Zagrałem pierwszy mecz w eFootball 2022 na PS5. Jest… dość dziwnie

PSSST! Szukamy osób do naszej redakcji i reklamy!

eFootball 2022 właśnie dziś miał swoją premierę, a ja właśnie miałem okazję zagrać pełny mecz i… jest dość dziwnie.

Przyznam, że pomimo mojej ostatniej niechęci do „PES 2021”, czekałem z zainteresowaniem na premierę nowego „PES”, który aktualnie nosi nazwę „eFootball”. Jak w przypadku każdej nowej odsłony jednej z ulubionych gier, jestem ciekawy wszystkich zmian, nowości i poprawek. Na te ostatnie tym razem liczyłem mocniej niż zwykle, gdyż uważam, że rozgrywka w „PES 2021” jest zepsuta do szpiku kości przez faworyzowaniem algorytmem tego, kto ma wygrać, a nie tego, kto prezentuje lepsze umiejętności. Pisałem o tym tutaj.

Czy eFootball 2022 naprawi błędy PES 2021? Mam nadzieję!

No to odpalamy eFootball 2022 – gameplay z PS5

Po zainstalowaniu „eFootball 2022”, co przebiegło zaskakująco sprawnie, i uruchomieniu, pojawił się nowy interfejs. Ciężko oceniać w kryteriach tego, czy jest piękny czy też nie, ale to bez znaczenia, bo w końcu o samą grę chodzi. Najpierw pojawia się komunikat, że dodatkowe materiały muszą zostać pobrane, ale w tym czasie możemy oddać się przyjemności gry z komputerem. Pełną rozgrywkę, a dokładnie wideo z niej, macie wyżej w nagłówku, po wciśnięciu przycisku Play.

Co z tym widokiem kamery w eFootball 2022?

Przechodzimy do meczu, w którym Argentyna mierzy się z Portugalią, a ja kontroluję tych pierwszych. Co rzuca się w oczy, to przede wszystkim dynamiczne zachowanie kamery. Przybliża się ona i oddala i w sumie ciężko mi powiedzieć, czy jest to nowość, czy też rozwiązanie z poprzedniej edycji gry. Ja w „PES 2021” domyślną zmieniłem właściwie od razu, na wersję w pełni statyczną.

efootball 2022 ps5

Irytuje mnie taki widok. Tym bardziej, że mam wrażenie, że jest mało przyjazny. Dlaczego, zapytacie? Otóż często zdarza się efekt spowolnienia, np. kiedy bramkarz wykopuje piłkę z własnego pola karnego. Tracimy w „eFootball 2022” piłkę z oczu, a dopiero za nią podąża kamera, co jest strasznie frustrujące. Być może to kwestia przyzwyczajenia, być może to rozwiązanie, które Wy już doskonale znacie. Ja za to wiem, że będę musiał znaleźć sobie inny, domyślny widok kamery na boisko.

Grafika na eFootball 2022 w PS5 wygląda gorzej niż w PES 2021?

Kolejnym aspektem, który rzuca się w oczy to sama grafika. O ile przybliżenia kamery mogą być odbierane jako efektowne (i takie na pewno są), a nieco mniej wygodne, o tyle sama grafika wygląda… dość mizernie.

efootball 2022 ps5

Boisko wygląda jak namalowane, a sami zawodnicy sprawiają wrażenie, że widać naprawdę niewiele detali. Zawodnicy biegający po boisku zdają się unosić nieco nad jego powierzchnią. Wygląda to naprawdę dość mizernie.

