29.09.2025 8:00

Pół roku z iPhone’em 16e: czy Ceramic Shield naprawdę chroni ekran?

iPhone’a 16e testuję już 6 miesięcy i przez cały ten czas, jedynym zabezpieczeniem jego ekranu pozostaje warstwa Ceramic Shield. Czy technologia opracowana przez Apple i Corning faktycznie zdaje egzamin?

iPhone 16e

Ekran testowanego przeze mnie iPhone’a 16e pokrywa warstwa Ceramic Shield. Zdecydowałem się nie przyklejać na wyświetlacz dodatkowego szkła ochronnego, by sprawdzić w praktyce, czy zachwalane przez producenta rozwiązanie jest rzeczywiście wystarczające w codziennym użytkowaniu. Muszę przyznać, że w pierwszych dniach miałem nieco obaw, bo tej pory, na każdy używany przeze mnie smartfon naklejałem folie ochronne, a w późniejszych latach najróżniejsze odmiany szkła. Zatem na początku było dziwnie, ale niedługo potem całkiem przyjemnie.

Co to jest Ceramic Shield?

Ceramic Shield to specjalna warstwa, którą pokryty jest ekran iPhone’a chroniąca przed zarysowaniami i uszkodzeniami. Rozwiązanie opracowane zostało wspólnie przez Apple i Corning, koncern technologiczny specjalizujący się w produkcji zaawansowanych materiałów szklanych i ceramicznych. Jest to producent słynnego Gorilla Glass, powłoki, która wyznaczyła standard ochrony ekranów w smartfonach, tabletach i innych urządzeniach. Cermic Shield to szklano-ceramiczny kompozyt, który dzięki zastosowaniu nanokryształów wypełniających przestrzenie pomiędzy cząsteczkami szkła jest bardziej zwarty i odporny na pęknięcia.

iPhone 16e Ceramic Shield

 

Wyniki testów przeprowadzone przez Apple wskazują, że Ceramic Shield jest 4x bardziej odporne na uszkodzenia wywołane przez upadki w porównaniu do szkła stosowanego w innych smartfonach. Zachowanie powłoki porównano ze szkłem Gorilla Glass 6, które było używane w iPhone’ach 11 i wcześniejszych oraz w szeregu innych modeli największych producentów takich jak Samsung. Pierwszą generację innowacyjnej warstwy ochronnej Apple wprowadziło na rynek wraz z premierą iPhone’a 12. Tegoroczne flagowce Apple zadebiutowały z powłokami Ceramic Shield 2, które charakteryzują się aż 3x większą odpornością na zarysowania niż analogiczne rozwiązanie pierwszej generacji, co biorąc pod uwagę odporność dotychczasowego rozwiązania, naprawdę robi wrażenie.

Rzecz jasna Ceramic Shield nie jest niezniszczalna i w toku użytkowania pokrytego nią urządzenia na powierzchni powstają na nim rysy. Jej twardość określa się na 9H w skali Mohsa, co oznacza, że szkło jest prawie tak twarde jak szafir. W teorii takie przedmioty jak monety, klucze czy noże, a nawet piasek nie powinny zarysować tafli. Podobym poziomem odporności charakteryzują się dodatkowe szkła ochronne sprzedawane przez najróżniejszych producentów akcesoriów do smartfonów. Z tym że w przypadku iPhone’a tego rodzaju zabezpieczenie jest niejako wbudowane w urządzenie.

iPhone 16e z Ceramic Shield w moich rękach

Z iPhone’a 16e korzystam każdego dnia, zabieram go ze sobą wszędzie tam gdzie się wybieram, nie oszczędzam go specjalnie ani nie traktuję w wyjątkowy sposób. Nie oznacza to jednak, że poddaję to urządzenie ekstremalnym wyzwaniom, po prostu jest moim daily driverem. Kiedy wychodzę z domu smartfon ląduje w kieszeni spodni lub w plecaku, a większość dnia spędza na biurku. W samochodzie najczęściej wkładam do go montowanego uchwytu na szybę, choć zdarza się też, że podróżuje w uchwycie na napoje. Staram się nie wkładać go do tej samej kieszeni co klucze, czy przenosić wraz z innymi metalowymi przedmiotami, ale wiadomo, że różnie w życiu bywa.

iPhone 16e biały

Przez te ostatnie 6 sześć miesięcy iPhone ani razu nie wypadł mi z ręki, zatem nie doświadczył upadku z wysokości na chodnik czy twardą podłogę. Do czego jednak mogę się śmiało przyznać to fakt, że bywało, iż na niegładkiej powierzchni leżał ekranem do dołu. W krótkich, żołnierskich słowach, sposób użytkowania przeze mnie telefonu określiłbym więc jako normalny i zakładam, że podobnie ze swoimi smartfonami obchodzi się znakomita większość użytkowników.

