2.02.2026 12:17 | Aktualizacja: 2.02.2026 15:15

Klawiatura mechaniczna HATOR, mysz i słuchawki to świetny zestaw dla gamera w przystępnej cenie

Artykuł sponsorowany stworzony przy współpracy z zewnętrznym partnerem.

Gamingowy zestaw dla gracza od HATOR jest już ze mną ponad trzy miesiące. Potrzebowałem nieco więcej czasu, niż zazwyczaj, ale za to sprawdziłem klawiaturę, mysz i słuchawki nauszne ze wszystkich możliwych stron. Zapraszam do pełnego testu tych urządzeń.

hator

Od razu muszę się przyznać, że nie jest graczem pecetowym. Zdecydowanie preferuje konsolę, ale nowe sprzęty od firmy HATOR znalazły się na moim celowniku, bo akurat poszukiwałem klawiatury do pracy. Kto powiedział, że gamingowe sprzęty nie mogą pomóc w pracy biurowej? Już Wam przekazuje swoją opinię, o tym jak sprawdziły się te cztery produkty podczas długiego pisania tekstów. Na początek jednak lista przetestowanych modeli wraz z sugerowanymi cenami. Oto one:

  • Klawiatura mechaniczna HATOR Gravity TKL (289 zł)
  • Słuchawki nauszne HATOR Phoenix 2 (329 zł)
  • Mysz gamingowa HATOR Quasar 3 ULTRA 8K+8K (339 zł)
  • Podkładka pod mysz Tonn Evo (59,99 zł)

Klawiatura mechaniczna HATOR Gravity TKL

hator

Firma stawia na czarno-żółtą kolorystykę swoich opakowań i oczywiście ten motyw jest również zauważalny w designie sprzętów. Producent, który na polskim rynku dopiero zagrzewa miejsca, ale zapamiętajcie te charakterystyczne akcenty, bowiem może nieco namieszać na rynku gamingowych akcesoriów.

Zaczniemy od klawiatury mechanicznej. Model HATOR Gravity TKL to tylko jeden z „mechaników”, dostępny u producenta. W samym wyglądzie zabrakło koloru żółtego. Klawiatura jest czarna i mieni się wieloma innymi kolorami. Nie tylko klawisze są podświetlane, ale również boki sprzętu.

Na tle różnych innych klawiatur gamingowych wygląda to bardzo estetycznie. Szczególnie spodobała mi się sama faktura, która z daleka wygląda jak imitacja ciemnego drewna. Ponadto keycapy są ubrane w czarno-białą kolorystykę, co oczywiście cieszy, bo gdy wyłączymy oświetlenie akcesorium jawi się w stonowanej estetyce. Znajdziemy tu też trzy dodatkowe przyciski, służące do sterowania głośnością multimediów. Mały bajer, a cieszy. Szybko zmienimy też głośność i całkowicie wymutujemy dźwięk.

hator

Przyciski HATOR Gravity TKL cechują się dwuwarstwowym systemem izolacji akustycznej. To jedna z cichszych klawiatur mechanicznych, jakie miałem okazję testować. Oczywiście usłyszymy charakterystyczny „klik” podczas naciskania klawiszy, ale nie jest to na pewno poziom porównywalny do maszyny do pisania. Same klawisze wykonane zostały z materiału ABS, są bardzo dobrze wyprofilowane i każdy z nich możemy wymienić.

No dobrze, ale jak się pisze na tej klawiaturze? Otóż – całkiem nieźle, aczkolwiek zauważyłem sporadyczne problemy. Najpierw jednak o zaletach. Jasnym jest, że przy pisaniu dłuższych tekstów najwygodniej jest korzystanie z płaskich profili, jednak od trzech miesięcy tworzę artykuły na sprzęcie od HATOR-a, więc o czymś to świadczy, że nie myślę o zmianie.

Klawisze momentalnie odczytują komendy, a dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu klawiszy palce się nie męczą. Niemniej jednak miałem parę razy sytuację, że przy kombinacji przycisków ze skrajnymi (szczególnie z CTRL), palec potrafi się ześlizgnąć.

Ponadto mocno wystające klawisze mogą sprawić, że nieuważne osoby mogą włączyć jakiś magiczny skrót, który spowoduje wyłączenie polskich znaków. Od razu podpowiadam – producent zadbał o wprowadzenie skrótu klawiszowego odpowiedzialnego za przywrócenie klawiatury do ustawień fabrycznych. Wystarczy przez ok. 5 sekund nacisnąć jednocześnie ESC i FN. Mały mankament.

