Od premiery smartfonów z serii Galaxy S24 minął nieco ponad tydzień, a ja wciąż pamiętam, jak duże wrażenie zrobiła na mnie jedna z możliwości Galaxy AI. Tymczasem potwierdziły się przypuszczenia, że nie wszystkie starsze flagowce otrzymają dostęp do nowości.

Premierę linii S24 Samsung może zaliczyć do udanych. Przez dłuższy czas z nagłówków nie schodziło Galaxy AI, które swoimi możliwościami wykracza poza znane do tej pory funkcje korekty zdjęć czy rozpoznawania obiektów na fotografiach. Koreańczycy pokazali, że sztuczna inteligencja może być naprawdę użyteczna, a moc obliczeniowa topowego smartfona wystarczy, aby tym zadaniom sprostać.

//dzisiaj na dailyweb

Dość szybko pojawiło się pytanie o to, czy paczka nowości będzie dostępna także dla starszych modeli z serii Galaxy. Coraz częściej zwraca się uwagę na to, że sztuczna inteligencja wymaga ogromnej ilości mocy obliczeniowej. Choć tej mamy w smartfonach coraz więcej, skoki technologiczne pomiędzy kolejnymi generacjami flagowych modeli mogłyby okazać się w tym przypadku zbyt duże.

Galaxy AI tylko dla smartfonów po 2023 roku

the portal to a new galaxy samsu

Warto jeszcze raz podkreślić, że o ile część obliczeń niezbędnych do działania AI może odbywać się w chmurze, o tyle niektóre z zaprezentowanych funkcji Galaxy AI wykonują się bezpośrednio na urządzeniu, co wymaga sporej mocy. W momencie premiery serii S24 Samsung potwierdził, że najnowsze rozwiązania z pewnością pojawią się na ubiegłorocznych flagowcach. Oto lista kompatybilnych urządzeń:

  • Galaxy S23
  • Galaxy S23+
  • Galaxy S23 Ultra
  • Galaxy S23 FE
  • Galaxy Tab S9
  • Galaxy Tab S9+
  • Galaxy Tab S9 Ultra
  • Galaxy Z Fold 5
  • Galaxy Z Flip 5

Jak widać, zestawienie jest dość krótkie i próżno szukać w nim jakiegokolwiek urządzenia wypuszczonego na rynek przed 2023 rokiem. Nie ma tu chociażby serii Galaxy S22, Fold 4 czy Flip 4. W rozmowie z TechRadar Samsung potwierdził, że w najbliższym czasie nie powinniśmy liczyć na zmiany w tej kwestii. W oświadczeniu przesłanym przez Patricka Chometa, szefa działu Customer Experience w Samsungu, możemy przeczytać:

Chcemy mieć pewność, że z czasem nasze rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji będą obsługiwane przez podzespoły smartfona, a to zależy od możliwości mobilnych układów CPU i GPU. Więc na razie uczymy się; idziemy krok po kroku. Wiemy, że Galaxy AI działa dobrze na serii Galaxy S24 i wiemy, że będzie działać dobrze na Galaxy S23. Nie wiemy jednak, jaka będzie intensywność korzystania ze sztucznej inteligencji przez przeciętnego klienta i jak ta intensywność wpłynie na zasoby na urządzeniu oraz zasoby w chmurze. Po pierwsze, chcemy zabezpieczyć jakość i wydajność tego, co wdrażamy. Następnie dowiemy się, jak ludzie używają tych funkcji i dostroimy wydajność. Po drugie, wdrożymy Galaxy AI na drugim zestawie urządzeń — w szczególności S23, S23 FE, Z Fold 5, Z Flip 5 i Tab S9 – aby zobaczyć, jak to działa.

Z jednej strony takie podejście jest zrozumiał -, nie ma bowiem nic bardziej frustrującego niż źle działające oprogramowanie na sprzęcie, który uznawany jest za jeden z najlepszych w swojej klasie. I tutaj duży plus na Samsunga za to, że nie porzuca zdrowego rozsądku i nie stara się upchnąć AI gdzie tylko się da, aby tylko pochwalić się liczbą użytkowników.

Bezpłatne możliwości AI w Samsung Galaxy S24 i innych? Tak, ale tylko do 2025 roku

Z drugiej jednak strony… powodem ograniczeń tak naprawdę mogą być pieniądze (przeczytajcie tekst Daniela widoczny powyżej) i chęć przekonania klientów do jak najszybszej wymiany smartfonów na najnowsze modele. Tuż po premierze serii S24 Samsung ogłosił podpisanie wieloletniej umowy z Google Cloud, stając się tym samym pierwszym na świecie partnerem Amerykanów, który wdroży modele Gemini Pro i Imagen 2 za pośrednictwem chmury na swoich smartfonach. Thomas Kurian, szef Google Cloud, powiedział wówczas:

Dzięki Gemini programiści Samsunga mogą wykorzystać światowej klasy infrastrukturę Google Cloud, najnowocześniejszą wydajność i elastyczność, aby dostarczać bezpieczne, niezawodne i angażujące generatywne aplikacje oparte na sztucznej inteligencji na smartfonach Samsunga.

Wartości kontraktu naturalne nie ujawniono, ale możemy się domyślać, że są to wielkie pieniądze, które Samsung będzie musiał systematycznie przekazywać na rzecz giganta z Mountain View. Moim zdaniem z tego właśnie wynika niechęć Koreańczyków do udostępniania najnowszych i drogich rozwiązań de facto za darmo użytkownikom, którzy ostatnie zakupy w sklepie Samsunga robili dwa lata temu.

Na korzyść tej tezy przemawia jeszcze jedna rzecz, na którą zwrócili uwagę dziennikarze portalu 9to5Google. Otóż na liście urządzeń, które otrzymają stosowne aktualizacje, znajduje się Galaxy S23 FE dysponujący dokładnie taką samą mocą obliczeniową jak Galaxy S22 5G – procesor to Exynos 2200 (wykonany w litografii 4 nm) w wersjach europejskich lub Qualcomm SM8450 Snapdragon 8 Gen 1  dla reszty świata. Oba urządzenia korzystają także z identycznego GPU oraz tej samej ilości pamięci RAM (8 GB).

Obecnie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby można było ocenić, w jaki sposób i jak intensywnie użytkownicy będą korzystać z Galaxy AI oraz z jakimi kosztami będzie się to wiązać dla producenta. Samsung zdaje się zostawiać sobie furtkę do wdrożenia Galaxy AI także na starszych urządzeniach. Myślę, że subskrypcja byłaby w tym przypadku całkiem sensownym rozwiązaniem. Co o tym sądzicie?