Flagowe Technics EAH-AZ100 to maksimum możliwości w minimalnej obudowie – recenzja
Na rynku słuchawek TWS znajdziecie setki modeli, które obiecują solidną jakość dźwięku, spore możliwości i długi czas pracy. Technics EAH-AZ100 nie tylko spełniają te wymogi, ale również dodają sporo od siebie.
W materiale z pierwszymi wrażeniami zdradziłem Wam już profil tego sprzętu, zdradziłem też pierwsze wrażenie i opisałem możliwości. Trochę czasu już od publikacji tego tekstu minęło, a ja miałem go dostatecznie dużo, by przyjrzeć się flagowym słuchawkom Technics EAH-AZ100 i przygotować finalny werdykt.
Technics EAH-AZ100

Technics EAH-AZ100 to flagowe słuchawki TWS w ofercie firmy, które są udanym następcą modelu EAH-AZ80, który również braliśmy na tapet w redakcji. Teraz słuchawki otrzymują znaczący upgrade, ale oferowane są w takiej samej cenie jak poprzednik, czyli 299 euro. Dla Polskiego konsumenta oznacza to 1 299 zł.
To, co wydaje się najważniejszym elementem słuchawek to pionierską i opatentowaną technologię Magnetic Fluid Driver. Nowy przetwornik w słuchawkach składa się z aluminiowej membrany i płynu ferrofluidowego. Ten ostatni to rodzaj cieczy, która zawiera cząsteczki ferromagnetyczne, oddziaływające na magnetyzm. Jest ona wstrzykiwana do przestrzeni między magnesem przetwornika a cewką dźwięczną, która umożliwia odtwarzanie o niskim poziomie odkształceń. Technologia ta dostarcza również bogaty bas. Sztywna aluminiowa membrana z kolei pozwala na rozszerzone odtwarzanie średnich i wysokich częstotliwości, oferując szczegółowy dźwięk o wysokiej rozdzielczości i czystości.

Słuchawki względem poprzednika mogą pochwalić się lepszym czasem pracy. To nawet do 12 godzin pracy samych słuchawek (ANC OFF, kodek AAC) co robi naprawdę spore wrażenie. W połączeniu z etui z funkcją powerbanku daje to łącznie do 29 godzin (ANC OFF, kodek AAC). Przy czym ten wynik już takiego wrażenie nie robi, a nawet jest to ciut poniżej rynkowego standardu, który wynosi około 30 do 35 godzin pracy. Na pocieszenie mamy tu jednak etui z funkcją bezprzewodowego ładowania i obsługę szybkiego ładowania słuchawek (15 minut dla 90 minut pracy).

W praktyce czas pracy może być zgodny z założeniami producenta. Ja przeważnie mieściłem się w granicy od 10 do 11 godzin. Przy czym domyślam się, że producent mierzył ten czas jak większość innych firm na poziomie głośności około 50%. Ja nie ograniczałem się do tego poziomu i słuchałem trochę głośniej.

Słuchawki wspierają technologie Dolby Atmos, Dolby Audio oraz Dolby Head Tracking ( i to naprawdę dobrze). Mogą utrzymywać też w swojej pamięci aż 10 sparowanych profili, przy czym mają też multipoint i to z możliwością bezpośredniego połączenia z trzema urządzeniami na raz — to jeśli dobrze kojarzę, chyba pierwsze takie rozwiązanie na rynku.

Technics EAH-AZ100 zmienił się również pod względem wyglądu. Słuchawki są delikatnie mniejsze i lżejsze od poprzednika. Co prawda testował go u nas w redakcji ktoś inny, ale domyślam się, że musiało to wpłynąć znacząco na komfort użytkownika, który w przypadku EAH-AZ100 jest idealny — i piszę to bez przesady. Technics twierdzi, że dzięki temu nie potrzeba już 7 par sylikonowych wkładek. Teraz w pudełku znajdziemy ich 5 – przy czym M-ki fabrycznie są założone na słuchawkach. To czy odpowiednio dopasowaliśmy słuchawki, można sprawdzić dzięki dedykowanej funkcji testu w słuchawkach. Udało mi się go przejść za pierwszym razem, a nawet bez sylikonowych wkładek — przy mam tę supermoc, że mam bardzo uniwersalny rozmiar ucha ;D i nigdy nie mam problemów ze słuchawkami. Ma je natomiast moja żona, ale po wymianie wkładek na najmniejsze również udało się przejść test.
Jakość dźwięku

Słuchawki obsługują różne kodeki, w tym LDAC od Sony, który umożliwia przesyłanie strumieniowe muzyki w wyższej jakości z kompatybilnych źródeł, takich jak smartfony i przenośne odtwarzacze Hi-Fi. Małą niespodzianką jest tu również pojawienie się kodeka LC3 z obsługą LE Audio (Low Energy) oraz technologii Auracast.
Jakość dźwięku to najtrudniejsza do oceny sprawa. Każdy z nas inaczej go postrzega, słuchając nawet tego samego modelu i – co gorsza – ma też pewnie inne oczekiwania.
W przypadku Technics EAH-AZ100 zderzyłem się, z tym że dźwięk płynący ze słuchawek jest naprawdę inny niż z większości sprzętów na rynku. Muszę też tu powiedzieć, że jest trochę dziwny. Mam playlistę stworzoną do porównywania słuchawek i nie poznaje, a może nawet poznaje na nowo niektóre kawałki. Dlaczego tak się dzieje nie jestem w stanie powiedzieć. W zasadzie wszystko tu się zgadza — bardzo precyzyjna góra i środek zapewniają odpowiednią rozdzielczość i niemal kryształową przejrzystość. Problemem jest trochę sztuczny dudniący bass, który w zasadzie nie potrafi dominować w odpowiednich miejscach i szybko się nudzi.

