Judas – nowy zwiastun z fragmentami rozgrywki. Ken Levine robi kolejnego BioShocka!?
Szczerze? Największe wrażenie na ostatnim pokazie PlayStation zrobił na mnie projekt znanego dewelopera. Judas po prostu zapowiada się na wspaniałą przygodę dla fanów serii BioShock. I tyle mi w zupełności wystarczy.
Po przejrzeniu komentarzy odnoszących się do najnowszego zwiastuna – całkiem niezłego tak przy okazji – jestem pewny, że nie tylko ja nie mogę się doczekać projektu, za który odpowiada Ken Levine. Jeśli jakimś cudem przespaliście ostatnie lata pod kamieniami (lub nie obejrzeliście tytułowego materiału), informuję, że facet ten odpowiedzialny jest za BioShocka.
A fantastyczna seria tak bardzo zapisała się w naszej branży, że wiele konkurencyjnych projektów do dzisiaj chętnie sięga chociażby po jej specyficzną grafikę i charakterystyczne elementy. Przykładem możemy być tytuł We Happy Few, który świata jednak nie zwojował. Do głowy przychodzi mi jeszcze przykład niezłej strzelanki Deathloop z dosyć ciekawym pomysłem na rozgrywkę. Mimo wszystko to wciąż za mało.
Judas może okazać się fantastyczną propozycją
Prawdziwy powrót do korzeni może na sprezentować nie kto inny jak twórca Bioschocka. Judas pod wieloma względami przypomina legendarną serię i to akurat bardzo dobra wiadomość, ponieważ tak interesującej fabuły w dzisiejszych produkcjach często brakuje (nie wspominam o świetnej kreacji świata). Sam zwiastun doskonale wprowadza w temat pokręconej rzeczywistości, którą skojarzyłem z serialem Black Mirror.
Do tej chwili poznaliśmy wyjątkowo mało szczegółów na temat tego projektu. Wiemy jedynie, że przyjdzie nam podróżować po korytarzach Mayflower, czyli kosmicznego miasta, którego obywatele są szkoleni do szpiegowania siebie nawzajem. Można nawet powiedzieć, że są w stanie rozszarpać człowieka za najmniejsze przewinienie. Do tego wszystkiego należy dorzucić maszyny, bo kontrolują każdy element biznesu, sztuki czy rządu.
Jeśli chodzi o główną postać, dowódcy kosmicznego statku próbowali ją zmienić w kogoś, kim nie jest, czyli we wzorowego obywatela. Rolą gracza będzie więc zburzenie tego „wspaniałego” świata przez poprowadzenie niszczycielskiej rewolucji, której efekty możemy oglądać we wspomnianym materiale wideo.
W sieci znajdziemy informacje to tym, że gracz stanie się motorem napędowym każdego wydarzenia w historii. Oczywiście po drodze napatoczą się różnego rodzaju postacie, z którymi można się zaprzyjaźnić lub wbić im nóż w plecy. Nazwa tytuły zobowiązuje i nie jest przypadkowa. Ciekawie zapowiada się także kwestia głównego wątku. Czy gracz naprawi wszystko, co zepsuł? Czy zostawi sprawę, aby ogień zajął się resztą?
W skromnych materiałach z rozgrywki można zauważyć różnego rodzaju bronie. Pojawiają się także różnego rodzaju wybuchy, np. elektryczne, więc zapowiada się na pewną różnorodność. Szkoda jedynie mi tych wszystkich przeciwników, bo człowiek nawet nie jest w stanie przyjrzeć się dosyć fajnie zaprojektowanym modelom (dlatego dorzuciłem wyżej grafikę). No i bardzo przyjemnie wyglądają animacje oraz umiejętności. Moją ulubioną jest ta, która przedstawia tworzenie ręki. Zastanawia mnie tylko jedno: czy to po prostu przerywnik filmowy? Oby nie.
Największym minusem materiału jest to, że nie zawiera daty premiery. Nie podano nawet roku! Z dobrych wieści mogę powiedzieć, iż Judas zadebiutuje także na PC oraz konsole Xbox (chyba że coś się zmieni). Na Steamie znajdziemy nawet wyjątkowo skromny profil. Szkoda jedynie, że na tę chwilę widać tylko angielską wersję językową, co z czasem pewnie się zmieni, dlatego pozostaje cierpliwe czekać na kolejnego informacje. Polecam też obejrzeć poprzedni zwiastun.