HATOR20

Samo dodatkowe oprogramowanie jest też zaprojektowane w bardzo prosty sposób. Bez większych problemów, znajdziemy parę ikon i możemy doświadczyć wszystkich efektów świetlnych. Trzeba przyznać, że mamy tu naprawdę dużo możliwości personalizacji. Ja ustawiam tak, aby kolory były, jak najbardziej stonowane i nie rozpraszały mojej uwagi, więc stawiam na stałe światło, ale każdy znajdzie coś dla siebie.

Oczywiście przetestowałem klawiaturę pod kątem gier, tym bardziej, że jest ona kompatybilna z konsolą PS4 i PS5. Na komputerze włączyłem poczciwego, ale też ponadczasowego Counter Strike’a. Warto odnotować, że sprzęt oferuje wsparcie dla 100% anti-ghostingu oraz N-key rollover. Producent deklaruje, że żywotność klawiszy to aż 70 milionów kliknięć, więc to naprawdę solidny wynik.

Mysz gamingowa HATOR Quasar 3 ULTRA 8K+8K

hator8

Kolejnym sprzętem, który podłączyłem od razu pod mojego PC-a była mysz gamingowa HATOR Quasar 3 ULTRA 8K+8K. W zasadzie nie potrzebowałem zastępstwa, ale zdecydowanie nie zamierzam tego akcesorium zmieniać. W połączeniu z podkładką pod mysz Tonn Evo daje nam świetny ślizg, a specyfikacja jest tu naprawdę topowa.

Mysz korzysta z sensora optycznego Pixart 3950 ze świetną rozdzielczością sięgającą 30000 DPI oraz oferuje optyczne przełączniki Kailh 100M i odświeżanie 8000 Hz. Ma żywotność do 100 milionów kliknięć, a naładowany akumulator powinien zapewnić 52 godziny pracy.

hator4

Połączenie bezprzewodowe uzyskamy za pomocą przystawki, którą podpinamy 1,8-metrowym kablem do komputera. Bardzo wygodne rozwiązanie, a ponadto paruje się automatycznie. W momencie, kiedy mysz się rozładuje wystarczy tylko podpiąć przewód do gryzonia. Na szczęście nie jest on krótki, a więc nie musimy się martwić, że praca będzie ograniczona.

hator7

Minusem (chyba jedynym) jest to, że dioda wskazująca poziom naładowania akumulatorów jest z przodu i zaczyna migać na czerwono dopiero wtedy, kiedy poziom baterii jest diametralnie niski. Nagle stajemy więc przed faktem, że mysz się rozładowała. Mały mankament, bo przystawka zawsze była gdzieś w pobliżu, jednak warto na to zwrócić uwagę.

Ponadto chwali się, że ładowanie jest od przodu, co nie przeszkadza w komfortowej pracy. Producent deklaruje, że w ciągu trzech godzin HATOR Quasar 3 ULTRA 8K+8K powinien naładować się do 100%. Faktycznie – nie są to puste obietnice.

Możemy również pobrać ze strony producenta aplikację do ustawienia dodatkowych funkcji, takich jak poziom DPI (od 400 do 3200), efekty świetlne, które nie tylko obejmują kolorystykę, ale również style.

Mysz składa się z czterech klawiszy (dwa boczne, dwa górne) oraz rolki i każdemu z nich możemy przypisać dane działanie – w tym makra. To w zasadzie standard, a aplikacja nie wygląda jak siódmy cud świata technologii, ale za to oferuje wszystko w przejrzysty sposób i w pełni po polsku (po ostatniej aktualizacji).

hator5

Mysz świetnie trzyma sie w dłoni i po prostu – komfortowo się z niej korzysta. Jest też leciutka, bo waży jedynie 65 g. Ma możliwość szybkiej zmiany podstawowych ustawień z poziomu samego urządzenia. U podstawy znajdziemy możliwość zmiany DPI, czy szybkie wyłączenia gryzonia oraz przełączenie między pracą radiową 2,5 GHz oraz prze Bluetooth. Jedynie kolor mi tu nie spasował chociaż dwa boczne, różowe przyciski ładnie komponują się z czarnym kolorem całego urządzenia.

