5.08.2025 12:00

Google wyśmiewa Apple w nowej reklamie. Zresztą zobacz sam!

Google wyemitowało krótki spot, w którym zachęca do kupna nadchodzącego Google Pixel 10. Robi to przy okazji wysmiewając Apple.

Google Pixel 10

Jest wiele historii reklam, które bazowały na szydzeniu i wyśmiewaniu rynkowego rywala. Jedną z największych wojen billboardowych to spory między Audi i BMW oraz McDonaldem i Burger Kingiem. Na naszym rynku pamiętna była batalia na reklamy sieci Media Markt i Saturn (które tak naprawdę należały do jednej firmy). To jednak nie wszystko.

Google vs. Apple w reklamie Pixel 10

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

W świecie technologii, wiele lat temu walka toczyła się między Microsoftem i Apple — tu walka była zaciekła — to ponad 60 osobnych reklam wyśmiewających przeciwnika! Wydawałoby się, że firmy straciły ten luz i już nie robią takich rzeczy swoim konkurentom. Google jakiś czas temu postanowiło podgrzać ten trend. W krótkim spocie zaatakowało Apple za brak obsługi wiadomości RCS. Teraz znów to robi, ale z większą agresją.


Google trolluje Apple. Tym razem chodzi o wiadomości RCS

Google trolluje Apple. Tym razem chodzi o wiadomości RCS

Google znów trolluje Apple. Od czasu do czasu, Apple dostaje małe kuksańce od Google. Tym razem gigant z Mountain View, żartuje sobie z firmy z Cupertino, ale ma w tym…

Google wypuściło właśnie krótki, 30-sekundowy spot, który ma podgrzać atmosferę przed planowaną na 20 sierpnia premierą nowych smartfonów Google Pixel 10. W spocie słyszymy kultowy, ale dzisiaj zbyt memiczny kawałek The Next Episode od Dr. Dre (z udziałem Snoop Dogga). Lektor grubym i trochę metalicznym głosem wyśmiewa Apple. Nie mówi wprost, ale odnosi się do konkretnej sytuacji.

Chodzi o premierę iPhone’a 16, na której obiecano przyszłym klientom nową Siri, która będzie wykorzystywała AI. Zaraz minie rok, a Apple nadal nie dowiozło obiecanej funkcji. Wcześniej słyszeliśmy wyjaśnienia szefów Apple, które mówią o problemach technicznych i opóźnieniu. Apple robi wszystko, co może, żeby wymazać ten błąd. Google zadbało jednak, aby nikt o tym nie zapomniał.

Głos w reklamie mówi o tym, że możesz zmienić definicję słowa wkrótce, albo zmienić smartfon. Czy to odpowiednie call to action? Naiwnie byłoby sądzić, że to robi na kimś wrażenie ;)