Odbiór piłki w eFootball 2022

Tutaj za to mamy prawdziwą rewolucję. Odbiór piłki jest w końcu taki, jaki powinien być od początku. Dla mnie osobiście jedną z największych bolączek w „PES 2021” był wspomniany sposób na odbieranie piłki od przeciwnika. Nie mam pojęcia jak zostało to zaprojektowane, ale kombinując na każde sposoby, nigdy nie było wyraźnej metody (przynajmniej ja jej nie odkryłem), żeby skutecznie odebrać piłkę od przeciwnika

efootball 2022

W „eFootball” twórcy postanowili ten mechanizm nieco bardziej usprawnić i odbiór piłki jest banalnie prosty, bo będąc przy przeciwniku wystarczy wcisnąć odbiór, by nasz zawodnik próbował piłkę odebrać, wkładając nogę w nogi przeciwnika. Oczywiście inna trudność powstała na tę okazję – mam wrażenie, że nie jest wcale łatwo do przeciwnika dobiec. Nie działało także przytrzymanie przycisku X (PS5), które powodowało we wcześniejszych wersjach automatyczny bieg za przeciwnikiem z piłką.

Jest jeszcze jeden aspekt, który udało mi się wychwycić, a który działa zupełnie inaczej w „eFootball 2022” niż w poprzednich generacjach gry. Otóż szybki bieg od zawsze powodował, że zawodnik, biegnąc szybciej, tracił sprawną możliwość balansowania ciałem. W „eFootball 2022” z wciśniętym szybkim biegiem wrażenie jest takie, jakby piłkarz jeździł łyżwami na lodzie. Być może to ma utrudnić odbiór piłki, który co do zasady jest teraz prostszy? Być może, może mieć to sens.

Co prócz tego?

Wydaje mi się również, że bramkarze są teraz mniej skłonni do skutecznego łapania piłki, a sama dynamika gry też mocno siadła. Nowy sposób robienia zwodów może być ciekawy, a przede wszystkim prostszy w obsłudze. Zmieniono także sposób pomijania powtórek, wystarczy teraz wcisnąć X (PS5), żeby wrócić do meczu. Co dziwne, nabiegając na piłkę i zderzając się z przeciwnikiem, wcale nie powodujemy utraty piłki, co wydaje się być wbrew prawom fizyki.

Pewnie różnic znajdzie się jeszcze więcej. Póki co gra budzi we mnie mieszane uczucia. Na pewno jednak na ogromny plus można zaliczyć w końcu przejrzysty sposób odbierania piłki, ale to na pewno uda się szerzej opisać przy pełnej recenzji.

eFootball 2022 (PES 2022) – data premiery, drużyny i stadiony

Nowy „eFootball 2022” w formule free-to-play zadebiutowało 30 września 2021. Gra będzie dostępna za darmo.  Na początku w grze zobaczymy następujące drużyny:

  • Arsenal
  • FC Barcelona
  • Bayern Monachium
  • Juventus
  • Manchester United
  • Corinthians Paulista
  • Flamengo
  • São Paulo
  • River Plate

Dostępne będą także wymienione poniżej stadiony:

  • Allianz Stadium
  • Emirates Stadium
  • Camp Nou
  • Old Trafford
  • Allianz Arena
  • eFootball Stadium

Wymagania sprzętowe na PC

eFootball (PES 2022) – minimalne wymagania sprzętowe

System operacyjny Windows 10 64-bit
Procesor Intel Core i5-7600 lub AMD Ryzen 5 1600
Karta graficzna Nvidia GeForce GTX 660 Ti lub AMD Radeon HD 7790
RAM 8 GB
Dysk 50 GB wolnego miejsca na dysku

eFootball (PES 2022) – zalecane wymagania sprzętowe

System operacyjny Windows 10 64-bit
Procesor Intel Core i5-7600 lub AMD Ryzen 5 1600
Karta graficzna Nvidia GeForce GTX 1060 lub AMD Radeon RX 590
RAM 8 GB
Dysk 50 GB wolnego miejsca na dysku

 

Linki do pobrania eFootball 2022 na PS5, PS4, PC

EFootball 2022 (PES) można już pobierać z oficjalnych sklepów na wszystkie platformy. Poniżej zamieszczamy linki:

Zobacz także

Facebook zmieni nazwę?! Mark Zuckerberg szykuje swój metaświat Bezpieczny, ale droższy i wolny – taki jest internet w Polsce