17.03.2026 8:00

Lepszy ekran w budżetowym iPhonie możemy zobaczyć dopiero w modelu 19e

Premiera budżetowego 17e za nami, zatem pora na otwarcie sezonu plotek dotyczących jego następców. Są pierwsze przecieki na temat iPhone’a 19e.

Apple iPhone 17e

Nie minął nawet tydzień od kiedy iPhone 17e pojawił się w salonach Apple i trafił do pierwszych klientów. Jeszcze przed 11 marca, w sieci pojawiły się informacje, że w zasadzie ukończone są prace koncepcyjne nad kolejną generacją budżetowca, czyli 18e, którego spodziewamy się w przyszłym roku. Jak możemy się domyślać, wielu zmian w stosunku do tegorocznego debiutanta nie będzie, ale jak się właśnie dowiadujemy, przełom ma nastąpić w 2028 roku, gdy na rynku pojawi się iPhone 19e. Chodzi oczywiście o wyświetlacz, który wciąż pozostaje jednym z niewielu słabych punktów serii e.

iPhone 19e z ekranem OLED LTPO?

Jak donosi koreański ZDNET powołując się na branżowe źródła, Apple ma poważnie rozważać wyposażenie budżetowego iPhone’a 19 serii w wyświetlacz wykonany w nowoczesnej technologii LTPO. Ekran tego typu może dysponować adaptacyjnym odświeżaniem od 1 do 120 Hz, co pozwoliło by uspójnić całą linię iPhone’ów i porzucić stosowane obecnie w najtańszej serii e ekrany o stałej częstotliwości 60 Hz. Wyposażenie iPhone’a 19e w ekran ProMotion sprawiłoby, że budżetowy model wreszcie przestałby tak wyraźnie odstawać od pozostałych modeli znajdujących się w portfolio i w mojej ocenie znacznie podniósłby wolumen sprzedaży najtańszego smartfona Apple.


Samsung pracuje nad całkiem nowym składanym smartfonem. Będzie szerszy, aby powalczyć z iPhone’em

Samsung pracuje nad całkiem nowym składanym smartfonem. Będzie szerszy, aby powalczyć z iPhone’em

Co prawda ta plotka już pojawiła się niedawno w sieci, ale teraz nabiera ona kształtu. Samsung naprawdę szykuje trzeci model składanego smartfonu, który będzie całkiem nowym reprezentantem serii Galaxy Z….

Wprowadzony tydzień temu do regularnej sprzedaży 17e to niemały upgrade wobec debiutującego rok temu 16e. Przede wszystkim dostaliśmy wsparcie dla MagSafe i jednocześnie zwiększoną prędkość ładowania bezprzewodowego, nowy procesor A19 i modem C1X, ten sam, który znajduje się iPhonie Air. Pojawił się także nowy kolor obudowy. Bez zmian pozostał niestety ekran, który pamięta jeszcze czasy iPhone’a 14, co w tym roku jest tym większym rozczarowaniem, że wyświetlacz ProMotion trafił nawet do zwykłej 17. Jeszcze rok temu, gdy na rynek wchodził 16e z ekranem 60 Hz, można było to wybaczyć, gdyż droższa szesnastka nie miała na tym polu przewagi. Dzisiaj jednak brak 120 Hz w budżetowym modelu jeszcze wyjątkowo odczuwalne.

Ponieważ w 2028 roku planowane jest zastosowanie technologii LTPO Plus w niektórych modelach iPhone’a, opracowano plan podniesienia standardu wyświetlacza w modelu podstawowym (19e) z LTPS do LTPO. Jeśli nie uda się zastosować obecnie opracowywanej technologii LTPO Plus w niektórych modelach iPhone’ów w 2028 r., może to wpłynąć na termin wprowadzenia technologii LTPO w modelach z niższej półki.

Co nie powinno dziwić, Apple wprowadzi wyświetlacz OLED LTPO do tańszego modelu, dopiero wówczas, gdy klientom droższych modeli będzie można zaoferować jeszcze lepszą technologię, za którą warto będzie dopłacić. Dlatego, jak powiedział redaktorom ZDNET jeden z przedstawicieli branży, gigant pracuje nad wyświetlaczem LTPO Plus, który miałby trafić do kolejnej generacji iPhone’a Air. Przecieki mówią też o sięgnięciu przez Apple po technologię CoE, dzięki której można wyeliminować filtr polaryzacyjny i dzięki temu zmniejszyć grubość samego wyświetlacza oraz zoptymalizować zużycie energii, co idealnie pasuje do chociażby składanych smartfonów, ale i modeli takich jak Air.

Z CoE korzysta już teraz Samsung w swoich składanych Galaxy Z Fold i Z Flip oraz w w niedawno wprowadzonym na rynek Galaxy S26 Ultra. Jeśli zatem wszystko pójdzie zgodnie z planem i droższe modele smartfonów Apple otrzymają w kolejnych latach wyświetlacze LTPO Plus lub CoE, wówczas będący dziś standardem LTPO zostanie uwolniony i trafi do otwierającego cennik modelu 19e. I choć także wtedy budżetowy smartfon wciąż będzie miał gorszy w stosunku do droższych telefonów ekran, to różnica nie będzie już tak wyraźnie widoczna jak obecnie.