Nanoleaf ponownie na dailyweb. Tym razem edycja limitowana o nazwie Ultra Black Trangles Smarter Kit. O ile od zawsze wydawało mi się, że jestem za stary na takie atrakcje świetlne w swoim gabinecie, o tyle wersja Ultra Black prezentuje się równie dobrze na ścianie, gdy jest włączona, ale także, gdy jest… wyłączona.

Kilka miesięcy temu testowałem dla Was zestaw Nanoleaf Canvas Starter Kit, czyli zestaw świetlnych kafelek, które ostatecznie wylądowały w pokoju mojego syna. To niezwykłe kafelki, bo wyposażone w LED, które potrafią imitować zadane efekty świetlne, a nawet ich niewielka liczba potrafi zrobić świetny efekt. Oczywiście im ich więcej, tym bardziej możemy puścić wodze fantazji i stworzyć niesamowite efekty. Szczególnie dobrze i zjawiskowo wyglądają całe ściany pokryte tymi LED-ami, wywołując np. efekt fali.

Nanoleaf

Nanoleaf Ultra Black Triangles – jeszcze czarniejsze!

Wersja Ultra Black jest dostępna w jeszcze czarniejszej, matowej czerni. Całość palcuje się okropnie, ale za to daje niesamowity efekt. Nanoleaf oczywiście zadbał o ślady tłustych paluchów, bo w zestawie znajdziemy dedykowaną ściereczkę, do czyszczenia paneli.

Nanoleaf

Wersja Ultra Black zawisła ostatecznie w moim gabinecie, chociaż się wzbraniałem, właśnie ze względu na kolor. Matowo-czarne panele wyglądają obłędnie, a nawet nie trzeba ich włączać, żeby osiągnąć świetny dla oka efekt. W moim wypadku padło na trójkąt równoboczny,  a całość wylądowała na ścianie obok biurka, ciesząc oczy moich rozmówców, gdy za moją postacią w kamerce, efektownie  migoczą kolory.

Nanoleaf

Co znajdziemy w zestawie?

Otóż wszystko, co niezbędne, by skutecznie połączyć panele, przykleić je na ścianie, móc nimi sterować i oczywiście zasilić. Warto zaznaczyć, że przewód do zasilenia Ultra Black Triangles jest naprawdę długi, więc nie ma obaw, że wieszając trójkąty wysoko na ścianie, niedosięgnięcie gniazdka zasilania (ale oczywiście musicie to zaplanować).

Nanoleaf

Trójkąty łączymy złączkami, które wskakują na charakterystyczny klik. Co istotne, to sami możecie zdecydować, w jaki sposób chcecie je ze sobą połączyć, a port znajdziecie na każdym boku trójkąta. Polecam najpierw ułożyć wzór, a dopiero następnie nanieść na ścianę, by uniknąć pomyłek.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

W zestawie mamy dwustronne naklejki, które doskonale trzymają panele przyklejone do ściany. Nanoleaf Canvas Starter Kit wiszą od kilku miesięcy i nie zdarzyło się, by żadna samowolnie się odkleiła. Prócz tego, mamy także zasilacz z przewodem, który wpinamy do obojętnie którego portu, analogicznie do wspomnianych złączek.

Nanoleaf

W zestawie oczywiście nie zabraknie trójkątów, z których będziemy mogli ułożyć wzór. Producent dorzuca kilka inspiracji, ale tak naprawdę macie absolutną dowolność, grunt by każdy trójkąt otrzymał zasilanie. Uwierzcie mi, że wybór wzoru to najtrudniejsza część całej tej LED-owej układanki. Jeśli zabraknie Wam pomysłów lub będziecie chcieli się zainspirować, to z pomocą spieszy Nanoleaf i ich aplikacja, w której możecie wygenerować całą masę pomysłów, wprowadzając raptem informacje o ilości paneli. W zestawie Ultra Black znajduje się 9 sztuk.

Nanoleaf

Montaż

Naklejeczka, łącznik i pyk na ścianę. Ot cały montaż. Sprawa jest absurdalnie prosta i zaryzykowałbym określenie: satysfakcjonująca. Na końcu całego montażu pozostaje wpiąć panel sterujący, którym będziecie mogli fizycznie trójkątami sterować. Oczywiście całość działa w oparciu o HomeKit, więc fizyczny panel sterujący to tylko dodatek, do opcji sterowania poprzez smartfona.

Nanoleaf

Aplikacja mobilna

Prawdziwym sercem trójkątów jest aplikacja mobilna. To właśnie za jej pomocą możecie dowolnie modyfikować kolory, czy też zachowanie paneli i tego, co wyświetlają.

Możecie wybrać motyw przewodni kolorów, z gotowych zestawów, możecie je stworzyć sami. Ciekawą opcją jest Magic Scene, za pomocą której wpisujecie klimat, który chcielibyście osiągnąć, np. Cold Winter, Beachside, Sunny Day etc., a aplikacja wypluje Wam pasujący zestaw kolorów.

W ustawieniach kafelków macie możliwość ustawienia obsługi gestów. U mnie opcja jest wyłączona, bo szkoda mi zostawać ślady tłustych paluchów ;) Jest także automatyczna regulacja natężenia świecenia. Świetne, tym bardziej, jeśli trójkąty świecą w Waszej przestrzeni o różnych porach dnia.

Nanoleaf Ultra Black Triangles to kawał świetnego gadżetu, który w doskonały i efektowny sposób urozmaici Wasze wnętrza. Dla mnie osobiście bardzo istotne jest to, że nawet wyłączone wyglądają naprawdę dobrze, a to zdecydowanie win-win. Oczywiście im ich więcej, tym lepszy efekt, ale nawet z dziewięcioma sztukami można już naprawdę kilka fajnych figur skonstruować. Zestaw startowy Ultra Black Triangles kosztuje niestety niemało, bo 199 EUR, ale to zdecydowanie produkt premium i myślę, że efekt wart jest tych pieniędzy. Możecie je kupić: w Yuwo lub w oficjalnym sklepie Nanoleaf na Allegro.

Nanoleaf Canvas Starter Kit, czyli piękne panele LED działające z HomeKit