Facebook ma problem. Świat mediów społecznościowych i digital marketingu nie daje odetchnąć w kwestii rewolucyjnych zmian. Korporacje prześcigają się w rankingu pomysłów mniej i bardziej absurdalnych, ale ostatnie ogłoszenie Marka Zuckerberga w zakresie masowych zwolnień w Meta, zaskoczyło chyba wszystkich. Zwolnionych zostało 11 000 pracowników stanowiących 13% wszystkich zatrudnionych.

Jaki był prawdziwy motyw takiego drastycznego kroku? Jak będą się dalej rozwijać produkty Facebooka? I pytanie najważniejsze – jak zareaguje giełda na takie gwałtowne ruchy?

W dużej mierze opieramy się na założeniach, pogłoskach i komentarzach osób, które przymusowo musiały opuścić swoje miejsce pracy w Facebooku. Jak pisaliśmy w artykule kilka dni temu, temat zwolnień przewijał się tam już o wiele wcześniej. Co poszło zatem nie tak?

R E K L A M A

Facebook

Facebook się kończy? Tak, dla 11 000 pracowników spółki Meta

W oświadczenieniu Marka Zuckerberga zamieszczonego na oficjalnych kanałach komunikacji firmy Meta czytamy o powodach tej decyzji:

Na początku Covida świat gwałtownie przeniósł się do sieci, a gwałtowny rozwój handlu elektronicznego doprowadził do ponadprzeciętnego wzrostu przychodów. Wiele osób przewidywało, że będzie to trwałe przyspieszenie, które utrzyma się nawet po zakończeniu pandemii. Ja też tak uważałem, dlatego podjąłem decyzję o znacznym zwiększeniu naszych inwestycji. […] Nie tylko handel internetowy wrócił do wcześniejszych trendów, ale spowolnienie makroekonomiczne, wzrost konkurencji i utrata sygnału reklamowego spowodowały, że nasze przychody są znacznie niższe, niż się spodziewałem. Źle to odebrałem i biorę za to odpowiedzialność.

O jakich inwestycjach mowa w oświadczeniu? Według ostatnich ustaleń Reutersa, na szumnie zapowiadany projekt Metaverse w 2021 roku przeznaczone zostały $59 000 000 (ok. 270 milionów złotych), a w 2022 roku kwota ta miała sięgnąć dodatkowe $33 000 000 (ok. 150 milionów złotych). Świat nie jest jednak gotowy na przejście na wirtualną stronę mocy i projekt nie zawładnął sercem użytkowników. W mediach pojawiło się doniesienie, że z Metaverse od Facebooka korzysta… 38 osób (słownie: trzydzieści osiem, nie tysięcy ani nie milionów) na przestrzeni 24h.

Sytuacja giełdowa też nie działała na korzyść Meta, a ostatnie lata, tylko konsekwentnie pogrążyły firmę. O jakich akcjach mowa? Przede wszystkim potężnym ciosem było pozbawienie Facebooka danych o użytkownikach korzystających z ochrony prywatności Apple, co z kolei przełożyło się na spadek przychodów z reklam. Istotny filar monetyzacji Zuckerberga nieco się zachwiał. Mierzenie skuteczności działań marketingowych z aplikacji lub użytkowników korzystających z systemu IOS 14 i wyższych, stało się prawdziwą bolączką platformy, a reklamodawcy woleli się wstrzymać, niż inwestować budżet w czarną dziurę bez pomiaru efektów.

Facebook

I sygnał ostatni – atmosfera w firmie Meta

Od kilku lat, funkcjonując w rzeczywistości covidowej, krążyły pogłoski o tym, że Facebook zaczyna naciskać na swoich pracowników, aby wracali do biur. Pojawiały się wpisy w mediach społecznościowych od niezadowolonych z tej decyzji pracowników, a przede wszystkim rozpoczęło to zagorzałą debatę publiczną o tym, co zrobić z ogromnymi przestrzeniami biurowymi po prawie 2 latach pracy zdalnej.

Już w lipcu 2022 pojawiały się pierwsze wypowiedzi Zuckerberga w przestrzeni publicznej o tym, że nie będzie utrzymywał stanowisk pracowników, którzy starannie nie wypełniają swoich zadań. W świetle wszystkich powyższych faktów, było to zdecydowanie jawne ostrzeżenie i zapowiedź, że szef Facebooka bierze pod lupę kondycję firmy. Która, swoją drogą, znajduje się w takim, a nie w innym położeniu, tylko i wyłącznie przez nieprzemyślane decyzje. Czy to koniec ery wielkiego Facebooka, która na naszych oczach się narodziła? A może początek nowej historii dostosowanej do potrzeb naszych czasów?

Naukowcy uważają, że Facebook ma zgubny wpływ na kondycję psychiczną użytkowników. Dowodzą tego badania

 

Autor: Kinga Sroka