Producent oddał tu jednak sporo możliwości wpływania na dźwięk za pośrednictwem wielostopniowego korektora oraz dodatkowych wstępnych ustawień. Jestem przekonany, że większość osób będzie w stanie dopasować go swoich preferencji.
Na pochwałę zasługuje zasięg słuchawek, który jest jednym z lepszych, z jakim się spotkałem. Lepszy zdają się mieć jedynie słuchawki od Apple i Beats. W praktyce mogłem poruszać się po całym jednorodzinnym domu. Nie doświadczyłem utraty połączenia, spodku jakości transmisji ani też innych artefaktów.
Jakość rozmów
W trakcie rozmów telefonicznych i połączeń nie dzieje się nic podejrzanego, ale nie można też powiedzieć, żeby słuchawki czymś wybitnie zaskakiwały. Technics Voice Focus AI działa tutaj całkiem sprawnie również podczas rozmowy inną osobą, testowałem to przy działającym wiatraku i odkurzaczu i faktycznie można odczuć różnicę na korzyść tej technologii. Kilka razy zdarzyło się, że mój rozmówca słyszał mnie trochę, jak „w wielkiej hali” – ale nie potrafiłem celowo tego powtórzyć możliwe, że odpowiedzialny za to jest jakość połączenia komórkowego.
Jakość ANC i trybu przeźroczystego (dźwięk otoczenia)
Tu za to należą się pochwały. Już pasywna redukcja słuchawek dobrze izoluje otoczenie, ale włączenie ANC potęguje efekt jeszcze bardziej. Wszelkie testy domowe — z wentylatorem, pralką, odkurzaczem i głośnym telewizorem — Technicsy przeszły wzorowo. Dodatkowo można tu nie tylko zmienić poziom tłumienia, ale wybrać również tryb adaptatywny, który naprawdę fajnie działa, żywo reagując na warunki, w których przebywamy. W przestrzeni miejskiej doceniłem jednak nie tylko ANC.
Tryb przeźroczystości, transparentności czy też Ambient — bo różnie go nazywają producenci, jest tu jednym z najlepiej działającym ze wszystkich słuchawek, z jakich przyszło mi korzystać. Wszystko, co działa się w moim otoczeniu, było turbo głośne! Tu również możemy sterować poziomem wzmocnienia, a dodatkowo można ustawić funkcję, która automatycznie włączy tryb przejrzystości po wstrzymaniu muzyki (tak, aby słyszeć np. głos naszego rozmówcy).
Olbrzymie możliwości dzięki aplikacji

Słuchawki mają świetną aplikację towarzyszącą ich obsłudze. W przypadku wielu firm taka aplikacja to tylko wydmuszka i spokojnie mogłoby jej nie być. Technics znacznie podnosi tu poprzeczkę swoim konkurentom — a rywalizuje w kategorii sprzętu premium z ceną na poziomie 300 euro.
Aplikacja jest szybka, sprawna i bardzo responsywna. Parowanie i dodawanie nowych słuchawek jest błyskawiczne i bezproblemowe. Ekran główny podzielony jest na 4 ekrany, przy czym w główną sekcję można spersonalizować, dodając i odejmując z niej poszczególne funkcje.
Cztery główne zakładki to ekran główny, sterowanie otoczeniem, sterowanie dźwiękiem oraz ustawienia. Ekran główny pokazuje status słuchawek i pozwala wybrać zdefiniowane skróty do opcji. Ekran sterowania otoczeniem, nie pozwala sterować ludźmi i przedmiotami, ale za to doskonale oddaje kontrole nad trybami ANC i ambient. Trzecia zakładka daje dostęp do zdefiniowanych trybów dźwięku oraz 3 profile własne z korektorem. Ostatnia zakładka potrafi przytłoczyć. To ta z ustawieniami i chociaż są one logicznie ułożone, to jest ich naprawdę sporo. Nie chciałbym na nowo ustawiać słuchawek. Z drugiej jednak strony, oddano tu użytkownikowi bardzo dużo ciekawych opcji i możliwości, których nie znajdziemy u innych producentów.
Wrażenia końcowe

Technics EAH-AZ100 to słuchawki kompletne. Mają zaawansowane przetworniki o charakternym profilu dźwiękowym, świetny czas pracy na akumulatorze, bezprzewodowe i szybkie ładowanie, obsługę Bluetooth 5.3 i zaawansowanych kodeków. To, co robi to wrażenie to perfekcyjny tryb ANC i jeszcze lepszy ambient. Dodatkowa aplikacja to prawdziwy kombajn, który podnosi możliwości słuchawek.
Gdyby jeszcze dało się zrobić coś z tą ceną, to byłby to prawdziwy sztos — no bo przyznajcie sami 1 299 zł, to trochę dużo, a rywalizacja na tej półce jest naprawdę zacięta.
