Słuchawki nauszne HATOR Phoenix 2

HATOR3

Na sam koniec (poza podsumowaniem) mam dla Was opinie o słuchawkach nausznych HATOR Phoenix 2. Nie spodziewałem się po słuchawkach gamingowych za 330 złotych dźwięku dla audiofila. Pod kątem gamingu sprawdzają się one doskonale. Słuchawki charakteryzują się 40-milimetrowymi przetwornikami, hybrydową aktywną redukcja szumów (ANC), jakością dźwięku Hi-Res, częstotliwością próbkowania 96 kHz/24 bit oraz dźwiękiem przestrzennym z funkcją śledzenia głowy.

W tym przypadku mamy dostęp do aplikacji, w której możemy wiele ustawień spersonalizować. Nieważne, czy chcecie skorzystać ze sprzętu w celu odsłuchu multimediów czy gamingu – warto od razu zmienić jedno ustawienie – dźwięk przestrzenny. Szczególnie przydaje się to w grach online FPS, aby wiedzieć z której strony nadciąga przeciwnik, ale również, kiedy słuchamy muzyki, w celu zwiększenia imersji.

Jasne – audiofilie będą narzekać na nieidealnie czysty, głęboki dźwięk, ale pod kątem odgłosów otoczenia i dialogów nie można się przyczepić. Ustalmy jedno – nie jest to sprzęt, skierowany do fanów analitycznego brzmienia, a gamingowych freaków. Niemniej jednak polubiłem się z tymi słuchawkami. Nie są zbyt ciężkie, mają całkiem spore spektrum regulacji i jedynie audiofile mogą przyczepić się do dźwiękowych aberracji. Dźwięk niewątpliwie jest tu jednak angażujący i pełny, co spodoba się napewno wszystkim graczom.

Pochwalić należy również eleganckie etui i składaną konstrukcję. Jedyne do czego mógłbym się delikatnie przyczepić to przycisk zasilania, który wymaga bardzo długiego naciśnięcia aby włączyć/wyłączyć słuchawki. Plusem jest za to szybkie parowanie i ekspresowe przełączenie między źródłami – między dongiem a połączeniem bezprzewodowym.

A czas pracy na akumulatorze? Rewelacyjny! Korzystając z nich w domu oraz w drodze do i z pracy musiałem ładować je raz na dwa lub trzy tygodnie. To naprawdę świetny czas. Przy współpracy ze smartfonem zauważyłem incedyntalne problemy z połączeniem bezprzewodowym – smartfon czasami nie widział słuchawek. Po szybkim zapomnieniu parowania i ponownym połączeniu znajdował je od razu. Sytuacja taka miała miejsce jedynie tylko 3 razy, a więc nie jest to duży problem.

 

Oczywiście to akcesorium skierowane głównie pod graczy, o czym świadczy, chociażby podświetlenie RGB, ale można je wyłączyć poprzez aplikacje producenta. Poprzez oprogramowanie możemy również włączyć i wyłączyć ANC, aktywować tryb transparentny i ustawić equzalier. Poza dostępnymi 9 szablonami otrzymujemy pełną personalizację danych pasm.

Konkluzja

Reasumując, zestaw gamingowy dla graczy HATOR można wykorzystać również w każdym innym scenariuszu. To akcesoria w całkiem przystępnej cenie. Testowałem je dokładnie przez trzy miesiące, więc siłą rzeczy musiałem znaleść jakieś drobiazgi, które mi nie pasowały.


HUAWEI FreeClip 2 – piękne i tak lekkie, że nie poczujesz ich w uszach. Pierwsze wrażenia

HUAWEI FreeClip 2 – piękne i tak lekkie, że nie poczujesz ich w uszach. Pierwsze wrażenia

HUAWEI FreeClip 2 trafiły na moje biurko testowe, a właściwie – na moje uszy. Czas najwyższy, aby dostarczyć wam trochę moich pierwszych wrażeń. O tych słuchawkach pisałem na łamach dailyweb…

Są to jednak małe szczegóły. Chętnie przetestuje jeszcze inne sprzęty od tego producenta, tym bardziej, że jego wykonanie jest świetne. Niby to gamingowe produkty, ale mogą wpaść w oko również innym użytkownikom. Jedynie nie mogę przymknąć oka na oprogramowanie. Każda z kategorii sprzętów ma oddzielną aplikację, więc pracując na PC musimy ściągnąć trzy oddzielne programy, aby otrzymać dostęp do wszystkich ustawień. Cieszy natomiast język polski, który zadebiutował w styczniowej aktualizacji. Niemniej jednak – HATOR może nieco namieszać na polskim rynku, a czarno-żółta estetyka to całkiem ciekawy znak rozpoznawczy.