13.05.2025 13:00

Ruchomy ekran za tysiaka – oto jak Apple widzi przyszłość inteligentnego domu

Plotki o domowym hubie Apple krążyły już od dłuższego czasu, ale teraz zaczynają nabierać konkretnych kształtów. Mark Gurman z Bloomberga, który rzadko się myli w sprawach Apple – ujawnił kilka smakowitych szczegółów na temat tajemniczego urządzenia. Wygląda na to, że to nie będzie kolejny nudny głośnik z ekranem, ale znacznie ambitniejszy projekt.

Jak donosi Gurman w swoim newsletterze Power On, nowy gadżet ma trafić na rynek dopiero w latach 2026-2027. Apple najwyraźniej nie spieszy się z tym projektem, co może sugerować, że nie chcą wypuścić kolejnego projektu, który się nie sprzeda jak np Apple Vision. Cena? Bagatela – około 1000 dolarów.

Co dokładnie dostaniemy za te pieniądze? Przede wszystkim urządzenie z wyświetlaczem podobnym do iPada, umieszczonym na mechanicznym, ruchomym ramieniu. Niby nic wielkiego, ale pomyślcie o możliwościach – ekran mógłby się automatycznie obracać w naszą stronę, gdy wchodzimy do pokoju, albo dostosowywać kąt podczas rozmów FaceTime.

A może jednak 1000 dolków to nie tak dużo? ;)

Apple HUB

Apple mogłoby wykorzystać swoje doświadczenie z FaceID i zaimplementować funkcje rozpoznawania domowników (w sumie to chciałbym by już teraz to dodali do Ipadów). Teoretycznie takie urządzenie mogłoby automatycznie dostosowywać się do preferencji osoby, którą „widzi” w pomieszczeniu – inne playlisty dla taty, inne dla nastolatki, a jeszcze inne dla babci odwiedzającej was w niedzielę. To wszystko pozostaje jednak w sferze czystych przypuszczeń.

Sercem urządzenia ma być nowa wersja HomeOS i oczywiście Apple Intelligence. To sugeruje, że urządzenie będzie rozumiało złożone polecenia głosowe i służyło jako centralne miejsce do sterowania wszystkimi sprzętami smart home. „Hej Siri, przyciemnij światła i włącz film” – i tego typu sprawy. Zakładając, że Siri w końcu zacznie w miarę rozumieć ;)


iPhone 17 będzie droższy, ale nie przez cła

iPhone 17 będzie droższy, ale nie przez cła

Nadchodząca seria iPhone 17 ma kosztować więcej niż sprzedawana obecnie szesnastka, ale przyczyną podwyżek (przynajmniej oficjalnie) nie mają być cła nałożone przez prezydenta USA na Chiny. Kolejka górska związana z…

Co ciekawe, projektem kieruje Kevin Lynch, który wcześniej odpowiadał za Apple Watch i pracował przy tajemniczym projekcie samochodu elektrycznego Apple (który chyba nigdy nie ujrzy światła dziennego).

Czy będzie to hit? Ciężko powiedzieć. Z jednej strony mamy Amazona i Google, którzy oferują podobne urządzenia za ułamek tej ceny. Z drugiej strony – żadne z nich nie ma ruchomego ramienia ani pełnej integracji z ekosystemem Apple. Fani marki pewnie będą zachwyceni, ale czy przeciętny Kowalski wyda tysiaka na taki gadżet?

A co myślicie? Czy potrzebujemy iPada na ruchomym ramieniu za cenę małego laptopa? Czy to kolejny fajny, ale zbędny gadżet dla bogatych fanów jabłka? Zobaczymy za kilka lat, o ile plotki się potwierdzą.