Valve szykuje grunt pod Steam Frame – dwa kluczowe rozwiązania już dostępne do pobrania
Data premiery Steam Frame wciąż pozostaje tajemnicą, ale wiele wskazuje na to, że ten dzień jest już blisko. Valve kończy już zakulisowe przygotowania do debiutu swoich najnowszych gogli VR, jednocześnie otwierając zupełnie nowe drzwi dla deweloperów i wydawców gier…
Valve wydało wczoraj dwa kluczowe elementy, które pozwolą goglom Steam Frame bezproblemowo uruchamiać większość gier przygotowanych z myślą o innych urządzeniach. Mowa tutaj o warstwach kompatybilności FEX i Lepton – każda z nich gra inną rolę za kulisami, ale wraz z Protonem sprawią one, że granie na Linuxie będzie jeszcze prostsze niż wcześniej.
Dlaczego FEX i Lepton są aż tak ważne?
Valve od dawna próbuje spopularyzować Linuxa wśród graczy. Ich pierwsze podejście z okolic 2013 roku dość szybko poległo z uwagi na to, że wielu deweloperów najzwyczajniej w świecie nie chciało przygotowywać wersji swoich gier dedykowanych systemowi spod znaku pingwina. Nie ma gier, nie ma graczy, a jak nie ma graczy, to po co robić gry – pierwsza wersja SteamOS była ambitnym pomysłem, ale brakowało jej paru kluczowych elementów.

W tym miejscu opowieści pojawia się Proton, do którego dołączyły wczoraj również FEX i Lepton. W swoim drugim podejściu do walki z monopolem Windowsa, Valve postanowiło obrać inną strategię. Po co zmuszać deweloperów do wspierania ich systemu? Niech system dostosuje się do gier. Taką rolę pełni właśnie Proton, który jest odpowiedzialny za uruchamianie aplikacji przygotowanych dla Windowsa na Linuxie.
Co zatem wnoszą FEX i Lepton? Tak jak Proton odpowiada za tłumaczenie instrukcji ekskluzywnych dla Windowsa na ich Linuxowe odpowiedniki (w sporym uproszczeniu), tak FEX robi coś podobnego w przypadku instrukcji dla procesorów x86-64 (produkowanych przez Intela i AMD), na kod zrozumiały dla układów ARM, takich jak Snapdragon 8 Gen 3, będący sercem Steam Frame. Dzięki temu, wiele gier ze Steama będzie w stanie się uruchomić na goglach Valve bez żadnych poprawek ze strony ich deweloperów.
Równie ciekawym rozwiązaniem jest Lepton, który odpowiada za wsparcie oprogramowania przygotowanego z myślą o Androidzie. Narzędzie te uruchamia aplikacje z Androida w dedykowanych kontenerach, dzięki czemu mogą one działać bez większych problemów. Dlaczego jest to ważne? Dzięki Leptonowi, Steam Frame poradzi sobie z praktycznie całą biblioteką gier VR przygotowanych dla gogli z linii Meta Quest, bez konieczności ich portowania.

Trio w postaci Protona, FEX i Leptona sprawia, że system i architektura procesora przestaje być barierą. Chcesz w coś zagrać? Po prostu to uruchamiasz, nie patrząc czy to gra z Windowsa na procesor x86, czy gra mobilna żywcem wyjęta ze Sklepu Play. Valve i deweloperzy ze społeczności open-source odwalili tu kawał dobrej roboty.
Steam Frame już blisko?
Tak jak wspomniałem, FEX i Lepton były ostatnimi brakującymi elementami układanki, a ich wydanie może wskazywać na to, że premiera gogli od Valve jest już naprawdę blisko. W ciągu ostatnich tygodni zaczęło pojawiać się coraz więcej sygnałów, że firma jest już gotowa na wydanie swojego najnowszego urządzenia, a jedyną przeszkodą, która opóźnia tą kluczową chwilę jest RAMmageddon.

Poza wspomnianymi narzędziami, wczoraj światło dzienne ujrzały również przecieki dotyczące ceny i potencjalnej daty premiery. Ta druga informacja się nie sprawdziła, bo według niej debiut Steam Frame miałby nastąpić wczoraj, 3 sierpnia, ale doniesienia o cenie z zakresu $1100 do $1400 wydają się być bardziej prawdopodobne. Nie wiem czy dalsze oczekiwanie sprawi, że cena spadnie, dlatego przypuszczam, że moment tego istnego zerwania plastra przez Valve nadejdzie w ciągu najbliższych kilku dni.
Wysoka cena gogli od Valve nie zmieni jednak faktu, że wprowadzone przez firmę nowości mają przeogromny potencjał i dają całą masę nowych możliwości dla graczy, deweloperów oraz producentów urządzeń, którzy dostali w swoje ręce dopracowany system, który nie ogranicza wyboru komponentów.
Sam osobiście nie mogę się doczekać, jakie ciekawe nowości przyniesie nam przyszłość. Możliwości jest sporo, a jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia.
