Ostatni okres nie jest dobry praktycznie dla żadnej z branż rozrywkowych. Wszędzie dostajemy informacje o kolejnych opóźnieniach, na które wpływa między innymi pandemia. Mająca swoją premierę na początku miesiąca najnowsza część Jamesa Bonda, „Nie czas umierać”, zaliczyła dość spory poślizg, a samą datę debiutu na kinowych ekranach zmieniano wielokrotnie. Okazuje się, że to nie koniec złych wieści dla fanów kinematografii.

Problemy z produkcją filmów Disneya

Disney poinformował, że data premiery niektóych filmów musiała zostać zmieniona. Pełna lista potwierdzonych produkcji, które obejrzymy później, to:

  • Doctor Strange in the Multiverse of Madness

Doktor Strange ponownie podejmie się poszukiwań Kamienia Czasu, rywalizując ze swoim byłym przyjacielem, Baronem Mordo. Film początkowo miał się ukazać 25 marca 2022, a nową datą premiery jest 6 maja 2022.

  • Thor: Love and Thunder

Ze względu na obsuwę ekranizacji przygód Doktora Strange, światło dzienne później ujrzy czwarta część Thora. Film w reżyserii Taiki Waititi ukaże się nieco ponad 2 miesiące po planowanej wcześniej dacie, którą zmieniono z 6 maja na 8 lipca 2022

  • Black Panther: Wakanda Forever

Na powrót Czarnej Pantery także poczekamy kilka miesięcy dłużej. Pierwotnym terminem był 8 lipca 2022, a teraz premiera została ustalona na 11 listopada 2022.

  • Ant-Man and the Wasp: Quantumania

Nowa odsłona historii Ant-Mana i Osy zadebiutuje pół roku później, czyli 28 lipca 2023.

  • Indiana Jones 5

Najdłuższym opóźnieniem został dotknięty najnowszy Indiana Jones, który po latach miał powrócić na ekrany kin. W tym przypadku datę przesunięto o prawie rok, zmieniając ją z 29 lipca 2022 na 30 czerwca 2023.

Skąd opóźnienia?

Oficjalnie nie podano, dlaczego opóźniono premierę filmów. Magazyn „Variety” informuje, że powodem poślizgów są problemy produkcyjne. Ze względu na to, że większość opóźnionych obrazów należy do uniwersum Marvela, przesunięcie premiery jednego z nich naturalnie pociąga za sobą przełożone terminy debiutu kolejnych filmów. Większość z nich tworzy całość z zachowaniem ciągłości fabularnej, więc niektórych produkcji nie można wypuścić przed innymi.

Miejmy nadzieję, że to jedyna informacja o opóźnieniu premier wymienionych wyżej filmów. Nie ma przecież nic gorszego, niż czekanie w nieskończoność na możliwość obejrzenia wymarzonej opowieści.