrofonu. To jest solidny metal! Oczywiście, nie zachęcam do rzucania tym sprzętem o podłogę, ale nie obawiałem się, że przez przypadek gdzieś stuknę i diabli wezmą całe urządzenie.

IMG 20211111 185611

Trust GTX 258 Fyru pracuje w czterech różnych trybach. Można go ustawić tak, aby skoncentrował się tylko na jednej osobie, wybrać jeden z dwóch wersji stereo (przód-tył, lewo-prawo) lub zdecydować się na wielokierunkowość, czyli zbieranie dźwięku wokół mikrofonu. Ten ostatni tryb przydaje się szczególnie w trakcie organizowania telekonferencji. Sprawdziłem to na swoim zespole. Usiedliśmy wokół mikrofonu, przestawiłem tryb i rozpoczęliśmy rozmowę. Nikt nie musiał podnosić głosu lub wychylać się w kierunku urządzenia. Trust GTX 258 Fyru sprawdził się doskonale. Mało tego! Dobrze poradził sobie z wycinaniem dźwięku z telewizora. Nie było potrzeby ciągłego wyciszania urządzenia, aby dźwięk się zapętlał. Ale to nie był koniec testów! Później z pomocą tego sprzętu nagraliśmy komentarz do materiałów o naszym nowym produkcie. We dwóch, z mikrofonem ustawionym w trybie stereo (lewo-prawo). Wszystko się udało! Z tego, co wiem, to osoba montująca wideo nie miała specjalnie dużo roboty z obróbką dźwięku.

A jak wypadł przy nagrywaniu jednej osoby? Moim zdaniem świetnie, z jedną uwagą. Trust GTX 258 Fyru jest bardzo, bardzo wrażliwy. W trakcie testowania mikrofonu zauważyłem, że wyłapuje także tykanie zegara, który stał za nim. Dla mnie nie jest to minus, ale warto odnotować dużą delikatność urządzenia. Nie trzeba się martwić popfiltrem, ponieważ jest już wbudowany i dobrze radzi sobie z wybuchowymi głoskami. Czy będę korzystał z tego mikrofonu? Zdecydowanie tak! Polecam go osobom, które szukają sprzętu do różnych zadań. Do nagrywania podcastu, prowadzenia telekonferencji, streamowania, przygotowywania materiałów wideo, słowem do wszystkiego, co wymaga dźwięku o wysokiej jakości.