Inżynier od Apple Watch pozwany za przekazywanie tajemnic OPPO
Kiedyś firmy prowadziły batalie między sobą — zupełnie tak jak Apple i Masimo. Teraz coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których oskarżani są również bezpośrednio pracownicy. Jednym z nich jest były pracownik Apple, który podobno przekazał tajemnice chińskiej marce OPPO.
Jakiś czas temu można było usłyszeć o Youtuberze, który nakłaniał pracownika Apple, lub nawet bez jego zgody zdobył informacje na temat nieopublikowanego jeszcze wtedy systemu Apple iOS. Słyszeliśmy też o tym, że pracownik Apple został podkupiony za równowartość 200 milionów dolarów. Teraz dowiadujemy się o kolejnej dziwnej sprawie.
Apple oskarża byłego pracownika

Właśnie dowiedzieliśmy się, że Apple wytoczył sądowe działa przeciwko Chen Shi oraz chińskiej firmie OPPO. Chen Shi to były już pracownik Apple, który pracę rozpoczął w styczniu 2020 roku. Był on inżynierem w dziale zajmującym się projektowaniem czujników dla Apple Watch.
Jak się okazuje, zwolnił się on z pracy. Kolegom i koleżankom powiedział, że musi wracać do Chin, by zająć się chorymi rodzicami. Stwierdził też, że na razie nie planuje szukania nowej pracy. W momencie gdy przekazywał informacje był już jednak nowym pracownikiem OPPO.
Okazało się, że Apple ma jednak więcej dowodów i nie wszystkie są tylko poszlakowe. Podbno Shi brał udział w spotkaniach wewnętrznych, z których zgrywał poufne dane. Podczas dostępu do danych i ich kopiowania miał równocześnie wyszukiwać fraz w internecie w stylu „jak wykasować pamięć macbooka” oraz „czy ktoś może zobaczyć, że otworzyłem dane na internetowym dysku”. Trzeba powiedzieć, że to wymowne działania.
Co więcej, w pozwie sądowym przeciwko byłemu pracownikowi znalazła się korespondencja z wiceprezesem OPPO ds. zdrowia, doktorem Zi Zijing Zeng’iem. Czytamy w niej:
Planuję zacząć od 6/30. W tym tygodniu poinformuję mój zespół o mojej rezygnacji. Ostatnio przeglądałem również różne materiały wewnętrzne i organizowałem wiele spotkań 1:1, aby zebrać jak najwięcej informacji — podzielę się z wami wszystkimi później.
Wygląda na to, że Apple ma naprawdę solidne podstawy do oskarżeń, a cała sprawa może mieć poważne konsekwencje.
