Oto nowe logo dailyweb!
Nowy rok, nowe dailyweb!
Ubiegły rok nie był dla nas pomyślny. Powiem więcej, to był najgorszy rok od czasu, kiedy powstało dailyweb. Bardzo wiele by opowiadać, ale prócz rzeczy totalnie przyziemnych jak np. wycięcie nas praktycznie z całego ruchu z Google News, analogicznie z Google Discover, straciliśmy ogrom ruchu. To miało swoje konsekwencje właściwie na każdej płaszczyźnie, od ducha zespołu, kończąc na aspektach związanych z finansami. To warto przy tej okazji wyjaśnić, właściwie wszyscy pracujemy na etatach, nie licząc Przemka, reszta zespołu ma inne obowiązki zawodowe, ponad dailyweb. Działamy dalej w dużej mierze hobbystycznie, ale koszta mamy miesięcznie stałe. Musimy zarabiać, a to w ubiegłym roku był również najgorszy czas w kontekście zarobków.
Nowe logo dailyweb!
O ile ze spraw organizacyjnych wygrzebaliśmy się, przewietrzyliśmy skład, doszedł do nas Paweł i Mikołaj, a w perspektywie mamy nowych rekrutów i kilka nowych pomysłów, które jestem przekonany, będą stanowić ciekawe uzupełnienie naszego rodzimego rynku tech, o tyle z ruchem dalej walczymy i powrotem do Google News. Audytowało nas kilku seowców i niestety prócz kaprysu Google, niewiele udało się niestety ustalić. Wierzcie mi lub nie, od właściwie roku szukam przyczyn tej sytuacji, poprawiając i usprawniając wszystkie technikalia związane z serwisem, które mogą mieć na to wpływ. Zrobiła się z tego moja mała obsesja, ale wierze że w końcu wrócimy do łask Google.
Jeśli rozmawiamy już zupełnie otwarcie, to ubiegły rok był dla mnie czasem, w którym poświęcony byłem w 200% budowie swojego domu. Cała reszta oberwała, łącznie z DailyWeb. Doszło do momentu w którym pojawiały się myśli, czy to wszystko dalej ma jeszcze sens, jednak ogromna przyjemność tworzenia dailyweb, praca z ludźmi, których znam od lat, odgoniła wszystkie czarne scenariusze. Dom się zbudował, postanowiłem, że wracamy do życia. Plan na najbliższy czas dla serwisu został ułożony i będziemy go skrupulatnie wdrażać z całym zespołem, a na tę okazję, odcięcia się od koszmarnego ubiegłego roku i z nową mobilizacją, postanowiłem, że nowy rok, nowi my. O ile fryzury zmienić nie specjalnie mogliśmy, to padło na logo. Postanowiliśmy zmienić logo, zaczynając nowy, kolejny rozdział dailyweb. Oto jego efekt:

To dość zabawne i przewrotne, że wróciliśmy do punktu wyjścia. Przy poprzednim logo miało być ono wordmarkiem, bez sygnetu. Skończyło się na sygnecie, który przykrywał nieco całe typo. Wyszło myślę wówczas nienajgorzej, ale założenia były inny. Przy aktualnym projekcie uparłem się, że będzie prostota, minimalizm i przede wszystkim wordmark. Z drugiej strony szkoda było rezygnować z sygnetu, który tak bardzo się wbił do naszych głów.
Pierwsza iteracja i trzy propozycje, które otrzymaliśmy były nie tym, czego oczekiwaliśmy. Chciałem ewolucji znaku, a nie jego całkowitej zmiany. Czyli wordmark, ale jednak gdzieś może się udałoby sygnet zostawić. To nie zdało egzaminu. Pomijając fakt, że spotkałem się dwukrotnie, że ktoś charakterystyczny trójkąt używał w swojej identyfikacji i był on bardzo podobny do naszego. Ostatecznie porzuciliśmy pomysł ewolucji i postanowiliśmy postawić na wordmark, z charakterystycznym ale prostym akcentem w samej nazwie. Idea / spodobała się mocno z dwóch powodów, to znak charakterystyczny używany w pasku adresu przeglądarki, umieszczany na końcu adresu, a także składowa https://, a także znak, który wykorzystywany jest często w kodzie, najczęściej do komentowania fragmentów kodu lub jego opisu. Drugi aspekt, to prostota. Połączenie literki L i / daje złudzenie, że widzimy literkę y pomiędzy, ze względu na wycinający się charakterystyczny trójkąt. Drobiazg, ale cieszy oko, a przede wszystkim całość wygląda prosto, ale jest charakterystyczna.
Mówiłem, że sygnetu nie będzie? No i miało nie być, ale wymęczyłem naszego projektanta, żeby awaryjnie przygotować coś prostego, nawiązującego do wordmarka, co w skrajnych sytuacjach będziemy mogli użyć. Pomysłów było kilka, ale żaden ostatecznie nie przeszedł. Postanowiliśmy, ze zostaniemy przy skrótowcu, który potocznej funkcjonuje w redakcji: dw. Nie będziemy go mocno afiszować, zostaniemy głównie przy pełnej wersji.
Autorem projektu jest jak zwykle nasz zaprawiony w boju Michał Radziejowski, który jest odpowiedzialny za wszystkie nasze logo, włącznie z aktualnym projektu rozładowani.pl.
Gorąco polecamy, fachura pełną gęba, znosi dzielnie największe marudy.
Strasznie się z nowego logo cieszę, bo jest takie, jakie sobie je wyobrażałem. Nie jestem marudny, chociaż Michał pewnie jest innego zdania, całość jednak została wypracowana przez 2 tygodnie, właściwie trzema podejściami. Zabawne jest to, że o ile poprzednie logo wygrzewało się w szufladzie kilka grubych tygodni, zanim się do niego przekonałem, co do tego nie miałem żadnych wątpliwości, od samego początku.
Wymieniamy wszystko i wszędzie, a w tym czasie chętnie poznam Waszą opinię, jak oceniacie nasz nowy znak i wierzę głęboko, że nie tylko mi się podoba. Niech to będzie nowy początek, nowego dailyweb, a już w lutym pokażemy Wam jeszcze więcej, obiecuje, że będzie się Wam podobać.

