DreamWorks Animation prezentuje nową zajawkę! Już niedługo zadebiutuje w kinie przed jedną z animacji tego studia.

DreamWorks Animation to studio założone w 1994 roku między innymi  przez Stevena Spielberga, które zna chyba każdy. Z całą pewnością chłopiec z wędką jest znakiem rozpoznawczym. Na przestrzeni lat zajawka przechodziła pewne zmiany, ale poza tematycznymi ( nasz młody ludzki wędkarz zmienił się między innymi w Po z Kung-fu Panda) nie były to duże modyfikacje.  Tym razem projektanci dołożyli wiele nowych elementów. Tak się prezentuje nowe intro DreamWorks Animation:

DreamWorks Animation z nową zajawką, celebrującą prawie 30 lat działalności

Dreamworks Animation, należące od 2006 roku do Universal Pictures zbliża się do swojej 30. rocznicy i jak widać, celebracja powoli się rozpoczyna. Intro jest zdecydowanie inne od reszty – na ekranie całkiem sporo się dzieje, a chłopiec z księżyca, zanim wyjmie wędkę, szybuje, pozdrawiając kolejnych bohaterów popularnych filmów studia.  To takie połączenie nowoczesności z klasyką. Z jednej strony pojawią się postaci z  Pan Wilk i spółka. Bad Guys z tego roku, ale również Szczerbatek z Jak wytresować smoka. Zaakcentowano takie filmy, jak Dzieciak rządzi, Kung Fu Panda czy Trolle. Aż dziwne, że Pingwiny z Madagaskaru się nie pojawiły, ale na sam koniec Shrek, Fiona i Osioł machają do ziomeczka z wędką. Bądź co bądź, ale to największy hit studia.

Bohaterowie ze Shreka są wykorzystani w ostatnich sekundach materiału nieprzypadkowo. Zajawkę po raz pierwszy przed filmem będzie można zobaczyć już w przyszłym miesiącu, a dokładnie 7 grudnia 2022 roku, kiedy w USA zadebiutuje Kot w butach: Ostatnie życzenie. W Polsce sequel spin-offa Shreka pojawi się w kinach dopiero 6 stycznia 2023 roku.

DreamWorks Animation

Nowe intro DreamWorks Animation zadebiutuje w grudniu przed filmem Kot w butach: Ostatnie życzenie

Ja jestem fanem minimalizmu i standardowe intro DreamWorks Animation zawsze zajmuje specjalne miejsce w moim popkulturowym serduszku, ale im dłużej oglądam nowe, naszpikowane bohaterami tym bardziej mi się podoba. Kendal Cronkhite wypowiedziała się, dlaczego postawiono na taki pomysł:

Sprawiamy, że sny ożywiają na ekranie. Nasz pomysł polegał więc w zasadzie na tym, że wchodzisz w sny nowego dziecka. Przemierzasz senny krajobraz, gdzie ponownie spotykasz kultowe postacie stworzone przez nas na przestrzeni lat. Dziecko surfuje, unosi się i przelatuje przez galaktyki łącząc w jedną całość te wszystkie tak różnie wyglądające postacie.

Ja wiem, że to tylko zajawka, ale niektóre studia mają je tak charakterystyczne, że trudno sobie wyobrazić, aby ich nie było przed filmami. Niedawno Warner Bros. Pictures je zmienił, odwołując się do Animków, teraz — DreamWorks  Animation. Ja mam nadzieję, że na przykład ryczący lew z Metro Goldwyn-Meyer zawsze będzie znajdował się na tym samym miejscu. Jestem stary dziadem, który akurat w tych przypadkach nie lubi zmian. A wam jak się podoba nowa zajawka Księżycowego Chłopca? Ja jestem tak pośrodku, bo rozumiem przekaz, ale finalnie jednak brakuje mi tego charakterystycznego minimalizmu.

Oglądajnik #10, czyli co obejrzeć w Weekend na Netflix, HBO, Disney+, AppleTV i Canal+