To już jest nudne: dron Ingenuity pobił kolejny rekord lotu na Marsie
Śledzę przygody marsjańskiego łazika Perseverance i jego latającego kolegi Ingenuity praktycznie od początku, od ich startu na czerwoną planetę. Fascynuje mnie głównie to, co roboty tam wyprawiają i jak nieprzewidywalna (na razie na szczęście w sposób pozytywny) jest ich przygoda.
Głównym celem NASA, która przygotowała misję Perseverance, było oczywiście zbadanie Marsa, a także pobranie jak największej ilości próbek z powierzchni czerwonej planety. Następnie przy kolejnych misjach próbki zabezpieczone przez łazika miały być przetransportowane na Ziemię. To, co miało być później to nadzieja na potwierdzenie istnienia życia na Marsie, na co ciągle liczymy.
Ingenuity pobił kolejny rekord lotu na Marsie
Razem z łazikiem Perseverance na Marsa poleciał również dron Ingenuity. Po pewnym czasie od lądowania został od odseparowany od łazika i rozpoczął swoją przygodę. Bez wahania używam słowa przygoda, bo założenia były takie, że wykona on kilka lotów, bo na tyle miała starczyć bateria i wytrzymałość helikoptera. Dron postanowił jednak zadziwić NASA i aktualnie na koncie ma już… 25 lotów, a nic nie wskazuje na to, aby miał się zatrzymać.
Ostatni z lotów okazał się być kolejnym rekordem dla drona. Ingenuity pokonał bowiem 708,4 metra, dzięki czemu pobił swój poprzedni wynik (632 metry). NASA poinformowała, że lot ten odbył się 8 kwietnia.
Za drona odpowieada specjalny zespół NASA Jet Propulsion Laboratory (JPL). Ekipa naukowców postanowiła ostatnio podnieść poprzeczkę Ingenuity. Do tej pory dron latał zgodnie z informacją NASA po „skromnym, stosunkowo płaskim terenie od kwietnia ubiegłego roku”. Teraz przyszedł czas na trudniejsze wyzwanie, bo dron został skierowany do delty starej rzeki w kraterze Jezero. Trzymamy kciuki za drona i łazika na Marsie.
Łazik Perseverance wytworzył tlen na Marsie
Łazik wyposażony jest w specjalny przyrząd o wdzięcznej nazwie MOXIE (Mars Oxygen In-Situ Resource Utilization Experiment). Od początku plan był taki, że spróbuje on wytworzyć z marsjańskiego powietrza cząstki tlenu. Nie wiadomo jednak było jak narzędzie sprawdzi się w warunkach Czerwonej Planety i czy to się w ogóle uda. Pierwsza jednak próba była na tyle owocna, że na Marsie wytworzono tlen przez obiekt z naszej planety.