Power Rangers na rynku obecne jest od 1993 roku. Wtedy właśnie wyemitowano Mighty Morphin Power Rangers 1. Od tego czasu powstało ponad 20 serii, które składają się łącznie na 919 odcinków. Początkowo produkowane przez Saban Entertainment filmy i seriale zostały w 2003 roku przejęte przez Disney. Po kolejnym epizodzie z firmą Saban ostatecznie marka znalazła się w rękach Hasbro.

W rolę obrońców wcieliła się przez cały ten czas masa aktorów. Kolejne serie debiutowały prawie co roku. Power Rangers stali się symbolami dzieciństwa wielu osób. Teraz pojawiły się informacje, że Hasbro planuje znacznie rozbudować uniwersum, oparte dotychczas głównie na serialach.

Power Rangers zacznie się od filmu

Trwają prace nad filmowym rebootem marki, a reżyserem produkcji ma zostać Jonathan Entwistle, odpowiedzialny między innymi za chwalone The End of the F***ing World. Powstanie filmu potwierdzono już ponad rok temu, ale dopiero teraz podano więcej szczegółów. Hasbro ma w planach osadzić swoje uniwersum na Netflixie. Potwierdził to sam Entwistle słowami:

Wygląda na to, że wyszło szydło z worka! Nowy świat Power Rangers pojawi się na Netflixie.

Restart Power Rangers przygotowywany przez Hasbro owiany jest nadal pewną tajemnicą. Wiadomo, że gigant zamierza współpracując z Netflixem stworzyć szeroko sięgający świat filmów, seriali, i innych produkcji. Znamy także zarys fabuły pierwszego filmu, który przedstawi historię nastolatków podróżujących w czasie do lat 90. ubiegłego wieku. Tym razem drużyna nie ma ograniczać się do wyłącznie 5 osób, a film przedstawi wiele fragmentów historii Power Rangers.

Twórcy chcą też sprawić, by zarówno seriale, jak i filmy łączyły się w jedną wielką całość, a wszystkie produkcje nawiązywały do siebie nawzajem. Nie będzie to zdecydowanie proste zadanie do wykonania, ale zachowanie jednolitości może wyjść marce na wielki plus.

Nie podano jeszcze żadnych dokładnych dat, ale możemy spodziewać się, że zapowiadany rozrost Power Rangers nastąpi już niedługo. Wygląda na to, że możemy mieć zaraz do czynienia z kolejnym prawdziwym gigantem w branży filmowej. Kto wie, może nowe produkcje zainteresują też osoby, które o marce zapomniały już dawno temu?