Steam Frame na ostatniej prostej – premiera rzekomo 14 września, z miłym bonusem dla klientów
Steam Frame nadchodzi wielkimi krokami i wiele wskazuje na to, że od premiery tego urządzenia dzielą nas już tylko dni. Valve szykuje się zakulisowo, przygotowując specjalny bonus dla klientów, a w sieci huczy od plotek i domysłów co do dat.
Steam Frame nadchodzi wielkimi krokami i wiele wskazuje na to, że od premiery tego urządzenia dzielą nas już tylko dni. Valve szykuje się zakulisowo, przygotowując specjalny bonus dla klientów, a w sieci huczy od plotek i domysłów co do dat.
Steam Frame z potencjalną datą premiery
Przez ostatnie miesiące Valve sukcesywnie uzupełniało brakujące elementy układanki znanej jako Steam Frame, które były odbierane przez ludzi jako sygnały o rychłej premierze. Nowe sterowniki do transmitera bezprzewodowego? Nowe wersje warstw kompatybilności FEX i Lepton? W każdym przypadku wniosek nasuwał się sam – premiera jest już blisko. Jak się później okazywało, nie mogło to być dalsze od prawdy.
Tym razem jest inaczej. Jeden z dość sprawdzonych insiderów, posługujący się pseudonimem SadlyItsBradley, pojawił się ostatnio na podcascie Gamertag VR, zajmującym się tematyką wirtualnej rzeczywistości, gdzie potwierdził doniesienia o wrześniowej premierze sprzętu. Jego zdaniem, sprzęt zacznie trafiać w ręce klientów 14 września, a zamówienia przedpremierowe rozpoczną się tydzień wcześniej.

Za tą datą przemawiają również doniesienia o niezapowiedzianej wyprzedaży na Steamie, która miałaby się rozpocząć właśnie 14 września. Plany firmy zostały ujawnione na Reddicie przez jednego z deweloperów gier VR, co może sugerować jakiego typu tytułów dotyczyć ma ta wyprzedaż. Valve prawdopodobnie stwierdziło, że każdy nowy posiadacz Steam Frame powinien dostać również okazję na uzupełnienie swojej biblioteki gier.
Half-Life: Alyx w gratisie
Wiele wskazuje również na to, że podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzednich gogli firmy w postaci Valve Index, Steam Frame również doczeka się darmowego bonusu w postaci dołączonej kopii Half-Life: Alyx. Tytuł ten jest przez wielu określany jako jedna z najlepszych gier VR i świetnie pokazuje, jakie doświadczenie można stworzyć w wirtualnej rzeczywistości, jeśli się poświęci odpowiednią ilość czasu.

W ten sposób VR-owy Half-Life stanie się niejako takim demem technologicznym, mającym na celu pokazać do czego zdolny jest najnowszy sprzęt Valve. Być może kryje się też w tym drugie dno w postaci sugestii, że firma nie zapomniała o swojej flagowej serii gier i że szykuje się do większej zapowiedzi? Nie zdziwiłbym się, gdyby znalazło się grono osób, które tak by odczytało taki bonus dla klientów.
Kreatywne omijanie klauzul poufności
Jeśli jednak doniesienia insiderów i plotki z Reddita Wam nie wystarcza, istnieje jeszcze mocniejszy dowód na to, że Steam Frame jest już bliskie premiery. SadlyItsBradley, oprócz wskazania konkretnej daty, wspomniał również, że egzemplarze testowe trafiły już do wybranych przedstawicieli mediów i influencerów. Ogłoszenie te zbiegło się z dość kreatywnym ogłoszeniem tego faktu przez jeden z popularnych kanałów na YouTube.

W ciągu ostatniego tygodnia kanał Linus Tech Tips opublikował dwa z pozoru niewinne zdjęcia przedstawiające założyciela i głównego prowadzącego kanału, Linusa Sebastiana. Po bliższej inspekcji można zauważyć, że na każdym ze zdjęć na jego twarzy widoczne są zaczerwienione ślady kształtem przypominające gogle VR. Wytłumaczenia są dwa: albo LTT ma humor na żarty i chce sprawdzić do jakich dzikich teorii posunął się ich fani, albo chce dać nadzieję fanom, sprawdzając przy okazji granice klauzul poufności.
Ostatni, brakujący element
Wiemy już kiedy Steam Frame prawdopodobnie trafi w ręce pierwszych graczy, wiemy, że będzie w co grać i wiemy, że zamówieniom przedpremierowym będą towarzyszyć liczne recenzje. Wciąż brakuje jednak jednego, kluczowego szczegółu – ceny. Zostanie pewnie ujawniona na początku przyszłego tygodnia. Do tego czasu pozostaje nam spekulować.
Wszystkie dotychczasowe są ze sobą zgodne — tanio nie będzie. Mówi się, że nowe gogle VR od Valve będą kosztować co najmniej tyle, ile Steam Machine, albo więcej. Przełożyłoby się to na kwoty od 4,5 tysiąca złotych w górę.
O tym, jak to będzie w praktyce, przekonamy się pewnie na dniach, więc pozostaje nam jedynie czekać na oficjalne ogłoszenia. Koniec oczekiwania jest już bliski.
