Stop Killing Games – wielka inicjatywa graczy trafiła do Komisji Europejskiej z prawie 1,3 miliona podpisów
Stop Killing Games ma za sobą sporych rozmiarów sukces – petycja „Stop Destroying Videogames” trafiła do Komisji Europejskiej i jest obecnie rozpatrywana przez wspomniany organ. Cel? Zapobieganie porzucaniu gier i uniemożliwianiu rozgrywki po zakończeniu wsparcia przez dewelopera.
Czasem chcąc rozwiązać jakiś problem, nie ma co zwlekać i trzeba zakasać rękawy – taka myśl z pewnością towarzyszyła panu o imieniu Ross Scott, założycielowi ruchu Stop Killing Games. Od kwietnia 2024 roku, inicjatywa ta nabrała wielkiego rozpędu, niosąc za tym liczne petycje skierowane do rządów wielu państw. Jedna z nich jest już rozpatrywana przez Komisję Europejską, po tym jak zdobyła ponad 1 290 000 podpisów.
O jeden tytuł za daleko
Wydarzeniem, które było bezpośrednią przyczyną powstania Stop Killing Games było wyłączenie serwerów The Crew pod koniec marca 2024 roku. The Crew, dla kontekstu, byłą grą wyścigową opracowaną przez studio Ivory Tower oraz wydaną przez Ubisoft. Po dziesięciu latach na rynku, wydawca zdecydował się na usunięcie jej ze sklepów oraz wyłączenie serwerów.

Takie zagranie nie jest niczym nowym, gdyż ze względów prawnych (licencja na muzykę, samochody, itp.) taki los podziela wiele gier wyścigowych. Ubisoft jednak poszedł o krok dalej i wraz z początkiem kwietnia, gry nie można było uruchomić, a sam tytuł stopniowo znikał z kont graczy. Tytuł, za który zapłacili własnymi pieniędzmi. To przelało czarę goryczy.
Zmiany na horyzoncie
Powstanie SKG sprawiło, że wiele osób nabrało świadomości problemu jakim jest porzucanie gier. Efektem tego jest niesamowita ilość podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską (ang. European Citizens’ Initiative) zatytułowaną „Stop Destroying Videogames”. Zdobyła ona łącznie aż 1 294 188 podpisów, przekraczając jednocześnie wymagane progi w 24 państwach członkowskich.

Jak można zauważyć na załączonym wykresie, najwięcej podpisów zebrano w Irlandii, na drugim miejscu znajdują się Niemcy, na trzecim Francja. Polska zajęła natomiast czwarte miejsce, osiągając wynik delikatnie niższy niż Francuzi.
Według twórców wspomnianej petycji, została już ona zgłoszona do Komisji Europejskiej, która z kolei ma pół roku na formalną odpowiedź. W tym czasie spotka się ona z organizatorami inicjatywy, a Parlament Europejski przeprowadzi przesłuchanie publiczne. Cały ten proces może, ale nie musi, poskutkować wprowadzeniem nowych praw na terenie całej Unii Europejskiej.

Stop Killing Games pokazuje do czego zdolni są pasjonaci zjednoczeni pod wspólną egidą. Pomijając powody wynikające z nostalgii i sentymentu do pewnych tytułów, czy tego chcemy czy nie, gry są elementem kultury i powinno się o nie dbać tak samo jak o inne dzieła, takie jak filmy czy muzyka – jeśli nie ze względów artystycznych, to ze względów technicznych.
Dla ciekawskich, Ubisoft chyba wyciągnął z tego wszystkiego pewne lekcje i dość szybko zapowiedział przygotowanie dedykowanych trybów offline dla The Crew 2 i The Crew: Motorfest. Jak widać, presja zadziałała.
