11.09.2025 16:00 | Aktualizacja: 12.09.2025 8:43

Cmentarz dla zwierząt w polskich realiach. Minuta ciszy, 2. sezon – recenzja przedpremierowa

Minuta ciszy od CANAL+ startuje z 2. sezonem już jutro. Ja miałem okazję obejrzeć wszystkie sześć odcinków przedpremierowo i już teraz dostarczam swoją bezspojlerową opinię.

Minuta ciszy

Drugi sezon Minuty Ciszy zaczyna się bezpośrednio po wydarzeniach z finału pierwszej odsłony. Mietek (Robert Więckiewicz) i Jacek (Piotr Rogucki) nadal nie pałają do siebie miłością, między nimi ciągłe dochodzi do napięć, jednak wspólnie podejmują decyzję, że trzeba zakopać topór wojenny, aby jeden nie pociągnął drugiego na dno. Zasada zresztą ma większe problemy na głowie, bo jego żona Celina (Aleksanda Konieczna) po wypadku jest w kiepskim stanie i nie pamięta męża.

Minuta ciszy – recenzja przedpremierowa 2. sezonu

minuta ciszy

Na domiar złego na mapie graczy pojawi się bezwzględny właściciel nowego domu pogrzebowego – Jerzy Pazera (Grzegorz Wolf), a w kościele zadomawia się młody proboszcz Łukasz Wieczór (Kamil Szeptycki). Mietek i Jacek będą musieli połączyć siły, aby zniszczyć konkurencje.

Już pierwsze dwa odcinki sugerowały, że w drugim sezonie nie będzie czasu na nudę. I owszem – tak w istocie jest. Mamy całkiem sporo wątków, ale każdy z nich jest ważny. Sprawnie splatają się ze sobą, łącząc humor z dramatem i elementami kryminalnymi. To, co było ogromną siłą pierwszego sezonu, jest również dużym plusem kontynuacji. Świetny balans między skrajnymi gatunkami filmowymi oraz pokazanie prawdy o zakładach pogrzebowych i korelacji z kościołem.

Cmentarz dla zwierząt to świetny, niespotykany wątek

minuta ciszy

Twórcy pokusili się również o wątek, który jest nie tylko czymś nowym na polskim rynku, ale również na międzynarodowym. Mam na myśli koncepcję cmentarza dla zwierząt. Pokazuje on, że pochówek naszych pupili to nie jest taka tania impreza. Z drugiej strony cieszy mnie to, że scenarzyści zwrócili uwagę na to, że zwierzaki też zasługują na godny pochówek. Wszak dla wielu osób to członkowie naszej rodziny, a czasem nawet jedyne jednostki, które zostają z nami do końca.

Pogrzeb właściciela z prochami własnego pieska bardzo mocno ukłuł mnie w serduszku. Oczywiście gryzie się to z myśleniem mieszkańców, którzy martwią się o rozkładnie się ciał w ziemi. To niemalże wątek edukacyjny, który pokazuje, jak odbywają się przygotowania do takiego pogrzebu. To oczywiście kolejny biznes, ale każda żyjąca istota zasługuje na godne pożegnanie, nawet jeśli kłóci się to z przekonaniem wielu katolików.


Warszawski sen na przypale. Recenzja przedpremierowa serialu Edukacja XD

Warszawski sen na przypale. Recenzja przedpremierowa serialu Edukacja XD

Edukacja XD, czyli kontynuacja udanego serialu Emigracja XD od CANAL+ rusza już jutro z pierwszym odcinkiem. Ja miałem okazję obejrzeć większość epizodów (8 z 10) przedpremierowo i już dzielę się…

Kościół i relacje z zakładami pogrzebowymi

Minuta ciszy

Minuta ciszy w 2. sezonie pozwoli nam na jeszcze głębsze spojrzenie na meandry biznesu pogrzebowego. Przekręty, układy, walka o kolejne ciała. I oczywiście współpraca z kościołem i młodym księdzem, który ma swoje moralne rozterki, ale finalnie okazuje się, że jest chytrym posłańcem bożym. Jak inaczej traktować fakt, że wyciąga terminal, aby wierzący mieli możliwość opłaty za mszę, kiedy nie mają gotówki? Może nieco śmieszno, ale też straszno.

Relacja między Zasadą a Wiecznym są siłą serialu. To znajomość, która przechodzi wiele zmian. Od nienawiści, po tolerowanie obecności drugiego, po współpracę, aby tylko dokopać konkurencji. Na szczęście scenarzyści nie idą w przesadę i wszystkie ich działania mają sens i nie ocierają się o łamanie prawa. Uwielbiam sceny, gdy obaj panowie są na ekranie. Czuć między nimi magnetyzm, a każde wypowiadane słowo jest niezwykle wiarygodne. A sam Pazera? To antagonista z krwi i kości. Biznesman, który nie cofnie się przed niczym, aby dokopać konkurencji. Janusz Tracz z Plebani ma sporą konkurencję.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Minuta ciszy wie, kiedy całkowicie odejść od luźnego tonu. Dwa ostatnie odcinki to pełne dramaturgii momenty, gdzie nie ma czasu na uśmiech. Wszystkie postaci na mapie wątków mają swoje pięć minut. Mam jedynie wrażenie, że kulminacja i rozwiązania fabularne nastąpiły zbyt szybko. Gdzieś na etapie trzeciego epizodu spadło też nieco tempo.

Minuta ciszy to jeden z ciekawszych, polskich seriali ostatnich lat

Minuat ciszy

Niemniej jednak, Minuta Ciszy to jeden z ciekawszych, polskich seriali ostatnich lat. Drugi sezon jest nieco bardziej humorystyczny, wprowadza wiele interesujących wątków i ja widzę tu potencjał na kontynuację. To też produkcja dosyć autorska. Z początku bałem się, że będę porównywał do Sześciu stóp pod ziemią, ale na szczęście ten serial idzie własną drogą.

Polskie realia, małomiasteczkowe spojrzenie na pewne sprawy i oczywiście wpływ kościoła na branże pogrzebową. Są momenty, kiedy się uśmiechniemy, ale również takie, kiedy będziemy źli na konkretne zachowania. Kibicuje się, aby Zasada i Wieczny zbili sobie szczerą piątkę na koniec. Czy tak się stanie? Tego nie zdradzę. Sprawdźcie sami. Gwarantuje, że będzie warto.