18.09.2026 12:00

Twórca projektu PS5 Linux porzuca swoje dzieło – w tle „amatorzy z LLM’ami” i nagrody za błędy

Główny deweloper odpowiedzialny za projekt umożliwiający uruchomienie Linuxa na konsoli PS5 ogłosił, że odchodzi ze sceny moderskiej i tym samym kończy pracę nad programem. PS5 Linux Loader. Powodem była jedna decyzja pewnej grupy osób.

PS5 Linux

Co jeśli PlayStation Store dla konsol PlayStation 5 zostanie kiedyś zamknięty? Konsola stanie się drogim i sporym przyciskiem do papieru? Niekoniecznie. Dzięki projektowi Andy’ego Nguyen’a, konsole Sony są w stanie uruchomić pełnoprawnego Linuxa, dając im drugie życie jako pecety. 

Wszystko to podlega jednemu ograniczeniu – PS5 Linux Loader obsługuje konsole działające pod kontrolą starszego firmware’u. Wsparcie dla nowszych modeli i wersji oprogramowania było dodawane stopniowo, ale wszystko wskazuje na to, że nigdy nie doczekamy się kolejnej aktualizacji.

Deweloper PS5 Linux odchodzi z projektu

O zakończeniu prac nad swoim projektem Andy Nguyen poinformował za pośrednictwem serwisu X.

„Odchodzę od sceny [moderskiej, przyp. red.] PS5 i kończę wszystkie swoje prace nad PS5 Linux. Po wlaniu w to całego serca i miesięcy mojego życia, w tym planów na dokończenie wsparcia dla PS5 Pro i wydaniu w 2027, wszystko poszło na marne.

Dawniej scena była grupą bardzo utalentowanych badaczy, ale teraz to tylko zgraja amatorów używających LLM’ów i piszących hacki, których nawet nie rozumieją. „Slop kiddies” znalazły jedyny pozostały bug hypervisora, który jakiś czas temu znalazłem i ja, po czym zdecydowały się zgłosić go do Sony.

Poprosiłem ich, żeby poczekali przynajmniej do premiery GTA 6, żeby ludzie mieli możliwość legalnego zakupu gry oraz możliwości cieszenia się Linuxem. Zgodzili się poczekać, ale nie minął nawet dzień, a oni zdecydowali się to zmarnować.”

PS5 Linux Twitter

Drzwi zamknięte

Wspomniany hypervisor jest w tym wszystkim kluczowy. Według informacji, do których dokopali się moderzy i deweloperzy, PlayStation 5 nie uruchamia swojego systemu operacyjnego bezpośrednio, zamiast tego polegając na wirtualizacji. Jądro systemu oraz wszystkie aplikacje i gry są od siebie odizolowane, przez co głębsze ingerencje w system wymagają wcześniejszego złamania zabezpieczeń hypervisora. 

Linux na PS5 na nich polega, stąd nieuchronne załatanie błędów hypervisora obecnego w nowszych wersjach firmware’u jest aż tak problematyczne. Jednakże, trzeba zadać jedno, ważne pytanie: nawet jeśli ta grupa, określona przez Nguyen’a jako „slop kiddies”, nie zgłosiłaby błędu licząc na nagrodę od Sony (nota bene sięgającą nawet 50 tysięcy dolarów), jak długo szczegóły dotyczące tego błędu pozostałyby poza zasięgiem Sony?

„Zgłaszanie lub nie zgłaszanie to tylko różnica tygodni”

Wiele osób w społeczności zauważa jednak, że przez swoje oświadczenie, Nguyen wychodzi na hipokrytę, wskazując na sytuację sprzed dwóch lat. W lutym 2024 świat obiegła informacja, że zabezpieczenia PlayStation Portal, przenośnego urządzenia do transmisji rozgrywki z konsoli Sony, zostały złamane, dzięki czemu sprzęt pozwalał na uruchomienie wielu aplikacji lokalnie. 

PlayStation Portal Emulacja PSP
Źródło: Andy Nguyen (X)

Kto tego dokonał? Andy Nguyen i jego zespół. W chwili pierwszych demonstracji projektu, deweloper mówił, że nie zamierza póki co dzielić się jakimikolwiek informacjami na temat procesu, przez co przez kolejne miesiące dodatkowa funkcjonalność PS Portal była jedynie ciekawostką przewijającą się przez Twittera.

Wszystko zmieniło się jednak 3 kwietnia 2024 roku, kiedy to Nguyen ogłosił, że exploit został udokumentowany i zgłoszony do Sony, a samo urządzenie otrzymało odpowiednie łatki wraz z aktualizacją. Deweloper argumentował to tym, że jeśli jego zespół wypuściłby wszystkie informacje publicznie, Sony i tak by to załatało. „Zgłaszanie lub nie zgłaszanie to tylko różnica tygodni”. Jedynym śladem po wypowiedziach Nguyena z tego okresu są artykuły w mediach branżowych – oryginalny wątek na Twitterze został skasowany.

Podcięte skrzydła czy żal za wyprzedzenie?

Biorąc pod uwagę cały kontekst sytuacji i wydarzenia sprzed lat, ciężko jest więc stwierdzić co dokładnie było główną motywacją stojąca za odejściem Andy’ego Nguyena od projektu PS5 Linux. 

Czy deweloper chciał przygotować gotową implementację na nowsze firmware’y tylko po to, aby zwiększyć znaczenie błędu dla Sony, a co za tym idzie otrzymać większą nagrodę? A może naprawdę miał na względzie dobro społeczności i chciał dać drugie życie konsolom, które za kilka lat mogą stracić wsparcie producenta? Tylko sam Nguyen zna odpowiedź na to pytanie i odnoszę wrażenie, że nieprędko podzieli się odpowiedzią. Nie chcę też rzucać oskarżeniami, bo sprawa jest pewnie jeszcze bardziej zawiła niż wygląda.

Tymczasem, jeśli ciekawi Was to, do czego zdolne jest PS5, polecam Wam bliżej zapoznać się z projektem PS5 Linux. To, że jego rozwój został zakończony, nie oznacza, że magicznie przestanie on działać. Linux jest wspierany na konsolach PS5 i PS5 Slim działających pod kontrolą firmware’u w wersjach od 3.00 do 7.61.