To, co często odstrasza użytkowników Apple od Androida to właśnie sklep, nad którym nikt nie panuje, a przynajmniej takie można odnieść wrażenie. Google chyba również dostrzegło ten problem i bierze się za porządki – 900 000 aplikacji do usunięcia.

Każdy użytkownik Androida przyzna mi rację, że czasami znalezienie czegoś w sklepie Google graniczy z cudem. Jest tam tak wiele aplikacji śmieci, że może od tego rozboleć głowa. Nie wspomnę o setkach aplikacji, które robią to samo i w dodatku to samo co mamy wbudowane domyślnie w oprogramowanie telefonu, czyli na przykład uruchomienie latarki.  Choć tym razem Google nie bierze się za takie aplikacje śmieci, to i tak po części one znikną, wszystko za sprawą braku aktualizacji.

Brak aktualizacji – brak przychodów

Nowe zasady wyglądają tak – jeżeli twoja aplikacja nie jest aktualizowana od ponad dwóch lata, klasyfikuje się do usunięcia ze sklepu. Takie zasady prowadzi Goole jak i Apple w swoich sklepach. W przypadku bardziej licznego sklepu Play mowa o prawie 900 000 aplikacji, którym grozi usunięcie, podczas gdy Apple wykazuje 650 000, co jest równie wysoką wartością.

R E K L A M A

Play Store Material You buttons c e1652632865808

Jako powód podaje się głównie dbanie o bezpieczeństwo końcowych użytkowników, bowiem tak przestarzałe aplikacje są łatwiejszą furtką do złamania niż te, które posiadają najświeższe zabezpieczenia i sposoby zbierania danych. Google przyznaje, że nie będzie usuwał tych aplikacji od razu, ale ukryje je w sklepie, tak aby nie były możliwe do pobrania przez użytkownika. Jak tylko znajdzie się aktualizacja, aplikacja powróci do tych widocznych.

Programiści przeciw Google

Co można zrozumieć, część programistów jest mocno przeciw takiej decyzji. Mowa głównie o tych, którzy stworzyli bardzo proste gry albo aplikacje, których zwyczajnie nie ma sensu aktualizować. Rozumiem ich trochę, bo w końcu co można nowego pokazać albo usprawnić w grze w wężyka, czy aplikacji uruchamiającej latarkę, prawda? Z drugiej strony jednak właśnie przez takie proste furtki najłatwiej jest uzyskać dostęp do smartfonu, gdyż zabezpieczenia praktycznie nie istnieją, a programiści nie rzadko wrzucają potrzebę dostępu do wszystkiego z czystego lenistwa.

fotolia angry phone spam

Tak czy inaczej, czeka nas zmiana w sklepach aplikacji. Być może już teraz nie możecie znaleźć swojej ulubionej aplikacji. Jeżeli tak, warto rozejrzeć się za bardziej aktualną alternatywą – to dla waszego dobra.