Po obejrzeniu pierwszego zwiastuna z elementami rozgrywki z gry Silent Hill 2 zbieram szczękę z podłogi. Tylko wiecie co? Nie robię tego z wrażenia.

Nie będę tutaj nikomu wciskać kitu, szał na legendarną serię mnie ominął, dlatego ucieszyłem się na wieść o tym, że Konami zamierza oddać w ręce graczy remake. Niestety, ale z tym krokiem wiążą się dwa problemy. Pierwszym z nich jest po prostu japoński producent i wydawca gier komputerowych. W mojej ocenie firma od dłuższego czasu zawodzi. Nie muszę daleko szukać potwierdzenia, ponieważ Metal Gear Solid: Master Collection to doskonały przykład tego, jak nie żerować na sentymencie graczy.

//dzisiaj na dailyweb

Drugim problemem jest ekipa odpowiedzialna za ten projekt. Mówię to z wielkim bólem serca, bo lubię polskie studio, ale do półki światowej to chłopakom daleko (i nie wierzę w te ich plany o byciu mistrzami). Zapakowana w jednym wydaniu seria Layers of Fear była pomysłem co najmniej dziwacznym. Koniec końców okazało się, że także przeciętnym, ponieważ krytycy wystawili jej mieszane oceny.  

Silent Hill 2 na pierwszych materiałach z rozgrywką!  

Muszę przyznać, że pomimo wszelkich wątpliwości głęboko w ten projekt wierzyłem, co niektórzy uznają za definicję szaleństwa. No co mam powiedzieć? Po prostu staram się trzymać kciuki za polskie projekty i fajne straszaki. Mimo wszystko nie potrafiłem przymknąć oka na wspomniane wyżej problemy, które wierciły w moich myślach nieprzyjemną dziurę i umniejszały radość z oczekiwania.  

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Po obejrzeniu najnowszego materiału promocyjnego z pokazu PlayStation okazało się, że moje wątpliwości były w pełni uzasadnione. Dodatkowo utwierdziłem się w swoim przekonaniu po przeczytaniu dziesiątek komentarzy, które jasno podkreślały najważniejsze problemy rozgrywki nowego wydania hitu Konami.  

Na początek zacznę od dobrych stron, bo nie jestem aż takim bucem oraz ignorantem. Silent Hill 2 pod względem wizualnym bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ grafika potrafiła chwilami mnie oczarować przywiązaniem do detali, zwłaszcza gdy kamera była znacząco oddalona od awatara. W dalszej części materiału to się zmienia, dlatego obraz nie jest już taki ostry i szczegółowy.  

Pochwalić muszę też klimat produkcji, ponieważ znacząco podkreśla poczucie osamotnienia i zagubienia. Początkowe ujęcia lokacji zachęciłyby mnie do krótkich spacerków i eksploracji po kątach. Dodatkowo miasto wydaje się niebezpieczne i opuszczone. Tak właśnie powinno wyglądać!  

silent hill 2
Ładnie to wygląda, co?

Silent Hill 2 – im dalej w las…

No i teraz przechodzimy do największych mankamentów, które widać jak na dłoni. Walka pod względem animacji wygląda po prostu nędznie, skromnie. Wystarczy przypatrzeć się zasięgowi broni, żeby zauważyć, że coś tutaj jednak nie gra. Powiedziałbym nawet, iż sama bijatyka wygląda po prostu jakoś tak nijako i mało angażująco. A przecież kreatury wyglądają przerażająco i ze względu na fajny projekt przyciągają uwagę.  

To nie koniec, bo później możemy zobaczyć fragmenty ze strzelaniem. Jak to przeszło przez dział marketingu? Nie mam zielonego pojęcia. Na podstawie wypluwania ołowiu można wysnuć kilka wniosków: ekipa nie pracowała przy strzelaniu, Konami nie sypnęło złotem, deweloperzy nie przykuwają uwagi do detali. Ewidentnie komuś za bardzo zależało na tym, żeby zrobić z tego kolejną odsłonę Resident Evil. Szkoda, bo do konkurencji jeszcze kawał drogi.  

No i jeszcze to nieszczęsne udźwiękowienie. Dla mnie dźwięki są w grach akurat bardzo ważne, bo mam wyczulony słuch. W przypadku tych świstów i mlaśnięć ręce opadają. Gdzie jakiś pazur? Mocniejsze brzmienie? Przysłowiowa pompa? A kopnięcie leżącego mięsa, które bryzga plamą durnowatej krwi, to jakiś po prostu absurd.   

silent hill 2

Nie chcę przeklinać, dlatego postaram się łagodnie ująć sprawę. Kto tam do diaska umieścił taką muzykę? Przecież ona kompletnie nie pasuje do klimatu horroru. Dawno nie widziałem tak złej prezentacji fragmentów rozgrywki (Frostpunk 2 miał świetny zwiastun!). Może to wszystko przeszłoby bez echa, gdyby była mowa o jakiejś mniejszej produkcji, ale to przecież Silent Hill. Jeden z najważniejszych horrorów wszech czasów!  

Jestem święcie przekonany, że ktoś podglądał pracę domową konkurencji, bo śmierdzi tutaj serią Resident Evil na kilometr. I to jest poważny problem! W mojej ocenie należało zrobić wszystko, aby na tle rywali wyróżnić własny projekt swoimi najmocniejszymi stronami. Poprzedni zwiastun gry Silent Hill 2 potrafił rozpalić nadzieję fanów fantastycznym klimatem. Co się stało tutaj? Nie mam pojęcia, ale przynajmniej już wiem, dlaczego tak długo czekaliśmy na rozgrywkę.  

Na koniec mam jeszcze jedną uwagę. Gracz słusznie wychwycili szybkie wciskanie odpowiednich przycisków. W mojej ocenie decyzja ta była podyktowana możliwościami konsoli PS5, która całkiem fajnie sobie radzi z takimi atrakcjami przez możliwości pada. Nawet bardzo kiepska produkcja ze strażakiem była chwalona właśnie za takie efekty.  

Podsumowując, premiery gry Silent Hill 2 nie poznaliśmy do teraz. I szczerze? Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ zapowiada się jeszcze sporo pracy. Jestem naprawdę rozczarowany, ponieważ liczyłem na klimatyczną, fabularną ucztę dla fanów horrorów (zwłaszcza psychologicznych). Co dostałem w zamian? Niedopracowanego i budżetowego Residenta. Chcecie się dodatkowo pośmiać? W opisie filmu jest wzmianka o “wspaniałym udźwiękowieniu”. Na pewno oglądaliśmy ten sam materiał? Co ważne, w efekcie tej nieszczęsnej prezentacji akcje Bloober Team spadły.