Płać albo płacz! Evernote testuje zmiany, które ograniczą Cię do jednego notatnika z 50 notatkami
Marcin nie mylił się, gdy proponował Wam alternatywy dla Evernote. W ciągu ostatniego roku nie udało się poprawić kondycji finansowej firmy po zmianie właściciela. Nowe testy wskazują jednak, że pod nóż trafi darmowy, ale całkiem dobry plan. Już niebawem użytkownicy niewydający pieniędzy zostaną ograniczeni.
Jedna z najstarszych aplikacji, która pojawiła się wraz z rozwojem smartfonów, nieprzerwanie znajduje się w dziwnej spirali śmierci. Cykliczne i masowe zwolnienia, likwidacja oddziałów, cięcia w budżecie. A w rezultacie zwolnienia w całym pionie zarządzającym firmą. Wymienione przeze mnie problemy nie dawały nadziei na to, że firma wstanie z kolan.
Ponad rok temu firma została przejęta przez Bending Spoon – dobrze znany w świecie twórca aplikacji na iOS. Ich hitami są Slice, Filmic i Focoos, z których miałem już okazję korzystać.
Evernote testuje plany, które zmuszą Cię do zapłaty
Evernote, Dropbox oraz martwy Endomodo są aplikacjami, które wprowadziły mnie w świat smartfonów. Aplikacja do notatek towarzyszyła mi w nauce, życiu codziennym i zawodowym. Przez lata zgromadziłem tysiące notatek w tym serwisie. Z czasem jednak podążyłem kierunkiem innych osób i przeniosłem się do Notion.
Nie żałuję! Biorąc pod uwagę także to, że obecny i darmowy plan nadal byłby dla mnie w zupełności wystarczający. Zakłada on możliwość przesyłania danych do 60 MB. W dodatku maksymalny rozmiar notatki może mieć 25 MB oraz 3 widżety. Płatne plany skupiają się na zwiększeniu transferu i wielkości notatek, dostępie do plików offline, wielu dodatkowych funkcjach oraz integracji z dodatkowymi usługami, takimi jak Slack czy Microsoft Teams. Jeśli przyjrzymy się aktualnej ofercie, łatwo dostrzeżemy, że plan bezpłatny skierowany jest raczej do osób prywatnych, płatny natomiast głównie do pracujących.
Evernote nie potrafi sobie poradzić z problemem, którym jest niewystarczająca liczba płatnych użytkowników. Nie poprawiło się to wcale nawet po przejęciu usługi przez firmę Bending Spoon. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że jest nawet gorzej, bo firma zlikwidowała swój główny oddział w Ameryce, pozostając jedynie przy działającym w Mediolanie (siedziba Bending Spoon).
Jeden z czytelników serwisu 9to5Mac dostał niepokojącą wiadomość od Evernote. Firma wprowadza nowy, testowy plan dla bezpłatnych użytkowników. Przykuwa on uwagę przez znaczne ograniczenia — bezpłatny dostęp dotyczy tylko do jednego notatnika oraz 50 notatek.
Evernote wyjaśnia jednak, że nowy plan jest tylko testem, który zahacza o 1% bezpłatnych użytkowników. Co więcej, nie stracą oni dotychczasowo utworzonych materiałów, a jedynie zostanie zablokowana możliwość tworzenia nowych.
Jeśli zebrałeś wielką kolekcję notatek w serwisie Evernote, a nie będziesz w stanie skorzystać z płatnej wersji serwisu, to już chyba ostatni moment na migrację do konkurencyjnych serwisów oraz usług.

