Logitech zaoferuje myszki, w których łatwo wymienisz baterię
Jeden z szefów firmy Logitech wyjaśnił kwestię nowych produktów firmy, które od teraz będą skonstruowane tak, by łatwo wymienić w nich akumulator. To wymogi unijnego prawa.
To może wywoływać pewien niepokój i frustrację użytkowników, którzy od lat przekonywani byli, że zastąpienie baterii „paluszków” wbudowanymi akumulatorami jest proekologicznym krokiem. Teraz firma zmuszona jest do zmian w konstrukcji, które pozwolą na wymianę akumulatora na nowy w razie potrzeby. To sprowadza się znowu do pytania — czy nie można było zostawić konstrukcji opartej na bateriach AA i AAA w spokoju?
Wygląda na to, że z UE jest jak facet z mema — ona ciągle chce problemów.
Logitech zmieni konstrukcje swoich myszek

Logitech to firma, która naprawdę stara się robić wszystko, by uchodzić za ekologiczną i czystą firmę. Wszystko to jednak na zdrowy i przemyślany sposób. Już dawno temu wyeliminowano z opakowania plastiki i zastąpiono je kartonem i materiałami z recyclingu. Sprzęt jest projektowany w sposób łatwy do naprawy, a użytkownicy dostali nawet dostęp do oryginalnych części i poradników w serwisie iFixit. Co więcej, firma dba również o realny komfort użytkowniczek i osób z mniejszymi dłoniami — wypuszczono na rynek serię myszy stworzonych dla kobiet, bo to naturalne, że wiele z nich ma znacznie mniejsze dłonie od facetów — proste i genialne! Doceniły to miliony kobiet, które pracują przez cały dzień przy komputerze i wcześniej używały wielgachnych myszek zaprojektowanych bez sensu.
Od lat firma konsekwentnie zmienia swoje produkty, słuchając głosów i potrzeb swoich klientów. Teraz zmiany wywołane są jednak czymś zupełnie innym. Jak poinformowała firma od lutego 2027 roku, firma sprzedawać będzie myszki z akumulatorem, które pozwolą na jego samodzielną wymianę. To wynik zmian w prawie i rozporządzenia UE, które narzuca taką konieczność na firmy. Na pozostałych rynkach firma będzie stosować rozwiązania jak dotychczas.
Pytanie do Was — kiedy ostatnio rozkręcaliście swoją myszkę i wymienialiście w niej akumulator? Ja przyznaje się bez bicia, że nie robiłem tego nigdy. Nie było takiej potrzeby, nawet gdy sprawdzam mojego Logitech MX Master 2s, który ma ładnych parę lat, okazuje się, że bateria nadal zapewnia komfort pracy przez kilka roboczych dni. Nic więc dziwnego, że w wywiadzie dla The Verge, Robin Piispanen, nowy szef działu gamingowego Logitecha powiedział, że zmiany są skutkiem wymogów prawnych, a nie realnych potrzeb użytkowników. Według wiedzy firmy, mało kto chce wymieniać baterię w produkcie kosztującym od 200 do 400 zł. Po kilku latach, zamiast tego, klienci wolą wymienić mysz na całką nową, która dysponuje widocznym generacyjnym postępem.
Unijne przepisy są jak przesolone frytki w znanej sieci restauracji — lubisz je, ale masz ich dość. Niestety, ale pozorne zalety znów przyćmi słony smak skutków tych zmian. Obecnie w sprzęcie używa się baterii typu soft-pack (wiecie, to te srebrne poduszeczki) są one przeznaczone do stosowania w procesach produkcyjnych oraz przez doświadczone serwisy. Aby były tańsze, lżejsze i mniejsze — zapewniają minimum ochrony mechanicznej, która w specjalistycznym zastosowaniu jest całkowicie wystarczająca. Logitech będzie musiał skorzystać z akumulatorów hard-pack, zamkniętych w plastikowej, sztywnej obudowie, bezpiecznej dla zwykłych ludzi.
Skutki są łatwe do przewidzenia. Nowe myszki Logitech będą większe, znacznie cięższe, prawdopodobnie będą krócej działać, a co gorsze będą też odpowiednio droższe.