Stan ekranu po pół roku bez dodatkowej ochrony

Na powierzchni wyświetlacza naliczyłem 8 większych lub mniejszych zarysowań. Większości z nich nie sposób uchwycić na zdjęciu. Przeważająca ilość jest na tyle płytka, że nie jest wyczuwalna pod palcami. Jedynie dwie lub trzy (i to są jednocześnie te przerysowania, które widać na zdjęciach) są głębsze i przesuwając bardzo delikatnie paznokieć po wyświetlaczu, można wychwycić krawędzie szczeliny. Czy są jednak na tyle uporczywe, by przeszkadzały w codziennym użytkowaniu? Zdecydowanie nie!

iPhone 16e ekran po 6 miesiącach bez dodatkowego szkła

Zarysowania są widoczne na ciemnym tle, dlatego jeśli jesteście fanami tego motywu, będziecie dostrzegać więcej niedoskonałości niechronionego dodatkowo ekranu. Rysy, które mam na myśli, da się dostrzec nad słowem jasność, główny oraz Apple Intelligence. Jeśli zauważacie coś jeszcze, to zapewniam, że są to drobinki kurzu. Cała reszta powierzchni ekranu wygląda identycznie jak pierwszego dnia, gdy wyjąłem telefon z pudełka. Powierzchnia jest idealnie gładka i nieskazitelna. Przy korzystaniu z jasnego motywu, na ekranie nie widać żadnych niedoskonałości. Naturalnie zarysowania są widoczne także przy wyłączonym ekranie.

iPhone 16e ekran po 6 miesiącach bez dodatkowego szkła

Oczywiście trudno było się spodziewać, że po pół roku codziennego korzystania z telefonu ekran nie będzie miał żadnej rysy. Sam jestem jednak zaskoczony, że wyświetlacz wciąż wygląda tak dobrze. Nie ma też co udawać, to jedno przerysowanie, które swoją drogą nie wiem skąd się wzięło, widać gołym okiem i nieraz jeszcze wydaje mi się, że to mały włos. Łapię się na tym, że próbuję go zdmuchnąć lub zetrzeć.

Ceramic Shield: plusy i minusy

Największą i oczywistą zaletą Ceramic Shield jest to, że ekran iPhone’a sam w sobie ma odporność na zarysowania i upadki o takiej samej sile, jak dodatkowe szkło ochronne. Dzięki temu, do ceny telefonu nie musimy doliczać dodatkowych stu złotych na porządne szkło, a co dla wielu jeszcze istotniejsze, odpada nerwowy proces zakładania go na telefon. Co jeszcze istotne, z samego telefonu po prostu łatwiej i przyjemniej się korzysta. Nie muszę się zastanawiać, czy zastosowana przeze mnie dodatkowa powłoka będzie odpowiednio reagować na dotyk (np. w dostosowanych rękawiczkach), a co więcej, czy nie wpłynie negatywnie na jakość i jasność wyświetlanego przez smartfon obrazu.


Google Pixel 10 cieszy istotnymi zmianami. Pierwsze wrażenia

Google Pixel 10 cieszy istotnymi zmianami. Pierwsze wrażenia

Google Pixel 10 trafił w moje ręce. Tym razem postanowiłem przetestować wersję podstawową, aniżeli Pro – tak jak to miało miejsce w przypadku dwóch poprzednich generacji. Zapraszam do moich pierwszych…

Co do minusów, to znajduję tylko jeden. Jeśli użytkownik zdecyduje się nie kupować dodatkowego szkła na ekran, stłuczenie Ceramic Shield będzie prawdopodobnie oznaczało, że do wymiany będzie wyświetlacz telefonu, co nie należy do tanich usług serwisowych. Z drugiej strony, w wielu wypadkach, przed zbiciem ekranu może też uchronić etui na telefon, którego krawędzi nieco wystają nad powierzchnię wyświetlacza, chroniąc jego powierzchnię.

Werdykt

Moim zdaniem Ceramic Shield sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Przez ostatnie kilkanaście lat, ekran każdego mojego smartfona starłem się chronić specjalnymi foliami, a w późniejszym czasie różnymi odmianami szkła hartowanego. Na podstawie tego doświadczenia mogę stwierdzić, że specjalna warstwa, którą Apple stworzyło z Corning daje porównywalny poziom ochrony jak dodatkowo montowane akcesoria. Owszem, na ekranie mojego 16e są widoczne zarysowania, ale jestem przekonany, że na zewnętrznej tafli szkła też bym je widział. Ich obecność w takiej skali na pewno nie sprawiłaby, że kupiłbym nowe szkło.


iPhone 16e. Klasa ekonomiczna, którą nie wstyd latać

iPhone 16e. Klasa ekonomiczna, którą nie wstyd latać

iPhone 16e to długo wyczekiwany smartfon, w którym pokładano wielkie nadzieje. Gdy ujawniono finalną cenę i specyfikację, w sieci dało się słyszeć jęk zawodu. Czy w takim razie Apple zawiodło?…

Jestem niezwykle ciekaw, jak działa Ceramic Shield drugiej generacji, która została wprowadzona kilka tygodni temu w iPhone’ach 17 serii. Deklarowana 3-krotnie większa odporność na upadki i zarysowania robi duże wrażenie. Mam też cichą nadzieję, że w kolejnych latach Apple wprowadzi też możliwość zakupu telefonu z Ceramic Shield w wersji Privacy, która uniemożliwiałaby wścibskim podglądanie, co akurat wyświetla się na ekranie naszego smartfona.