To nie tak, że sprzedaż była zła. Analitycy mówią, że była tragiczna. Nawet w najłatwiejszym dla sprzedawców, świątecznym okresie iPhone zaliczył rekordowe doły. Znamy też powody takiego stanu rzeczy. Sytuacja jest bardzo złożona.

Apple iPhone od lat świetnie sobie radzi na rynku smartfonów. Wolumen sprzedaży iPhone mocno jednak stopniał. Jedyną pociechą dla Apple jest fakt, że konkurencja radzi sobie jeszcze gorzej.

iPhone

Źle u Apple, ale inni mieli gorzej niż iPhone

Najnowsze dane sprzedażowe, przekazane i które agregował serwis IDC nie zaskakują, ale i nie dają nadziei na szybkie zmiany. Serwis IDC prześledził wolumen sprzedaży na rynku smartfonów najpopularniejszych firm. Jak łatwo się domyślić, dominują dwie firmy, są to kolejno Samsung oraz Apple. Następnie z daleko gorszymi wynikami jest odpowiednio Xiaomi, OPPO i vivo.

Zarówno Samsung, jak i Apple mają powody do narzekań. Ogólna suma sprzedaży liczona rok do roku spadła aż o 4.1% w przypadku Samsunga i 4% w przypadku Apple. Trzecie pod tym względem jest Xiaomi, tam spadek rok do roku to aż 19.8%. Jak widać, spadki się tylko pogłębiają. To nie był dobry rok dla rynku, gorsza sprzedaż innych to jedyny pozytyw w przypadku Apple.

Prawie 15% spadku sprzedaży

Apple iPhone to najchętniej wybierane urządzenie. W TOP 10 najlepiej sprzedających się smartfonów, aż 7 pozycji w 2021 roku zajmuje Apple. Podobnie wyglądało to również w 2022 roku.

Niestety nie uchroniło to firmy z Cupertino przed masowym spadkiem sprzedaży. Wspomniane dane w raporcie IDC wskazują na 14.9% spadek sprzedaży w czwartym kwartale 2022 roku, licząc rok do roku. Warto tu wspomnieć o tym, że grudzień to najlepszy miesiąc sprzedażowy i zaliczając spadek, dochodzi tu do kuriozalnej wręcz sytuacji. W Q4 w roku 2021 Apple sprzedało 85 milionów urządzeń, w Q4 2022 roku już tylko 72.3 miliona. 14.9% spadek w czwartym kwartale przyczynił się do w dużym stopniu do ogólnego 4% spadku rocznego.

Wiele powodów i słabe prognozy

Co zawiniło? Analitycy podają wiele powodów. Trudna sytuacja na rynku związana z agresją Rosji na Ukrainę. Dalsze po covidowe problemy z dostawami. Duże lockouty związane z epidemią w Azji. Grudniowe protesty i zamieszki w fabrykach Foxconn. Ogólny wzrost cen.

Co ciekawe zdaniem tych samych analityków, powodem może być coś całkiem zaskakującego — Apple produkuje zbyt dobry sprzęt! Stosunkowo bezawaryjny i zaspokajający w większej mierze potrzeby ogółu. Przez to nie czujemy już potrzeby ciągłej i szybkiej wymiany sprzętu. Braki na półkach, o których pisaliśmy.

Ja widzę to inaczej — najnowszy iPhone 15 to po prostu kpina, niewarta zakupu. Wiele osób pewnie odłożyło myśl o wymianie sprzętu do przyszłego roku ;).

Aktualizacja iOS 16.3 już dostępna: ratunek dla wielu iPhone’ów