Seria Star Wars: Battlefront istnieje na rynku już od wielu lat. W 2015 roku studio DICE odpowiedzialne między innymi za Battlefielda stworzyło reboot, który zyskał sympatię wielu graczy. Przyjemna rozgrywka i świetna oprawa graficzna sprawiła, że była to produkcja, obok której fani Gwiezdnych Wojen nie mogli przejść obojętnie.

Niedługo zapowiedź Star Wars Eclipse, nowej gry twórców Detroit: Become Human

Z tego względu Star Wars: Battlefront II był w zasadzie skazany na sukces. Ale jak to bywa w takich sytuacjach, nie wszystko poszło zgodnie z planem. Twórcy pozwolili sobie na implementację inwazyjnych mikrotransakcji, które do tego stopnia zepsuły rywalizację, że gracze opuszczali produkcję.

DICE nie pozostało jednak obojętne na reakcję rynku i wprowadziło odpowiednie zmiany. Gra nie była już rozgrywką pay to win, a w Star Wars: Battlefront II znowu bawiło się sporo osób. Od tego czasu produkcja zbierała w większości pozytywne opinie, a twórcy wypuszczali kolejne aktualizacje. Niestety w zeszłym roku, po 3 latach od premiery, gra przestała być wspierana.

Nie doczekamy się Star Wars: Battlefront 3

Star Wars: Battlefront II stało się tak lubiane, że tysiące osób podpisały nawet petycję, by nie kończyć wsparcia dla produkcji. Prośby te nie zostały jednak wysłuchane, a studio DICE skupiło się na Battlefieldzie. Z pewnością gracze zobaczyliby niedługo kolejną część serii, ale wszystko wskazuje na to, że Star Wars: Battlefront 3 nie powstanie.

Rosja to stan umysłu? Fani Star Wars właśnie zbudowali epicką replikę statku Mandalorian

Informator Tom Henderson podaje, że problemem mają być bardzo wysokie koszty licencji treści z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Obliczono, że by Star Wars: Battlefront 3 w ogóle się zwróciło, musiałoby się sprzedać o 20% lepiej niż inna gra z którejś z marek własnych EA. Właśnie dlatego Electronic Arts miało odrzucić pomysł na stworzenie kontynuacji.

Odmienne zdanie miało studio DICE, które miało usilnie starać się o pozwolenie na pracę nad sequelem. Całą sytuacja wydaje się o tyle dziwna, że przecież Star Wars jest na tyle rozpoznawalne, że nie powinno być problemu ze sprzedaniem większej ilości kopii. Pozostaje mieć nadzieję, że EA wie, co robi.