Nothing Phone 1to swoisty fenomen. Oficjalna premiera smartfona od byłego CEO OnePlus odbędzie się dopiero za dwa tygodnie, natomiast urządzenie już dziś budzi ogromne emocje. Co więcej, znamy już lwią część wyglądu wyczekiwanego modelu, a teraz na światło dzienne wyszła cena oraz specyfikacja techniczna. Oto one.

Nothing Phone 1 zadebiutuje 12 lipca, czyli za niecałe dwa tygodnie. To drugi po słuchawkach Nothing Ear 1 produkt firmy, za którą stoi Carl Pai, czyli były CEO marki OnePlus. Dziś wiemy o nim już niemal wszystko. Mam na myśli ceny, wygląd oraz istotną część specyfikacji technicznej sprzętu. Choć smartfon nie będzie flagowcem w pełnym tego słowa znaczeniu, śmiało nazwałbym go iPhonem z Androidem. Stylistycznie mamy tu bowiem mocną inspirację urządzeniami Apple, a i nie da się ukryć, że Nothing próbuję stworzyć otoczkę ekskluzywności. Czy nie są to działania na wyrost, dowiemy się już wkrótce. Tymczasem weźmy na tapet dostępne informacje. Te oficjalne, jak i pochodzące z przecieków.

Nothing Phone 1: cena i specyfikacja

Zacznę nietypowo, bo od ceny. Tak się składa, że nie mówimy już o niej w formie przewidywania. Koszt zakupu poszczególnych wariantów Nothing Phone 1 został zdradzony za pośrednictwem niemieckiego Amazona. Stosowna strona, a konkretnie zrzuty ekranowe zostały szybko rozpowszechnione na Reddicie. Nothing Phone 1 w Europie powinien kosztować 469,99 euro za wariant z 8 GB RAM i 128 GB pamięci na dane oraz 549,99 euro za opcję 12 GB RAM i 128 GB przestrzeni „dyskowej”. To oznacza, że bazowa konfiguracja to wydatek 2200 złotych. Mamy więc do czynienia z typowym modelem ze średniej półki. Przynajmniej na polu ceny. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że walka z bezpośrednią konkurencją w postaci Samsunga Galaxy A53 czy Motorola edge 30 będzie niełatwa.

R E K L A M A

Nothing Phone 1

Wiemy już, że sprzęt będzie napędzamy średniopółkowym SoC Qualcomm Snapdragon 778+ 5G, a pamięć operacyjna to LPDDR5. Akumulator nie legitymuje się słuszną pojemnością, ale ogniowo 4500 mAh powinno z powodzeniem wystarczyć większości użytkowników. Na plus jest na pewno obecność szybkiego ładowania mocą 45 W. Jak przystało na sprzęt cieszący się zainteresowaniem jeszcze przed oficjalną premierą, znajdziemy tu także głośniki stereo zgodne z Dolby Atmos, modem 5G oraz Bluetooth 5.2 i WiFi 6.

Nothing Ear to przezroczyste słuchawki bez stałej ceny

Ekran to oczywiście OLED. Do dyspozycji użytkownika zostanie oddany 6,55-calowy panel o rozdzielczości 2400 x 1080 pikseli, co przy proporcjach 20:9 daje nam zagęszczenie na poziomie 402 ppi. To więcej niż potrzeba do komfortowego korzystania ze sprzętu. Zestaw fotograficzny będzie składać się z 50 MP szerokiego kąta ze światłem f/1.8, 16 MP ultraszerokiego kąta z przysłoną f/2.2 oraz 16 MP kamerki do selfie. Nagrywanie będzie odbywać się przy maksymalnej rozdzielczości 4K przy 40 FPS. Choć aparat główny oferuje sprawny autofocus z detekcją fazy, możemy pomarzyć o OIS (optycznej stabilizacji obrazu). Przynajmniej na to się zapowiada.

Nothing Phone 1 niczym iPhone 13

Początkowo myśleliśmy, że sprzęt pojawi się jedynie w białej wersji kolorystycznej. Dziś wiemy już, że będzie dostępny także w czerni. Korpus przypomina swoim wyglądem smartfon Apple iPhone 13. Mowa tu szczególnie o kanciastych rantach ramki. Front to w zasadzie standard w dzisiejszych smartfonach. Mamy niewielkie, acz widoczne ramki oraz wcięcie na aparat do selfie.

Nothing Phone 1
fot. WinFuture
Nothing Phone 1
fot. WinFuture

Dużo dzieje się za to na tyle. Plecki w założeniach miały odsłaniać komponenty. W teorii brzmi to świetnie, ale powiedzmy sobie szczerze, „trzewia” smartfona nie należą do najbardziej estetycznych, dlatego też Nothing poszło nieco inną drogą. Podzespoły przykryto eleganckimi panelami, które wskazują na rozmieszczenie elementów konstrukcji. Dodatkowo mocno widoczna jest także cewka do ładowania indukcyjnego. To świeża stylistyka i na pewno nie da się bezpośrednio porównywać sprzętu z innym dostępnym na rynku. Aparaty zostały ułożone w lewym górnym rogu panelu, jeden pod drugim. W dobie prostokątnych modułów, jest to interesujące nawiązanie do przeszłości.

Tyle, jeśli chodzi o dostępne na ten moment informacje. Z ostateczną oceną smartfona Nothing Phone 1 wstrzymajmy się do czasu premiery.

Ceny smartfonów pójdą w górę i wcale nie jest to winą inflacji. To sprawka TSMC