OpenAI chce stworzyć narzędzie do generowania muzyki
Generatory treści oparte na AI wkrótce będą odpowiadać za jeszcze większą ilość multimediów, z którymi mamy do czynienia. Twórcy muzyki mają się czego obawiać?
OpenAI udowodniło, że Sora, ich narzędzie do tworzenia materiałów wideo na podstawie promptu jest tak dobre, że w wielu przypadkach, oglądając filmy na smartfonie trudno jednoznacznie ocenić, czy nagranie jest prawdziwe, czy wygenerowane. Teraz dowiadujemy się, że OpenAI chce spróbować swoich sił w branży muzycznej. Ciekawych, choć skromnych informacji na ten temat, powołując się na swoje źródła dostarcza magazyn The Information.
Muzyka z promptu od OpenAI
OpenAI stawia na współpracę z uczelnią i to nie byle jaką, bo w nowym projekcie mają brać udział studenci Juilliard School. To założona w 1905 roku w Nowym Jorku wyższa szkoła muzyczna kształcąca wybitnych muzyków, tancerzy i aktorów. Szkoła słynie z wyśrubowanych wymagań dotyczących naboru i światowej sławy wykładowców, a jej absolwenci pojawiają się w wielu hollywoodzkich filmach, występują na Broadway’u i grają w najlepszych orkiestrach. Studenci Juilliard School mają dla OpenAI opisywać partytury, które posłużą następnie jako dane treningowe dla narzędzia AI.
W początkowej fazie gigant stojący za upowszechnieniem się generatywnej sztucznej inteligencji chce wykorzystać AI do dodawania gitar do ścieżek wokalnych, generowania jingli oraz pisania tekstów piosenek. Z mojej perspektywy wygląda na to, że (przynajmniej na tym etapie) OpenAI skupi się na umożliwieniu generowania podkładów dźwiękowych do szerokiej maści materiałów na YouTube stanowiących raczej tło np. filmów poradnikowych, instruktażowych, tutoriali czy nagrań z gatunku jak rozkręcić laptopa XYZ. Natomiast z możliwości tworzenia jingli z pewnością korzystać będą agencje reklamowe i marketingowe. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że dzieła te posłużą do prototypowania i testowania koncepcji, a nie do zastępowania piosenek reklamowych sztucznymi nagraniami. Choć z drugiej strony, czy w imię cięcia kosztów kolejny suplement diety nie będzie wkrótce reklamowany w radiu przez AI?
OpenAI swoim wejściem na rynek muzyki sprawia, że podobne narzędzie, Google Lyria właśnie zyskało silnego konkurenta. Co ciekawe, Google przekonuje, że tworząc swoją aplikację współpracuje z artystami i muzykami ponieważ firma wierzy, że sztuczna inteligencja powinna wzbogacać ludzką kreatywność, a nie ją zastępować. Trzeba trzymać giganta za słowo i mieć nadzieję, że hasło to z czasem nie zostanie zdegradowane do odniesienia gdzieś na końcu kodeksu postępowania jak miało to miejsce w 2018 ze słynnym don’t be evil. OpenAI z pewnością na ręce będą za to patrzeć wytwórnie muzyczne takie jak Sony i Universal Music Group, które zdążyły już pozwać inne oparte o AI generatory muzyki.
