W sieci pojawiły się rendery, które pokazują, jak będzie prezentował się front i plecki nadchodzącego smartfonu iPhone SE 4. Jeśli design potwierdzi się, będę srogo zawiedziony. Ty również!

Smartfony serii iPhone SE, niezależnie od generacji, zawsze wykorzystywały stylistykę kilkuletnich konstrukcji. Owszem, mieliśmy do czynienia z mocniejszymi procesorami, modułami łączności czy aparatami, ale bryła pozostawała „leciwa”.

//dzisiaj na dailyweb

Apple iPhone SE 4 miał szansę to zmienić i być może jeszcze ją ma. Wiele zależy od tego, czy najnowsze doniesienia potwierdzą się. Wynika z nich bowiem, że nie uświadczymy tutaj elementu, znanego ze smartfonów iPhone 14 Pro, 14 Pro Max, 15, 15 Pro i 15 Pro Max.

iPhone SE 4 jednak bez dynamicznej wyspy. Co zmieni się w „tanim” smartfonie Apple?

iPhone SE 4
fot. 91mobiles

Za dostarczenie renderów odpowiada indyjski blog technologiczny 91Mobiles, który często – choć nie zawsze – typuje przyszłe kroki gigantów technologicznych. Z dostępnych materiałów dowiadujemy się, że na froncie smartfonu iPhone SE 4 zagości 6,1-calowy panel OLED z systemem kamer TrueDepth i biometrią w postaci Face ID. Niestety, nie będzie to Dynamiczna Wyspa, lecz Notch. Z jednej strony mamy solidny upgrade w stosunku do poprzednich modeli, z drugiej jednak strony nieco boli brak wspomnianego elementu.

iPhone SE 4 będzie piękny i nowoczesny. To nie żart

Cieszyć może oczywiście wygląd ramek, które będą przypominać te, znane z iPhone’ów serii 15. Kanciaste, choć minimalnie ścięte boki to zdecydowana zmiana na plus. Smartfon będzie mierzył 147 x 71,5 x 7,7 mm. Będą go więc cechować wymiary, zbliżone wymiarów iPhone’a 14, Różnice będą znikome. Oczywiście nie zabraknie tutaj portu USB-C, a także pojedynczego przycisku po prawej stronie obudowy. Aparat to – niestety – pojedynczy moduł „najpewniej” szerokokątny.

Czy to prawda?

Trzeba mieć z tyłu głowy to, że udostępnione rendery wcale nie muszą okazać się prawdziwe. Kilkukrotnie przekonywaliśmy się o tym, że przecieki mogą prezentować nieprawdę. Pamiętacie „kwadratowego” Apple Watcha? Tak, to koronny przykład na to, że dopiero premiera urządzenia weryfikuje udostępnione wcześniej przecieki.

Poczekajmy więc cierpliwie na kolejne informacje. Nawet jeśli będą nieoficjalnie, zasugerują nam to, na ile wiarygodne były wcześniejsze przecieki.