Większy ekran, cieńsza aluminiowa obudowa, a także 13 dni bez potrzeby ładowania. Samsung Galaxy Fit 3, czyli nadchodząca smart opaska południowokoreańskiego giganta zapowiada się miodnie. Dzięki temu, że do sieci przedostały się materiały szkoleniowe producenta, o gadżecie wiemy niemal wszystko.

Patrząc na specyfikację Samsung Galaxy Fit 3 i porównując ją z tym, co oferowała poprzednia generacja, możemy mówić o lepszym wykonaniu, większej liczbie dostępnych tarcz, a także o 46% większej konstrukcji przy grubości zredukowanej o jedną dziesiątą.

//dzisiaj na dailyweb

Istotna będzie też obecność zaawansowanego trenera snu, który monitoruje cały proces, sprawdza wysycenie krwi tlenem oraz ewentualne chrapanie. W grę wchodzą także jeszcze sprawniejsze funkcje śledzenia aktywności fizycznych wraz z możliwością automatycznego wykrywania konkretnego sportu.

Samsung Galaxy Fit 3 – wszystko, co musisz wiedzieć przed premierą

Samsung Galaxy Fit 3 a

Samsung Galaxy Fit 3 otrzyma 1,6-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 256 x 402 pikseli, co daje nam zagęszczenie na poziomie 302 ppi. W aluminiowej obudowie o wymiarach 42,9 x 28,8 x 9,9 mm i wadze 36,8 gramów zamknięto pamięć 16 MB + 256 MB, baterię o pojemności 208 mAh oraz aż 101 programów treningowych. Korpus cechuje norma IP68 i będziemy mogli wybierać z kilku jego wersji kolorystycznych – grey, silver i pink gold. Producent zadbał o możliwość śledzenia kroków, monitorowanie stresu, a także badania SpO2 podczas snu i aktywności fizycznych.

Samsung Galaxy Fit 3 b

Sprzęt jest większy, ale cięższy, a ponadto został wykonany z aluminium, a nie z plastiku, co już samo w sobie jest dużym plusem. Zaimplementowano tutaj także funkcje SOS, obsługę multimediów, umożliwiającą kontrolę kamery smartfonu i odtwarzania, a także pełną synchronizację z innymi urządzeniami.

Wygląd urządzenia też nie jest już tajemnicą, gdyż materiały, które wyciekły, oddają to, jak prezentuje się sprzęt. Choć nie podano jeszcze nawet przybliżonej daty premiery, możemy się jej spodziewać już niebawem. Liczba przecieków nasiliła się do tego stopnia, że możemy traktować debiut jako coś nieodległego czasowo.