To już jest pewnego rodzaju tradycja, że wraz z nowymi modelami iPhone pewne serwisy przygotowują zestawienie średnich zarobków w danym kraju do cen nowego smartfona z jabłkiem na pleckach. Niestety jest to przeważnie moment, w którym upewniamy się jak daleko mamy jeszcze do zachodu Europy (choć nie jest najgorzej).

Gwiazda porównania – iPhone 13 128 GB

Do porównania użyto iPhone’a 13 z pamięcią 128 GB jako podstawowy model Apple. W naszym przypadku mowa zatem o smartfonie za 4200 złotych. Z racji tego, że ceny tego samego urządzenia mocno się różnią w zależności od tego gdzie żyjemy/mieszkamy, serwis MoneySupermarket pokusił się o przyjęcie lokalnych cen do średnich zarobków.

Krajem, gdzie ów model Apple jest najdroższy, okazała się Brazylia, bo kosztuje on tam prawie 1500$. Na pewno tak wysoka cena przyczyniła się do bardzo niskiej pozycji na liście, ponieważ średnio zarabiający Brazylijczyk potrzebuje aż 86 dni, aby móc sobie pozwolić na takie urządzenie. Oczywiście jeżeli w tym czasie nie będzie ponosił żadnych kosztów życia.

Na drugiej stronie szali jest Hong Kong, gdzie iPhone 13 kosztuje zaledwie 874$, co, przy odpowiednich zarobkach, pozwoliło wskoczyć na jedno z najwyższych miejsc. Mieszkaniec Hong Kongu potrzebuje bowiem zaledwie 7 dni, aby sprawić sobie najnowszy smartfon Apple.

Gdzie najlepiej?

Na pewno w Waszych głowach pojawiło się teraz pytanie, „no dobrze, gdzie zatem jest najlepiej?”. Odpowiedź raczej nikogo nie zdziwi, bo jest to Szwajcaria. Nie od dziś wiadomo, że stosunek zarobków tamtejszych mieszkańców do cen ogólnoświatowych produktów jest bardzo korzystny. Wyliczono bowiem, ze średnio zarabiający Szwajcar potrzebuje zaledwie 34 godzin pracy, a więc niecałe 5 dni, aby taki telefon nabyć.

Polska i szary koniec

Niestety, wpis ten muszę zakończyć informacją, że na tle innych krajów wypadamy bardzo blado i w Polsce nadal urządzenia Apple to raczej domena osób lepiej zarabiających. Albo takich, które muszą skrupulatnie oszczędzać na zakup. Na najnowszego iPhone 13 potrzeba nam bowiem 254 godzin pracy, czyli aż 31 dni.